Naukowcy bronią IPN
Ponad 130 naukowców z całej Polski podpisało się pod listem
protestacyjnym przeciwko nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.
Naukowcy apelują do senatorów, by odrzucili ustawę przyjętą przez Sejm. Jeśli
Senat tego nie zrobi, autorzy listu liczą na weto prezydenta.
„Uczciwe, w duchu prawdy, zmierzenie się z tą trudną przeszłością jest
fundamentem moralnego ładu społecznego i warunkiem autentycznej demokracji.
Część elit z lęku przed konsekwentnym ujawnianiem prawdy lub dla doraźnych celów
politycznych rozpętała nagonkę na Instytut Pamięci Narodowej, dążąc do jego
likwidacji lub ograniczenia jego działalności czy wprost do przejęcia
politycznej kontroli nad jego funkcjonowaniem i celami badawczymi. Takie są –
naszym zdaniem – przesłanki uchwalonej przez Sejm RP nowelizacji ustawy o
Instytucie Pamięci Narodowej. Wejście w życie nowelizacji tej ustawy będzie
oznaczało, że Polska jako jedyny kraj byłego bloku komunistycznego pozbawi się
możliwości uczciwego rozrachunku z przeszłością i budowania swoich elit
politycznych wolnych od ludzi, którzy splamili się niegodną współpracą ze
służbami bezpieczeństwa totalitarnego państwa” – napisali sygnatariusze listu.
Naukowcy krytykują m.in. „pominięcie oczywistego wymogu pozytywnego przejścia
lustracji członków kolegium elektorów i kandydatów do Rady IPN-u”, a ich
największe oburzenie wywołał fakt umożliwienia dostępu oficerom i innym
pracownikom organów bezpieczeństwa PRL „nie tylko do akt ich dotyczących, ale i
przez nich wytworzonych” i „to rozwiązanie prawne otwiera szerokie pole do
szantażu”. Ponadto krytykowana jest zasada udostępniania oryginałów dokumentów,
a nie jak dotąd kopii. „Akta IPN wzbudzają wielkie emocje i wiele osób, w tym
też niektórzy dawni opozycjoniści, publicznie domagało się zniszczenia
ewentualnie 'zabetonowania’ (!) akt IPN. Z całą pewnością wiele osób będzie
demonstracyjnie niszczyło oryginały dokumentów, bez względu na konsekwencje” –
podkreślają naukowcy.
KL
