Nie wiem, kto mnie nadzoruje

Kto teraz sprawuje kontrolę nad prokuratorem generalnym? Nawet
posłowie z sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka mają co do tego
wątpliwości. Część z nich twierdzi, że jest on niezależny całkowicie od Sejmu,
ale część jest przekonana, że ten nadzór Sejmu, choć pośredni, nadal istnieje,
bo decyduje o tym Konstytucja. Andrzej Seremet też nie zna odpowiedzi na to
pytanie.

Posłowie zaprosili prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, bo chcieli
wiedzieć przede wszystkim, jakie ma plany oraz koncepcję działania i pracy
prokuratorów. Posłowie dyskutowali jednak przede wszystkim o tym, czy mają w
ogóle prawo do kontrolowania PG. Jak przypomniał przewodniczący komisji Ryszard
Kalisz (Lewica), od 31 marca stan prawny jest taki, że prokurator generalny nie
podlega Sejmowi i jest to organ niezależny. Odmiennego zdania była poseł Marzena
Wróbel (PiS), która podkreśliła, że kontrola parlamentu została tylko
ograniczona, a nie zniesiona, i ma ona już nie bezpośredni, a pośredni
charakter, bo Seremet nie jest członkiem rządu. Według poseł Wróbel, prokurator
odpowiada przede wszystkim przed premierem, a w mniejszym stopniu przed
parlamentem. Jednak ponieważ nie ma zmian w Konstytucji, to Sejm i Senat nadal
ma prawo kontrolować działania prokuratury.
Z tymi tezami polemizował poseł
Jerzy Kozdroń (PO), który uważa, że Sejm nie sprawuje żadnej władzy kontrolnej
nad prokuraturą. Taki nadzór istniał tylko do momentu, gdy minister
sprawiedliwości, będący członkiem rządu, który przecież podlega parlamentowi,
był jednocześnie prokuratorem generalnym, a ten stan trwał do 31 marca. –
Dzisiaj prokurator generalny jest organem działającym poza Radą Ministrów i w
związku z tym nie podlega jakiejkolwiek kontroli ze strony Sejmu – podkreślił
poseł Kozdroń. Jednak zdaniem Marzeny Wróbel, wywód posła PO tak naprawdę
potwierdza pogląd przez nią wcześniej zaprezentowany: nie ma kontroli
bezpośredniej Sejmu nad PG. Ale ponieważ Sejm kontroluje rząd, w tym oczywiście
premiera, zaś prokurator generalny podlega premierowi, to pośrednio Sejm
kontroluje także PG.
Sam najbardziej zainteresowany, czyli prokurator Andrzej
Seremet, nie pomógł posłom w rozstrzygnięciu tego istotnego sporu
konstytucyjnego i nie zdecydował się na zajęcie jednoznacznego stanowiska w tej
sprawie. Podkreślił, że „rzeczywistość prawna nie jest łatwa”, bo działania
prokuratora generalnego nie są określone w Konstytucji. Jego kompetencje
zapisano w ustawach, w tym głównie w ustawie o prokuraturze. Ale pochodzi ona z
1985 roku i była nowelizowana już ponad 50 razy. Jak wiele innych ustaw, które
dotknął podobny los, jest ona już tak skomplikowana, że najlepszym wyjściem
byłoby opracowanie całkowicie nowego projektu i skierowanie go do Sejmu.
Przypomnijmy, że część ekspertów postulowała, aby właśnie najpierw uchwalić nową
ustawę o prokuraturze, a dopiero później rozdzielać funkcje ministra
sprawiedliwości i szefa wszystkich polskich prokuratorów.
Andrzej Seremet
dodał, że prokurator generalny jest zależny od władzy wykonawczej, w tym
premiera, prezydenta, ministra sprawiedliwości, ale i od Sejmu. Zauważył, że
prokurator nie ma niezbędnej samodzielności choćby w zakresie budżetu. O tym
akurat będą decydować właśnie posłowie i senatorowie. – Rozwiązania te oceniam
jako wysoce niedoskonałe i jako zbyt mocno krępujące prokuratora generalnego
jako organ z założenia niezależny – nie ukrywał przed posłami Seremet.
Uważa
on także za celowe uregulowania pozycji PG i prokuratury w Ustawie Zasadniczej,
aby nie doszło do wyalienowania się tego organu przy braku powiązań z innymi
instytucjami państwa. Propozycje zmian Konstytucji – w jego ocenie –
przygotowane przez PO zmierzają w dobrym kierunku, jednak regulacja ta nie
uwzględnia kwestii dotyczących statusu prokuratora, zapisów dotyczących jego
niezależności w czynnościach procesowych oraz kwestii jego immunitetu i stanu
spoczynku. Według Andrzeja Seremeta, powinna zostać uchwalona nowa ustawa o
prokuraturze, w której miałyby się znaleźć silniejsze gwarancje niezależności
dla prokuratora generalnego. Uważa on za wystarczający mechanizm usunięcia PG
przez prezydenta w razie ukarania prokuratora karą dyscyplinarną, surowszą niż
upomnienie, ale już procedura usunięcia w razie sprzeniewierzenia się ślubowaniu
powinna zostać wyeliminowana. Podkreślił także, że ustawa powinna wprowadzić
także niezależność budżetową prokuratury na kształt regulacji obowiązujących
sądownictwo. Uregulowania i uszczegółowienia wymagają ponadto zasady nadzoru
służbowego.
Seremet zapewnił posłów, że nieprawidłowości w prokuraturze
zamierza eliminować poprzez „zabiegi edukacyjne” oraz „realne działania
dyscyplinujące prokuratorów”. Wprowadzi m.in. oceny okresowe prokuratorów
służące zbudowaniu „obiektywnego i przejrzystego systemu awansowego”.
W
dyskusji posłowie wskazywali problemy, przed którymi staje nowy PG. Poseł Wróbel
informowała, że parlamentarzyści otrzymują informacje na temat prac prokuratury,
najczęściej skargi, i w nowej sytuacji ustrojowej powstaje pytanie, do kogo mają
zwracać się w celu ich wyjaśniania. Wróbel podniosła także problem nadmiaru
kontroli w prokuraturach, na co prokuratorzy mają się skarżyć. Zwróciła się do
Seremeta z prośbą o przeanalizowanie sprawy stawiania zarzutów Mariuszowi
Kamińskiemu, byłemu szefowi CBA. Poseł Stanisław Rydzoń (Lewica) wskazał zaś na
zaniedbania prokuratorów w postaci bezzasadnego zawieszania śledztw – nawet na
lata, braku planów prowadzenia śledztwa, przedwczesnego lub zbyt późnego
powoływania biegłych, złego lub pochopnego stawiania zarzutów, nieprawidłowej
oceny czynów czy częstej zmiany prokuratorów prowadzących śledztwa, co prowadzi
do ich wznowienia.

Paweł Tunia

drukuj