Naginanie niemieckiej konstytucji
Według Komitetu do spraw Nauki przy Bundestagu, zakaz adopcji dzieci
przez homoseksualistów jest sprzeczny z konstytucją. Przewodniczący klubu Partii
Zielonych w niższej izbie niemieckiego parlamentu Volker Beck żąda jego
uchylenia.
Na zlecenie Partii Zielonych Komitet do spraw Nauki działający w ramach
Departamentu Nauki i Spraw Zagranicznych w Bundestagu (ma za zadanie wspierać w
sposób naukowy i analityczny pracę parlamentarzystów) wydał opinię prawną,
według której obowiązujący w Niemczech zakaz adopcji dzieci przez układy
homoseksualne jest sprzeczny z ustawą zasadniczą. Z treści analizy prawnej
zadowolenia nie kryje przewodniczący frakcji Zielonych w Bundestagu Volker Beck
(zadeklarowany pederasta), który natychmiast zażądał, aby państwo zakończyło
rzekomą dyskryminację homoseksualistów. – Przy każdorazowej adopcji na pierwszym
miejscu zawsze musi stać dobro dziecka, a nie jakieś żałosne ideologie –
grzmiał.
Związki jednopłciowe (tzw. homo-ehe) zalegalizowano w RFN w 2001
roku. Homoseksualiści mają prawa alimentacyjne i spadkowe, ubezpieczenia
rodzinne, możliwość uzyskania prawa do noszenia tego samego nazwiska, prawa
dziedziczenia. Nie mogą korzystać natomiast z takich samych ulg podatkowych, jak
małżonkowie. Dokonano też zmian w prawie, które w konsekwencji umożliwiły
homoseksualistom legalną możliwość adopcji – na razie dzieci swoich partnerów. W
innych przypadkach adopcja jest zakazana. To jednak fikcja, bo prasa szeroko
rozpisuje się na temat adopcji dokonanych przez prominentnych homoseksualistów,
chociaż przestrzegano zasady, że były to maluchy pochodzące z zagranicy.
Od
dawna w Niemczech obserwuje się wzmożone działania lobby homoseksualnego
zmierzające do poszerzania katalogu przywilejów. Trzy niemieckie kraje
związkowe: Berlin, Brema i Hamburg (w dwóch z nich burmistrzami są
homoseksualiści), domagają się wpisania zakazu rzekomej dyskryminacji do
niemieckiej konstytucji. Projekt ustawy leży w Bundesracie (izba wyższa
niemieckiego parlamentu), jeszcze nie był procedowany. Coraz częściej znani
artyści i politycy przyznają się publicznie do tego, że żyją z osobami tej samej
płci. Należą do nich między innymi: burmistrz Berlina Klaus Wowereit (który
zasłynął stwierdzeniem w publicznej telewizji: „Ich bin Schwul, und das ist auch
gut so” – „Jestem homoseksualistą, i tak jest dobrze”), burmistrz Hamburga Ole
van Beust, Volker Beck (Partia Zielonych), Claudia Roth (Partia Zielonych), szef
FDP i minister spraw zagranicznych RFN Guido Westerwelle, Karin Wolff czy Peter
Kurth (obydwoje znani politycy CDU), jak również znany piosenkarz Patrick
Lindner.
Waldemar Maszewski, Hamburg
