Na przekór zeświecczonej machinie Obamy

Z twórcami filmu "9 dni, które zmieniły świat", poświęconego I pielgrzymce
Jana Pawła II do Polski: Newtonem Gingrichem, byłym spikerem Izby Reprezentantów
Stanów Zjednoczonych, oraz jego żoną Callistą Gingrich, rozmawia Piotr
Czartoryski-Sziler

Jak doszło do tego, że zainteresowali się Państwo Narodem Polskim, jego
dążeniami wolnościowymi i I pielgrzymką Ojca Świętego Jana Pawła II do Polski?

Callista Gingrich (CG): – Jestem Amerykanką polskiego pochodzenia, moja babcia
pochodziła z Nowego Targu, dlatego zainteresowanie polską tematyką jest dość
naturalne. W 2008 r., kiedy kręciliśmy film poświęcony Ronaldowi Reaganowi,
odwiedziliśmy Gdańsk, gdzie spotkaliśmy się z prezydentem Lechem Wałęsą.
Rozmawialiśmy z nim na temat roli Jana Pawła II w upadku komunizmu. Lech Wałęsa
powiedział wówczas, że pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski, te 9 dni w
czerwcu 1979 r. miały kluczowe znaczenie dla upadku komunizmu w waszej Ojczyźnie
i przyszłości tej części Europy. Następnie udaliśmy się do Pragi, gdzie
spotkaliśmy się z prezydentem Vaclavem Havlem, który tylko potwierdził kluczowe
znaczenie, jakie odegrała pielgrzymka Papieża w wyzwoleniu Polski i Europy
Wschodniej z jarzma komunizmu. Im więcej dowiadywaliśmy się o tej historycznej
pielgrzymce, tym bardziej zdawaliśmy sobie sprawę, że to nie tylko niesamowity
rozdział historii. Był to również niezwykły moment duchowego wyzwolenia ludzi,
możliwy do osiągnięcia dzięki rozpowszechnionej przez Jana Pawła II na całym
świecie idei wolności poprzez wiarę. Odmieniło to Polskę oraz zasadniczo
przekształciło duchowy i polityczny krajobraz XX wieku.

Nie ukrywa Pan, że nawrócił się dzięki świadectwu wiary swojej żony. Czy
łatwo dziś iść za Chrystusem?

Newt Gingrich (NG): – Nigdy nie było łatwo wierzyć w Chrystusa, ani wtedy, kiedy
święty Paweł pisał List do Koryntian, ani gdy święty Piotr był krzyżowany w
Rzymie czy w czasach, gdy zabito św. biskupa Stanisława. Bycie katolikiem zawsze
wymagało wiele odwagi, by iść za Chrystusem pomimo rosnącego zeświecczenia czy
wręcz pogaństwa.
CG: – Rzeczywiście, obecnie widzimy bardzo duże zeświecczenie w Stanach
Zjednoczonych. Dotyczy to zarówno braku modlitwy w szkołach, jak również faktu,
że krzyże są zdejmowane bądź zasłaniane w miejscach publicznych. W pracy czy
szkole łatwiej dziś być ateistą niż osobą, która mocno wierzy w Boga.

Czy przykład życia i działalności apostolskiej Sługi Bożego Ojca Świętego
Jana Pawła II jest dla Państwa drogowskazem w życiu?

NG: – Jan Paweł II jest postacią heroiczną, duchowym gigantem. Moim zdaniem,
wszyscy stoimy w cieniu jego wielkości. Nie potrafię wyobrazić sobie tej odwagi,
której wymagało to, co robił, mając 19 czy 20 lat. Ryzykował życiem, tworząc
swój teatr. Podobnie było później, gdy w pierwszych 32 latach swego kapłaństwa
wyraźnie przeciwstawił się jarzmu dyktatorskiemu. Wielkiej odwagi wymagało na
przykład zbudowanie przez niego kościoła w Nowej Hucie. Ważne w postaci Jana
Pawła II jest to, że oprócz odwagi i niesamowitej siły, które posiadał, był
równocześnie człowiekiem bardzo pogodnym. Krzyż niesiony przez Ojca Świętego
Jana Pawła II przez wszystkie lata jego pontyfikatu pokrzepiał nie tylko serca
Polaków, ale także milionów ludzi na całym świecie.

Prowadzicie Państwo firmę Gingrich Productions, która wydaje książki i
produkuje filmy propagujące tradycyjne wartości społeczno-religijne. Z jakim
odbiorem spotykają się one na rynku amerykańskim?

CG: – Wydaje mi się, że to, co tworzymy, jest w Ameryce odbierane bardzo
pozytywnie. Większość Amerykanów – jeżeli chodzi o poglądy polityczne – sytuuje
się raczej w centrum i na prawicy niż na lewicy. Jedna z naszych książek
zatytułowana "Odkrywając Boga na nowo w Stanach Zjednoczonych", podkreśla wagę
dziedzictwa katolickiego, chrześcijańskiego w historii Stanów Zjednoczonych.
Jest to swego rodzaju wycieczka po Waszyngtonie, podczas której to dziedzictwo
jest na różne sposoby podkreślane. Warto przypominać, że ojcowie założyciele,
którzy pierwsi przypłynęli na kontynent amerykański byli katolikami. Oprócz tej
książki istnieje także film dokumentalny pod tym samym tytułem.
Czy łatwo było założyć taką firmę? Napotykali Państwo na jakieś trudności?
CG: – Nasza firma została założona w 2007 r., więc jest dość młoda. Do tej pory,
współpracując z Citizens United Productions, stworzyliśmy pięć filmów
dokumentalnych. Współpraca układała się jak dotąd bardzo dobrze.

Jak oceniają Państwo opiniotwórczą rolę prawicowych mediów w Stanach
Zjednoczonych. Czy jest ona silna i ma wpływ na poważne debaty publiczne?

NG: – Oprócz filmów i książki, o której wspominała wcześniej Callista, wydaliśmy
także książkę "Ocalić Amerykę", która obecnie znajduje się na drugim miejscu w
rankingu sprzedaży "New York Timesa". Mamy takie media, jak: Radio Talk,
telewizję Fox News, strony internetowe, "Wall Street Journal". Oczywiście, w
Stanach Zjednoczonych jest bardzo dużo mediów, które są mocno lewicujące,
istnieje jednak duża przeciwwaga dla nich. Gdy ktoś pracuje z wystarczającą
konsekwencją i naprawdę chce przekazać innym swoje informacje, wówczas zawsze
się udaje. Ważne, żeby chcieć i konsekwentnie realizować podejmowane zadania.
Przed nami otwierają się nowe media, nowe kanały, poprzez które możemy
propagować na cały świat to, co jest dla nas ważne.

W niedzielę przeżywaliśmy w Polsce beatyfikację kapelana "Solidarności" ks.
Jerzego Popiełuszki, który również pojawia się w Pana filmie…

NG: – Wydaje mi się, że przesłanie ks. Jerzego "zło dobrem zwyciężaj" ma
uniwersalne znacznie, bo wszyscy powinni troszczyć się o godność osoby ludzkiej.
Błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko został zamordowany, ponieważ ośmielał się
przypominać swoim rodakom, że w pierwszym rzędzie odpowiadają przed Bogiem, a
nie przed państwem. System totalitarny nie mógł znieść wyzwania rzuconego przez
ks. Popiełuszkę władzy komunistycznej. Jego przykład pokazuje ryzyko, na jakie
narażali się ludzie, którzy mieli wówczas odwagę żyć swoją wiarą. Mamy nadzieję,
że nasz film będzie inspiracją dla milionów ludzi na całym świecie, aby podążać
za tym przesłaniem, które głosił Jan Paweł II, aby nie lękać się i kroczyć za
głosem serca ku Chrystusowi – niezależnie od linii politycznej.

Uchodzi Pan w Ameryce za polityka radykalnego i konserwatywnego. To m.in.
dzięki Panu kwestie: legalizacji aborcji, eutanazji, narkotyków czy związków
homoseksualnych, jak również kontroli broni, były obecne w debacie publicznej
jako najważniejsze dla Ameryki…

NG: – Obecnie elity są mało skłonne, by podnosić takie kwestie w debatach.
Widzimy jednak, że choć z roku na rok prawo do noszenia broni jest coraz
bardziej rozszerzane, to jednocześnie coraz powszechniejsza staje się wiara, że
każdy ma prawo żyć, a życie należy chronić od samego początku. Teraz większość
ludzi w Stanach Zjednoczonych opowiada się za prawną ochroną życia od momentu
poczęcia, co prawdopodobnie bardzo irytuje zeświecczoną lewicę. Głęboko wierzę,
że wspomniane przez Pana tematy są niezwykle ważne, mimo że nie są popularne
wśród zeświecczonych elit. Ja staram się podnosić je w swoich pracach. Książce
"Ocalić Amerykę" nadałem podtytuł "Zsekularyzowana, zeświecczona społeczna
maszyna Obamy". Mimo że lewica nie wypowiadała się pozytywnie o tym podtytule,
to jednak większość Amerykanów uznała go za adekwatny.

Jak ocenia Pan prezydenturę Baracka Obamy?
NG: – Największym problemem Baracka Obamy jest prawie 10-procentowe bezrobocie w
Stanach Zjednoczonych. Ameryka zaczyna przypominać europejskie państwo
dobrobytu, a Amerykanie tego nie chcą. Oni chcą pracy i rodzących się z niej
szans.

Czy poważnie myśli Pan o starcie w wyborach prezydenckich w 2012 roku?

NG: – Zbyt wcześnie, żeby o tym mówić.

Dziękuję za rozmowę.

Newton Gingrich – były spiker Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych z
ramienia Partii Republikańskiej, jeden z najbardziej wpływowych konserwatywnych
przywódców amerykańskich. Autor wielu książek, często wymieniany jako możliwy
przyszły kandydat na prezydenta.
Callista Gingrich – jest prezesem Gingrich Productions. Wspólnie z mężem zajmuje
się produkcją filmów o tematyce historycznej i społeczno-religijnej, w tym dwóch
o głównej roli Boga w amerykańskiej historii i życiu publicznym. Jest członkiem
chóru bazyliki Niepokalanego Poczęcia w Waszyngtonie.

drukuj