Orędzie fatimskie, a Rosja
Mimo że od 13 maja 1917 roku dzieli nas już 95 lat, orędzie fatimskie
promieniuje także na XXI wiek. Przesłanie Matki Bożej skierowane do trzech
pastuszków: Łucji, Hiacynty i Franciszka, składa się, jak wiadomo, z trzech
różnych, ale logicznie powiązanych ze sobą części.
Pierwsza odnosi się do zbawienia dusz. Charakteryzuje ją przerażająca wizja
piekła – miejsca, do którego trafiają dusze grzeszników, którzy nie żałują za
grzechy i nie chcą ich odpokutować. Druga część orędzia rozszerza karę na narody
niedochowujące wierności Bożemu prawu. Trzecia część, ogłoszona przez Stolicę
Apostolską w czerwcu 2000 roku, mówi z kolei o wielkich prześladowaniach
Kościoła, kreśląc obraz Papieża, biskupów, zakonnic, zakonników i osób świeckich
zabijanych przez ich prześladowców. Dyskusje, które toczą się w ostatnich latach
o trzeciej tajemnicy fatimskiej, przyćmiły nieco profetyczną moc centralnej
części orędzia zawartą w dwóch kluczowych zdaniach: "Rosja rozprzestrzeni po
świecie swoje błędne idee" oraz "Na koniec Moje Niepokalane Serce zatriumfuje".
13 lipca 1917 roku, kiedy Maryja przekazała fatimskim dzieciom te słowa,
mniejszość bolszewicka nie objęła jeszcze władzy w Rosji. Stało się to dopiero
kilka miesięcy później, po rewolucji październikowej – będącej wydarzeniem nie
tylko czysto historycznym, ale także zbiorem poważnych błędów ideologicznych.
Tym, co charakteryzuje myśl klasyczną i co później znajduje swoje udoskonalenie
w filozofii chrześcijańskiej, jest prymat kontemplacji nad działaniem. W drugiej
tezie na temat Feuerbacha Marks utrzymuje natomiast, iż człowiek musi sprawdzić
w praktyce, czy jego myśl jest prawdziwa. W jedenastej tezie utrzymuje
natomiast, iż zadaniem filozofów nie jest interpretowanie świata, ale zmienianie
go. Filozof zostaje tu zastąpiony rewolucjonistą. Rewolucjonista z kolei ma za
zadanie wykazać w akcji potencjał i skuteczność swojej myśli. W tym rozumieniu
Lenin był filozofem-rewolucjonistą, który w 1917 roku wcielił w życie teorię
komunizmu. Rosja stała się pierwszym rozsadnikiem błędów, które nie miały
swojego źródła w narodzie rosyjskim, ale w szaleństwie ideologicznym
marksistów-leninistów, dążących do rozpowszechnienia na całym świecie
przekonania o konieczności zniesienia wszystkich zasad i zanegowania wszystkich
prawd. "Pierwszy raz w historii – pisał Pius XI w swojej encyklice "Divini
Redemptoris" z 19 marca 1937 roku – jesteśmy świadkami zaplanowanej na zimno i
precyzyjnie przygotowanej walki człowieka z wszystkim, co Boże" (2, 1-4). W XIX
wieku nie było zbrodni podobnej do komunizmu – zarówno ze względu na zasięg
czasowy i terytorialny tego zjawiska, jak i na ogrom nienawiści, jaką zdołał on
wywołać. Wszystkie zbrodnie i nieszczęścia XX wieku, wliczając w to narodowy
socjalizm, wynikają w sposób pośredni bądź bezpośredni z ideologii
marksizmu-leninizmu. Od Stalina do Chruszczowa i od Breżniewa do Gorbaczowa
błędna ideologia komunizmu rozlała się po świecie niczym rozżarzona lawa. Upadek
Związku Sowieckiego nie położył kresu rozprzestrzenianiu się tych błędów. Wręcz
przeciwnie – doszło do ich ekspansji. Zachód nasiąka ewolucjonizmem,
pragmatyzmem i hedonizmem – elementami nieodłącznymi od doktryny komunistycznej.
"Dyktaturę proletariatu" zastępuje "dyktatura relatywizmu", która pochodzi z
tego samego zatrutego źródła materializmu dialektycznego. Poza tym dawna
nomenklatura komunistyczna wciąż kontroluje większość władzy w Rosji i w
niektórych krajach Europy Wschodniej. Ponadto całe narody w takich państwach,
jak Chiny czy Kuba, nadal jęczą uciskane przez czerwoną opresję. Antykomunizm z
kolei przestał praktycznie istnieć, ponieważ – jak wskazywał już Pius XI w
encyklice "Divini Redemptoris": "niewielu udało się rozpoznać prawdziwą naturę
komunizmu".
Rozprzestrzenienie się błędów komunizmu zostało określone przez Maryję mianem
kary za grzechy ludzkości. Aby jej uniknąć, Maryja Dziewica wyraziła dwie
precyzyjne prośby: poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu oraz Komunię Świętą
wynagradzającą w pierwsze soboty miesiąca. Jan Paweł II przypisywał Madonnie
Fatimskiej swoje cudowne ocalenie w czasie zamachu z 1981 roku. Papież
dwukrotnie: 13 maja 1982 roku i 25 marca 1984 roku – kolegialnie ze wszystkimi
biskupami świata, tak jak prosiła Matka Boża, dokonał poświęcenia świata
Niepokalanemu Sercu Maryi, nie wymieniając jednak w sposób dosłowny Rosji. Nie
ma wątpliwości, że konsekwencją tych aktów było to, co zdarzyło się kilka lat
później – wraz z upadkiem muru berlińskiego i rozpadem Związku Sowieckiego. Jest
jednak pewne także to, że komunizm wciąż trzyma się mocno, a nawrócenie
ludzkości w szerokim rozumieniu – i Rosji w rozumieniu szczegółowym – wciąż
wydaje się odległe. Czy można twierdzić, że orędzie fatimskie już się
zrealizowało i że straszne wydarzenia zapowiadane przez Maryję w 1917 roku są
już za nami?
Orędzie fatimskie będzie można uznać za wypełnione dopiero wtedy, kiedy ludzkość
przestanie służyć bożkom naszych czasów i odwróci się od nich, aby w pełni
przyjąć porządek naturalny i chrześcijański, zanegowany uprzednio przez
relatywizm socjalistyczny i komunistyczny. Bez wątpienia dojdzie do tego,
ponieważ zapewniła nas o tym sama Dziewica Maryja, kierując do nas słowa pełne
słodkiej nadziei: "Na koniec Moje Niepokalane Serce zatriumfuje".
Prof. Roberto de Mattei
Uniwersytet Europejski w Rzymie
tłum. Agnieszka Żurek
