Niemcy: Lot do Smoleńska był wojskowy

Lot polskiego Tu-154M do Smoleńska z 10 kwietnia ubiegłego roku był rejsem
wojskowym – twierdzi niemieckie Jet Airliner Crash Data Evaluation Centre,
centrum zajmujące się analizą katastrof lotniczych.

W najnowszym raporcie bilansującym rok 2010 pod kątem śmiertelnych ofiar
katastrof lotniczych hamburskie Centrum Jacdec (Jet Airliner Crash Data
Evaluation Centre) podało liczbę 829 ofiar, które zginęły w 49 katastrofach
lotniczych w tym roku. To o 63 więcej niż w roku 2009. Według autorów raportu, w
Europie w 2010 roku nie wydarzyła się żadna katastrofa samolotu z ofiarami
śmiertelnymi, czyli te statystyki pominęły tragiczną katastrofę rządowego
tupolewa 154M z 10 kwietnia, w której śmierć ponieśli polski prezydent Lech
Kaczyński z małżonką i 94 inne osoby. Sprawę wyjaśnił w rozmowie z "Naszym
Dziennikiem" współautor raportu Jan-Arwed Richter z Centrum Jacdec, który
poinformował nas, że raport dotyczy tylko katastrof samolotów pasażerskich, a
lot tupolewa do Smoleńska został sklasyfikowany jako wojskowy.
"Samolot, którym leciał polski prezydent, służył w wojskowym pułku lotniczym
(36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego im. Obrońców Warszawy – 36. SPLT,
oddział lotnictwa transportowego Sił Powietrznych RP – JW 2139), i dlatego nasi
specjaliści klasyfikują taki lot jako militarny, czyli wojskowy – powiedział
Richter. Dodał, że statusu tego lotu nie zmienia fakt, iż maszyna była
produkowana jako samolot pasażerski, bo latała pod dowództwem wojskowym. –
Dlatego w naszym raporcie dotyczącym katastrof lotniczych z ofiarami
śmiertelnymi nie uwzględniliśmy tego także tragicznego, ale wojskowego lotu,
gdyż nasze statystyki dotyczą tylko lotów pasażerskich – powiedział w rozmowie z
nami niemiecki specjalista od analiz katastrof lotniczych. – Z naszego punktu
widzenia, jako Centrum Jacdec, jest jasne, że lot tupolewa 154M z 10 kwietnia do
Smoleńska był lotem wojskowym. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości –
podkreślił nasz rozmówca.
 

Waldemar Maszewski

drukuj