Nie dać się okraść
Trudno sobie wyobrazić człowieka, który bezczynnie i bezmyślnie
pozwoliłby, aby ktoś pozbawiał go majątku, dobrego imienia, czegoś, co dla
niego jest bardzo
cenne. Ojciec Święty w czasie pielgrzymki do Hiszpanii przypomniał, jak cennym
i niezbędnym dobrem dla narodów, skarbem dla społeczeństw jest oparta na
nierozerwalnym małżeństwie rodzina. Niestety, współczesny człowiek tak łatwo
daje się zwieść
i pozwala sobie odbierać wartości i prawa, które stoją na straży natury,
godności i ostatecznie szczęśliwej przyszłości jego i jego bliskich. Po prostu
– czasem
tak łatwo daje się okraść. Jak to się obecnie dokonuje w niektórych państwach?
Doskonałym tego przykładem stała się Hiszpania. Wygranie wyborów przez socjalistów
to początek ofensywy ustawodawczej, w której na celownik zostały wzięte przede
wszystkim tradycyjne małżeństwo i rodzina. Zrównano w prawach związki osób
jednej płci z normalnymi małżeństwami, wprowadzono "ekspresowe rozwody" i
reformę oświaty m.in. ograniczającą prawa rodziców do wychowania dzieci…
Nic zatem dziwnego, że w tym kraju Ojciec Święty tak mocno podkreślił niezastąpioną
rolę rodziny w społeczeństwie, wyraźnie akcentując: rodzinę tworzy małżeństwo
kobiety i mężczyzny.
Nie dajmy sobie zabrać rodziny, bo to "uprzywilejowane środowisko, w którym
każda osoba uczy się dawać i otrzymywać miłość". Jedynie w takim środowisku
człowiek może się narodzić z godnością oraz wzrastać i rozwijać się w sposób
integralny. Ta integralność jest tu również godna podkreślenia. Jesteśmy
ciągle przyzwyczajani do wyrywkowego patrzenia na to, co się wokół nas dzieje.
Łatwo np. ulegamy emocjom, gdy media zręcznie przedstawiają nam dramatyczne
sytuacje, w jakich ktoś się znalazł, nie zauważając, że chodzi o zasugerowanie
w tle określonego "rozwiązania" problemu…
Ojciec Święty zwrócił uwagę, że wielką, spoczywającą na wszystkich odpowiedzialnością,
jest "głoszenie integralnej prawdy o opartej na małżeństwie rodzinie".
Jedynie w świetle tej nienaruszonej i całkowitej prawdy dostrzec można związki
pomiędzy demoralizowaniem młodzieży a brakiem szacunku dla życia poczętego,
propagowaniem rozwiązłości a plagą rozwodów, osłabieniem rodziny a nieszczęściem
wielu dzieci… Dziś "próbuje się organizować życie społeczne, wychodząc
jedynie od pragnień subiektywnych i zmiennych, bez żadnego odniesienia do uprzedniej
prawdy obiektywnej, jaką tworzą godność każdej istoty ludzkiej i jej obowiązki
oraz niezbywalne prawa, którym powinna służyć każda grupa społeczna".
Nie dajmy się jako Naród, jako państwo okraść z prawdy o rodzinie, z prawdy
o małżeństwie, z prawdy o wiernej miłości… Nasza reakcja na takie zakusy
zawsze musi być zdecydowana, czy to przy urnie wyborczej, czy w codziennych
relacjach i rozmowach. Jak niezwykle jest to ważne, pokazuje przecież najnowsza
historia Hiszpanii… tak wiele można stracić.
"
Aby kroczyć naprzód tą drogą ludzkiego dojrzewania, Kościół uczy nas szanować
i wspierać cudowną rzeczywistość nierozerwalnego małżeństwa mężczyzny i kobiety,
które daje zresztą początek rodzinie". Wsłuchujmy się w to nauczanie,
które tak dobitnie przypomniał w ostatnich dniach Benedykt XVI. Wsłuchajmy
się i wprowadzajmy w życie.
Sławomir Jagodziński
