Nie chcieli poświęcić śmigłowca

Dlaczego urzędnicy z gabinetu politycznego ministra zdrowia nie pozwolili na poświęcenie nowego śmigłowca dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego pomimo oficjalnego zaproszenia osób duchownych? – pyta minister Ewę Kopacz poseł Czesław Hoc (PiS). Resort zdrowia na razie milczy, ale ma 30 dni na oficjalne udzielenie odpowiedzi.

Poseł w swoim pytaniu skierowanym do pani minister nawiązuje do uroczystości przekazania służbie ratowniczej nowego śmigłowca medycznego firmy Eurocopter. Odbyła się ona dwa tygodnie temu na terenie bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego na lotnisku Bemowo w Warszawie. Symbolicznego odsłonięcia śmigłowca dokonała minister, osobiście sprawdziła też możliwości nowej maszyny, odbywając lot na jej pokładzie. Jednak stało się coś, co podniosłą atmosferę zburzyło i wzbudziło niesmak wśród uczestniczących w uroczystości pracowników służby zdrowia – osoby z gabinetu politycznego resortu zdrowia, prawdopodobnie za wiedzą minister Ewy Kopacz, nie dopuściły do poświęcenia i pobłogosławienia najnowocześniejszej karetki powietrznej, pomimo oficjalnego zaproszenia osób duchownych.
„Jakie były powody tak wysoce niestosownego zachowania dyrektora i osób z Gabinetu Politycznego Ministerstwa Zdrowia podczas tej uroczystości niezezwalającego na pobłogosławienie i poświęcenie nowego śmigłowca ratownictwa medycznego i dlaczego Pani Minister odpowiednio nie zareagowała na tę okoliczność?” – pyta oficjalnie minister Kopacz poseł Czesław Hoc (PiS). – Bardzo bolesną dla środowiska ratownictwa medycznego była decyzja polityczna podjęta przez gabinet polityczny ministra zdrowia zakazująca modlitwy i pobłogosławienia nowego śmigłowca, a zatem zabraniająca modlitwy jako swobodnej praktyki swoich przekonań religijnych obywateli w miejscu pracy – argumentuje poseł Hoc i dodaje: – Zachowanie dyrektora gabinetu politycznego w kontekście tego wydarzenia odznaczało się ignorancją i pogardą wobec ludzkich przekonań i prawa pracowników systemu ratownictwa medycznego do budowania należnego tej służbie etosu.
Jak wynika z relacji posła, który o incydencie został poinformowany przez pracowników służby zdrowia, uczestnicy uroczystości byli rozgoryczeni, bo ministerialni urzędnicy swoją decyzją uderzyli nie tylko w swobodę wyznania, ale dokonali również nieuprawnionej ingerencji w tradycję i etos służb ratownictwa medycznego. – W tym momencie nikt nie chce głośno potwierdzić, że coś takiego miało miejsce. W nieoficjalnych moich rozmowach przedstawiciele resortu zdrowia argumentowali, że nie poświęcono maszyny podczas uroczystości, ale dojdzie do tego w innym czasie, że poświęcone zostaną wszystkie odebrane helikoptery – mówi poseł Hoc. Minister Ewa Kopacz musi najpóźniej za miesiąc odpowiedzieć na pismo Czesława Hoca.


Izabela Borańska
drukuj