Nie zabijaj na drogach
Samochód nie jest zabawką, a odpowiedzialne uczestnictwo w ruchu drogowym
to także chrześcijańskie świadectwo szacunku dla życia ludzkiego. Podkreślają to
organizatorzy trwającego właśnie 12. Tygodnia św. Krzysztofa, związanego z
obchodzonym 25 lipca wspomnieniem patrona kierowców i podróżujących. Tegoroczne
statystyki wypadków są alarmujące, stąd odwoływanie się do sumienia kierujących
pojazdami, aby stali się tymi, którzy chronią życie na drogach. Koordynowana
przez stowarzyszenie MIVA Polska inicjatywa ma także wymiar misyjny.
Hasło tegorocznego tygodnia brzmi: "Niesiemy Chrystusa". – Wpatrując się w
postać św. Krzysztofa, modlimy się szczególnie w tym czasie za wszystkich
kierowców i użytkowników dróg o bezpieczne podróże. Oni także mają nieść dobro
innym, używając pojazdów w sposób bezpieczny, mądry i odpowiedzialny. Niosą też
Chrystusa, biorąc udział w Akcji św. Krzysztof – podkreśla w rozmowie z nami ks.
Jerzy Kraśnicki, dyrektor MIVA Polska, wieloletni misjonarz w RPA. Zwraca uwagę,
że obchody Tygodnia św. Krzysztofa to okazja, aby przeprowadzić rachunek
sumienia kierowcy i użytkownika drogi. – Wiele jest bowiem grzechów popełnianych
przez kierowców. Często ludzie je bagatelizują, a mówi o nich nawet Katechizm
Kościoła Katolickiego. Przekraczając dozwoloną prędkość czy siadając za
kierownicę po pijanemu, grzeszymy przeciwko przykazaniu "Nie zabijaj". Narażamy
nie tylko swoje życie, ale także życie innych ludzi – wyjaśnia dyrektor MIVA
Polska. Pomocą kierowcom w rachunku sumienia może służyć Dekalog Kierowcy
proponowany już od ponad 10 lat przez MIVA Polska. – Nie jest to kodeks moralny,
ale zasady etyki kierowcy chrześcijanina w formie 10 przykazań – mówi ks.
Kraśnicki. – Zawarliśmy tam m.in. takie przykazania: "Nie będziesz egoistą na
drodze", "Nie bądź ostry w słowach", "Szanuj pieszych", Przestrzegaj przepisów
drogowych", "Szanuj pracę policji". Chcemy w ten sposób wyczulić ludzi na to, że
samochód nie jest zabawką, że droga służy nie tylko mi, ale także innym.
Jak to się dzieje, że spokojni i wydawałby się kulturalni ludzie w aucie
zmieniają się często w szaleńców drogowych? Dlaczego wielu kierowców, zwłaszcza
młodych, jeździ w sposób niezgodny z przepisami, na granicy ryzyka utraty życia?
– Wynika to często z potrzeby bodźców, mocnych doznań. Na pewno u wielu to
zmienia się z wiekiem, ze zmianą swojej pozycji społecznej czy zawodowej –
zwraca uwagę w rozmowie z nami dr Iwona Ulfik-Jaworska, psycholog. – Młody
człowiek, przekraczając prędkość, uważa, że ryzykuje tylko swoim życiem. Ojciec
rodziny bierze na siebie odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale za żonę i
dzieci. To bardzo zmienia patrzenie na świat, a często powoduje to, że nie
przyciskamy już tak mocno pedału z gazem – dodaje.
Ogromnym problemem na naszych drogach jest cały czas prowadzenie pojazdów po
spożyciu alkoholu. – Niepokoi fakt powszechnej dostępności alkoholu, który można
kupić nawet na stacjach benzynowych. Człowiek jest słaby i daje się kusić…
Często błędnie wydaje mu się, że może wypić jedno piwo i siąść za kierownicę –
zwraca uwagę ks. Kraśnicki. Dlatego duszpasterze odwołują się do
chrześcijańskiego sumienia osób wierzących. Chodzi o to, aby w poczuciu
odpowiedzialności za przestrzeganie przykazania "Nie zabijaj", zniknęło
całkowicie jakiekolwiek przyzwolenie społeczne na jazdę po pijanemu. – Tu
istnieje ogromne zadanie także dla rodzin, aby dawały wyraźne sygnały o
niebezpieczeństwie. Wiadomo, że dorosłej osoby nie ubezwłasnowolnimy, ale żona
czy dzieci zawsze mogą powiedzieć: "Piłeś, jazda z tobą jest niebezpieczna, nie
jedziemy". Musimy jasno uświadamiać ludziom, że jazda po spożyciu alkoholu
stanowi ogromne ryzyko nie tylko dla tego kierowcy, ale dla pasażerów i innych
użytkowników dróg – podkreśla dr Ulfik-Jaworska.
Tydzień św. Krzysztofa oprócz kwestii bezpieczeństwa na drogach ma także wymiar
misyjny. MIVA Polska zajmująca się pomocą misjonarzom w zaopatrzeniu się w
środki transportu zachęca kierowców do przekazania daru na ten cel. Działająca
przy Komisji Misyjnej KEP organizacja prosi, aby kierujący pojazdami, dziękując
Bogu za opiekę w podróżach, przekazali 1 grosz za 1 km bezpiecznej jazdy na
misyjne środki transportu. – To nie tylko nasza zasługa, że jeździmy
bezwypadkowo. Czuwa nad nami Pan Bóg. Opiekuje się nami. Niech ten nasz gest
będzie wielkim dziękczynieniem. Wiemy, że nasi misjonarze prowadzą działalność
często na rozległych terenach. Pomóżmy im – apeluje ks. Kraśnicki. Na misjach
pracuje ponad 2100 Polaków w 94 krajach świata. To oni potrzebują aut, motorów,
czasem motocykli, rowerów czy choćby łodzi, aby dotrzeć do placówek misyjnych.
Główne obchody Tygodnia św. Krzysztofa odbędą się w niedzielę, 24 lipca br., w
sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Warszawie. W samo południe zostanie tam
odprawiona uroczysta Msza św. Z okazji wspomnienia św. Krzysztofa w kościołach i
parafiach w Polsce błogosławione będą pojazdy.
Małgorzata Pabis
