Nowi eurosceptycy

Zbigniew Ziobro, Tadeusz Cymański, Jacek Kurski i Jacek Włosowicz
wystąpili z grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów i weszli w szeregi
frakcji Europa Wolności i Demokracji w Parlamencie Europejskim.

Dlaczego politycy Solidarnej Polski zdecydowali się na ten krok? W ich ocenie,
po przejściu do nowej frakcji będą mogli skuteczniej zabiegać o polskie interesy
w Unii Europejskiej.
"W szczególności będziemy działać na rzecz ważnych dla Polski spraw:
ograniczania kosztów pakietu energetyczno-klimatycznego dla polskich gospodarstw
domowych i przedsiębiorstw, wsparcia przez UE wydobycia w Polsce gazu łupkowego
oraz podwyższenia dopłat bezpośrednich dla polskich rolników. Działając w ramach
nowej grupy, będziemy mogli również swobodniej działać na rzecz poszanowania
wartości chrześcijańskich w Unii Europejskiej, ochrony rodziny i małżeństwa jako
związku kobiety i mężczyzny oraz promowania polityki prorodzinnej" – napisali w
przekazanym prasie oświadczeniu politycy: Zbigniew Ziobro, Tadeusz Cymański,
Jacek Kurski i Jacek Włosowicz.
Tadeusz Cymański przyznaje, że już wcześniej toczyły się na ten temat rozmowy
wśród polityków Solidarnej Polski. – Uczestnictwo nasze we frakcji EKR z różnych
względów było niełatwe, więc zasadne stawało się pytanie o przyszłość – twierdzi
europarlamentarzysta. Wskazuje przy tym na różnice programowe, jakie dzielą
członków EKR. – Konserwatyści brytyjscy w swoich poglądach ideologicznych, ale
nie tylko, są bardzo liberalni – tłumaczy Cymański.
Podobnie decyzję o przejściu do EWD uzasadnia Zbigniew Ziobro. – Pierwszym jej
powodem były względy programowe. Przede wszystkim frakcja EKR, w której do tej
pory byliśmy, miała niechętne stanowisko wobec przeciwdziałania pakietowi
klimatycznemu, który jest bardzo niekorzystny dla Polski. Cieszy się on
natomiast poparciem rządu Wielkiej Brytanii, który kieruje się tutaj własnym
interesem ekonomicznym. Moja inicjatywa, którą podjąłem półtora roku temu, aby
frakcja EKR zajęła stanowisko negatywne wobec pakietu klimatycznego, została
odłożona ad Calendas Graecas przez ówczesnego jej wiceprzewodniczącego
Timothy´ego Kirkhope´a. Ostatnio przygotowaliśmy kolejne projekty uchwał w tym
zakresie, co również zostało odłożone w czasie – relacjonuje Ziobro. Jak
podkreśla, sprawa pakietu klimatycznego ma strategiczne znaczenie dla polskiej
gospodarki. – Jego wdrażanie w kolejnych latach może spowodować większe koszty
niż zyski, jakie Polska ma z funduszy europejskich. Uznaliśmy, że w tej sprawie
grupa, w której jesteśmy, nie może nas ograniczać. EWD, do której przechodzimy,
jest tak samo jak my krytyczna wobec pakietu klimatycznego. Frakcja ta stoi na
stanowisku, że jest on nieracjonalny, opiera się na wątłych podstawach, a przede
wszystkim prowadzi do osłabienia konkurencyjności europejskiej gospodarki i
należy ograniczyć, a najlepiej zawiesić jego wykonanie – zaznacza europoseł.
Na decyzję czterech polityków Solidarnej Polski miały również wpływ inne
czynniki. Brytyjczycy, którzy nadają ton frakcji EKR, mają odmienne od swych
polskich kolegów spojrzenie na takie kwestie, jak ochrona rodziny i małżeństwa
jako związku kobiety i mężczyzny czy promowanie polityki prorodzinnej. Kirkhope
zablokował m.in. przygotowanie uchwały sprzeciwiającej się orzeczeniu
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który uznał w pierwszej
instancji, że nie wolno w szkołach wieszać krzyży. Co więcej, niedawno doszło do
zwrotu w polityce konserwatystów brytyjskich, którzy odeszli od tradycyjnego
modelu rodziny, forsując wręcz przyzwolenie na przywileje dla układów
homoseksualnych. Premier David Cameron wysłał nawet w 2010 r. ministra z
ramienia konserwatystów – Nicka Herberta, na homoparadę do Warszawy. Na decyzję
miało zapewne również duży wpływ rozejście się dróg z Prawem i Sprawiedliwością
w ramach EKR, czego wyrazem jest chociażby brak porozumienia w sprawie
kandydatury na funkcję wiceprzewodniczącego PE.
O odejściu swoim i kolegów Zbigniew Ziobro poinformował szefa grupy EKR Martina
Callanana za pośrednictwem e-maila. W krótkich słowach dziękuje w nim za pracę w
ramach frakcji i wyraża nadzieję na współdziałanie w przyszłości.

 

Jacek Dytkowski
 

drukuj