Ordery dla przyjaciół „przyjaciół”

Reżyser Andrzej Wajda ma otrzymać Order Orła Białego. Wniosek w tej
sprawie złożony przez ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego rozpatrywała
wczoraj Kapituła Orderu Orła Białego. Byłym członkom Kapituły nie podoba się
umasowienie wręczania tych odznaczeń. Zastanawiają się, jak dziś przebiega
weryfikacja osiągnięć osób, którym są przyznawane.

Andrzej Wajda, członek honorowego komitetu wspierania Bronisława Komorowskiego w
wyborach prezydenckich, ma 85 lat. W kampanii wyborczej zagrzewał do zwycięstwa,
podpierając się tezą o zaprzyjaźnionych mediach, w tym "przyjaciołach" z TVN.
Wyreżyserował takie filmy jak m.in. "Lotna" (polscy ułani są tu pokazani jak
szaleńcy, którzy szablami cięli niemieckie czołgi – takiego incydentu nigdy nie
było w kampanii wrześniowej) czy "Popiół i diament" (studium przeobrażenia
żołnierza Armii Krajowej w bandytę to pierwszoplanowy wątek fabuły filmu).
Najlepszym dziełem Wajdy jest niewątpliwie ekranizacja "Ziemi obiecanej" z 1975
r., wybitnej powieści Władysława Reymonta. W 2007 r. reżyser nakręcił "Katyń",
bardzo ciepło przyjęty w Rosji.
Złożony przez Bogdana Zdrojewskiego wniosek o przyznanie reżyserowi najwyższego
odznaczenia państwowego uzyskał akceptację Bronisława Komorowskiego, o czym
informowała Kancelaria Prezydenta 4 marca. Wczoraj rozpatrywała go w Belwederze
Kapituła Orderu Orła Białego pod przewodnictwem Wielkiego Mistrza Orderu –
Prezydenta RP.
Order ustanowiony został w 1705 r., reaktywowany w 1921 r., a przywrócony w roku
1992. Przyznawany jest z reguły za znamienite zasługi cywilne i wojskowe dla
Rzeczypospolitej Polskiej, położone zarówno w czasie pokoju, jak i w czasie
wojny.
Sędzia Bogusław Nizieński, były członek Kapituły Orderu Orła Białego, zastrzega,
że nie chce oceniać samego zamiaru odznaczenia reżysera. Wskazuje natomiast na
ogólną tendencję do degradacji rangi samego orderu. – To, co się obecnie stało z
tym orderem, można nazwać "masówką". Proszę porównać, jak to wyglądało za śp.
prezydenta Kaczyńskiego, jak oszczędnie wręczano wówczas odznaczenia – zauważa
Nizieński. I dodaje, że poprzedni prezydent nakazywał szczegółowo badać i
weryfikować zasługi kandydatów do orderu.
– To, co się teraz dzieje, bardzo mnie boli, ale nie jestem już członkiem
Kapituły. Dałem zresztą temu wyraz, składając w listopadzie ub.r. rezygnację,
podobnie jak pan Andrzej Gwiazda i premier Jan Olszewski. Nie wiem, jakimi
względami kierują się członkowie Kapituły co do przyznawania odznaczeń.
Niewątpliwie jednak mamy do czynienia z masowym wręczaniem Orderów Orła Białego
– konkluduje sędzia.
Istotnie, porównując liczbę uhonorowanych, można stwierdzić, że Bronisław
Komorowski hojnie szafuje najwyższym odznaczeniem państwowym. W wykazie
zamieszczonym na stronach internetowych Kancelarii Prezydenta za rok 2010 r.
figuruje aż 10 odznaczonych. Należy wziąć pod uwagę fakt, że formalnie
Komorowski objął urząd Prezydenta RP dopiero w sierpniu, a wcześniej – po
katastrofie smoleńskiej – pełnił obowiązki głowy państwa. Pośród wyróżnionych
przez niego tym orderem znalazły się tak kontrowersyjne osoby, jak: Jan
Krzysztof Bielecki czy Adam Michnik.
Prezydent Lech Kaczyński w latach 2006-2010 co roku przyznawał od 4 do 8 takich
odznaczeń. Wieloma z nich uhonorowano pośmiertnie polskich bohaterów walk o
niepodległość oraz wybitne osobistości z zagranicy. Na przykład w 2007 r. na
czterech wyróżnionych dwóch otrzymało Ordery Orła Białego pośmiertnie: ppłk
Łukasz Ciepliński, członek Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość",
oraz Ronald Reagan, prezydent Stanów Zjednoczonych z okresu zimnej wojny.
Natomiast w 2008 r. cztery ordery zostały przyznane po śmierci dla: Gustawa
Holoubka, wybitnego aktora, ks. Stanisława Brzóski, bohatera Powstania
Styczniowego, oraz Wincentego Kwiecińskiego i Franciszka Niepokólczyckiego,
członków ZG WiN.

 

Jacek Dytkowski

drukuj