Na Święty Krzyż pielgrzymowali królowie
Z prof. Markiem Derwichem, kierownikiem Pracowni Badań nad Dziejami
Zakonów i Kongregacji Kościelnych w Instytucie Historycznym Uniwersytetu
Wrocławskiego, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler
Święty Krzyż to najstarsze polskie sanktuarium. Co wiemy o początkach
klasztoru i roli, jaką pełnił w ówczesnej Polsce?
– Klasztor
benedyktynów na Świętym Krzyżu (Łysej Górze) powstał ok. 1138 roku z fundacji
księcia Bolesława Krzywoustego i jego niegdysiejszego piastuna, komesa Wojsława.
Mnisi przybyli z opactwa w Tyńcu pod Krakowem, któremu do lat 80. XIV w.
podlegał świętokrzyski klasztor. Początkowo zakonnicy zajmowali się liturgią
oraz działalnością ewangelizacyjną, głównie poprzez przykład życia i wiary.
Sytuacja zmieniła się na początku XIV w., gdy w 1306 r. klasztor otrzymał od
księcia Władysława Łokietka relikwię – staurotekę z pięcioma cząstkami Drzewa
Krzyża Świętego, największą na ziemiach polskich. W związku z tym wydarzeniem
bardzo szybko zaczął rozwijać się kult tej relikwii i ruch pielgrzymkowy.
Przyczyniło się to do wzrostu znaczenia klasztoru. Mnisi musieli roztoczyć
opiekę duchową i materialną nad pielgrzymami. W związku z tym w ciągu XIV i XV
w. został rozbudowany kościół klasztorny, powstały murowany klasztor, infirmeria
i dom gościnny, a także karczma. Równocześnie w szybko rozwijającym się
miasteczku Nowa Słupia i pobliskiej wsi Stara Słupia utworzono centrum
pielgrzymkowe, z dwoma kościołami, izbami gościnnymi w dworach klasztornych,
karczmami itp.
Kiedy pojawiła się pierwsza wzmianka o kulcie Drzewa Krzyża
Świętego?
– Znajdujemy ją w spisie cudów św. Kingi. Pojawia się tam
informacja o pewnej kobiecie, która w 1311 roku za wstawiennictwem św. Kingi
została wyleczona z febry. W opisie tego cudu podaje się, że owa kobieta, zanim
została uzdrowiona, odwiedziła liczne sanktuaria, w tym klasztor na Świętym
Krzyżu, gdzie modliła się przed Drzewem Krzyża Świętego. Z zapisu wynika, że
pielgrzymkę odbyła około 1309 roku. Stąd wiemy, że wówczas relikwia na pewno już
tam się znajdowała i była otoczona kultem, skoro do niej pielgrzymowano. Także w
przywilejach wystawionych przez władców w pierwszej połowie XIV wieku dla
świętokrzyskiego klasztoru pojawia się zapis, że jest ona przyznana ze względu
na cześć oddawaną Drzewu Krzyża Świętego.
Czy wiadomo, skąd relikwie dotarły do Polski?
– Według
tradycji chrześcijańskiej, Drzewo Krzyża Świętego odkryła
św. Helena. Od
początku jego posiadaczem było Bizancjum i stamtąd pochodzą wszystkie relikwie.
Na Świętym Krzyżu nie zachował się relikwiarz, w którym pierwotnie relikwie były
przechowywane, ale znamy jego opis. Posiadał kształt krzyża patriarchalnego,
typowego dla wytwarzanych w Bizancjum relikwiarzy przeznaczonych dla Drzewa
Krzyża Świętego. W zasadzie wszyscy zgadzają się co do tego, że relikwiarz ten
został wykonany w Konstantynopolu i najprawdopodobniej jako dar dyplomatyczny
jednego z cesarzy bizantyjskich trafił na Węgry, a stamtąd do Polski. Wiele
wskazuje też na to, że nastąpiło to w 1270 roku. Wówczas w Krakowie odbył się
zjazd dwóch władców – Bolesława Wstydliwego, władającego wówczas Małopolską,
oraz Stefana V, króla Węgier, którzy zawarli ze sobą sojusz. Posiadamy
informację, że został on potwierdzony przysięgą na Drzewo Krzyża Świętego, które
było przechowywane w skarbcu królewskim. Najprawdopodobniej była to późniejsza
relikwia świętokrzyska.
Jaką rolę pełniła relikwia Drzewa Krzyża Świętego w Polsce, począwszy
od XIV wieku?
– Pewne jest, że szybko rosło jej znaczenie: wskazuje
na to zmiana wezwania kościoła klasztornego w latach 50. XIV w. ze Świętej
Trójcy na Świętego Krzyża, a także pojawienie się nowej nazwy Łysej Góry – od
lat 70. XIV w. zaczyna się ją coraz częściej nazywać Świętym Krzyżem. Wiele
wskazuje też na to, że relikwia odegrała pewną rolę w chrystianizacji
Litwy.
Opat świętokrzyskiego klasztoru Mikołaj Drozdek uczestniczył w
katechezie Władysława Jagiełły, a następnie (zapewne z relikwiarzem w ręku) w
uroczystościach jego koronacji w 1386 roku. Być może dlatego od początków swego
panowania Jagiellonowie mieli wyjątkową atencję do relikwii Drzewa Krzyża
Świętego. Jagiełło włączył do swojego znaku rodowego – Pogoni, podwójny krzyż o
kształcie, jaki miał świętokrzyski relikwiarz. Niedługo przed swoją wyprawą
chrystianizacyjną na Litwę odwiedził opactwo na Świętym Krzyżu. Przypuszczam –
jest to jednak tylko hipoteza – że wizyta ta związana była z planem
zaangażowania benedyktynów w misję litewską. Mikołaj Drozdek zrezygnował z
godności opata i razem z grupką mnichów towarzyszył Jagielle w chrystianizacji
Litwinów. Może miał ze sobą relikwię Krzyża Świętego? Wskazują na to późniejsze
legendy o pobycie relikwii w Wilnie. Z czasem tego typu ośrodki jak Święty Krzyż
powoli traciły na znaczeniu, bo kult pasyjny zaczął rozwijać się w kalwariach,
gdzie powstawały wielkie misteria upamiętniające Mękę Pana Jezusa. W XVII wieku
sławę zyskała Jasna Góra. W czasie potopu szwedzkiego rozwinął się kult Matki
Bożej Częstochowskiej.
W jaki sposób przebiegały pielgrzymki na Święty Krzyż?
–
Pierwszym etapem pielgrzymki była Nowa Słupia, skąd, już zawsze piechotą,
wchodzono tzw. Drogą Królewską (istniejącą do dziś) na szczyt. Po drodze
zatrzymywano się przy stacjach (co najmniej od końca XVI w. były to stacje Drogi
Krzyżowej). Po wejściu na szczyt kolejnym etapem był modrzewiowy kościół. Stąd,
już zapewne na kolanach, przesuwano się do kościoła klasztornego. Po Mszy
Świętej (być może poprzedzonej w niektórych wypadkach spowiedzią) kierowano się
do kaplicy Krzyża Świętego, aby oddać hołd relikwii. Modlono się, zostawiano
wota dziękczynne, całowano relikwię, a także m.in. dotykano nią pojemników z
wodą lub winem (zwane były odtąd benedykowanymi) i wierzono, że są niezawodnymi
medykamentami na wszelkie choroby. Następnie powracano do Nowej Słupi. W trakcie
świąt i odpustów uroczystości były szczególnie rozbudowane. Od czasu do czasu do
relikwii Drzewa Krzyża Świętego pielgrzymowali władcy, np. miejsce to odwiedzał
Władysław Jagiełło przed każdą wyprawą wojenną, wiadomo, że pielgrzymował na
Święty Krzyż przed bitwą pod Grunwaldem. Zatrzymywał się w Nowej Słupi, aby
stamtąd iść do sanktuarium i spędzić tam na modlitwie cały dzień. Bliski związek
z klasztorem na Świętym Krzyżu mieli także jego synowie i wnukowie (np. Zygmunt
Stary), którzy regularnie odwiedzali to miejsce. Największy rozkwit pielgrzymek
przypadł na XV w., gdy klasztor świętokrzyski stał się rodowym sanktuarium
Jagiellonów.
Czy w dziejach świętokrzyskiego sanktuarium odnotowano cuda związane
z relikwią Drzewa Krzyża Świętego?
– Świadectwa o cudach zaczęto
spisywać w klasztorze dopiero od 1450 roku. Niestety, nie robiono tego
systematycznie. W sumie, do połowy XVIII w., zachowało się ok. 200 zapisów.
Spektrum zapisanych cudów jest bardzo szerokie, od wskrzeszeń (np. utopionych
dzieci), poprzez uleczenia z rozmaitych chorób, do cudownego wyzwolenia z
tatarskiego jasyru. Prawie 80 z nich pochodzi z lat 50. XV wieku. Następne
zapisy pochodzą z początku XVI w. oraz z lat 30. XVIII wieku. Informacje na ten
temat zawarte są również w napisach na wotach dziękczynnych ofiarowanych
sanktuarium.
Gdzie jeszcze, oprócz sanktuarium na Świętym Krzyżu, znajdują się
relikwie Drzewa Krzyża Świętego?
– Relikwie te należą do popularnych
i dosyć powszechnie występujących, choć na ogół mają postać niewielkich partykuł
Drzewa Świętego. Najwięcej relikwii i największych rozmiarów znajduje się w
Rzymie. W Polsce, oprócz relikwii świętokrzyskiej, do znaczących należy relikwia
przechowywana w kościele Dominikanów w Lublinie (znalazła się tam, wg tradycji,
w połowie XIV w.). Wiemy, że kilka relikwiarzy z Drzewem Krzyża Świętego było
przechowywanych w skarbcu królów polskich. Najstarszym relikwiarzem Drzewa
Krzyża Świętego na ziemiach polskich jest bodaj tzw. stauroteka łęczycka,
datowana na 2. połowę XII wieku. Możliwe, że przywiózł ją jeden z krzyżowców
polskich wyprawiających się wówczas do Ziemi Świętej. Wiemy, że taką wyprawę
podjął m.in. książę Henryk Sandomierski. Największą i najsławniejszą relikwią
jest jednak relikwiarz świętokrzyski.
Dziękuję Panu za rozmowę.
