Nadgorliwość służb szkodzi

Z posłem Andrzejem Jaworskim (PiS) z sejmowej Komisji Sprawiedliwości i
Praw Człowieka rozmawia Jacek Dytkowski

Nalot ABW na mieszkanie pana Roberta Frycza 18 maja 2011 r., twórcę strony
internetowej AntyKomor.pl, oraz zatrzymania osób wznoszących antyrządowe hasła
nie świadczą o zbytniej nadgorliwości służb w ochronie władzy?

– Mogę ocenić to tylko i wyłącznie negatywnie. Nigdy po 1989 r. nie było w
Polsce tak ostrych wystąpień aktualnie urzędujących władz przeciwko swoim
obywatelom jak za czasów premierostwa Donalda Tuska. Po pierwsze, mamy do
czynienia z niesamowitą liczbą podsłuchów i wniosków o billingi połączeń
telefonicznych – ponad 1 mln 400 tys. w ciągu roku. Czyni to z naszego państwa
czołówkę w inwigilowaniu obywateli spośród krajów Unii Europejskiej. Po drugie,
właściwie w ciągu dwóch tygodni mamy do czynienia z pokazem siły w różnych
miastach – od Gdańska poprzez Białystok, aż po Górę Świętej Anny, gdzie na
podstawie działań aktualnych władz dochodzi do tego, że ludzie są zatrzymywani
często przez osoby nieumundurowane, które nie chcą pokazać legitymacji. Przewozi
się następnie zatrzymanych na komisariat. To początek państwa policyjnego.

W przestrzeni publicznej mówi się o tendencjach totalitarnych obecnej ekipy
rządzącej…

– Całkowicie się z tym zgadzam. Teoretycznie w Stanach Zjednoczonych, gdzie
występuje silna reakcja na każdy system zagrożenia antyterrorystycznego i nie ma
aż tak gigantycznej skali inwigilacji obywateli, nikomu by do głowy nie
przyszło, żeby organizować jakiekolwiek akcje przeciwko osobom, które mają
krytyczny stosunek do władzy. To rzecz, na jaką nie możemy sobie pozwolić i
którą musimy tępić. Niestety, smutne jest także to, że publiczne i niepubliczne
media prywatne z reguły nie reagują i pokazują ten problem w sposób bardziej
delikatny.

Czego Pan oczekuje od władz?
– Dwóch rzeczy. Po pierwsze, opamiętania. A po drugie, nasze rozmowy podjęte na
komisji mają uświadomić osobom, które doprowadzają do naruszenia prawa, że
wcześniej czy później będą musiały za to odpowiedzieć. Będziemy się tego
domagali. Nie może być bowiem takiej sytuacji, że człowiek, który łamie prawo i
czyjeś wolności obywatelskie, uważa, że nic się nie stało i niczym to nie grozi.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj