Na Bliskim Wschodzie zaostrza się konflikt na linii Izrael-Hezbollah
Izraelska armia przeprowadziła kolejne ataki na południowe przedmieścia Bejrutu. Ataki rzekomo były wymierzone w Hezbollah.
Od początku tygodnia izraelskie lotnictwo powadzi zmasowane ataki na Liban. W piątek Izrael przeprowadził nalot na kwaterę Hezbollahu, by zabić przywódcę organizacji, Hasana Nasrallaha, który – jak podają źródła bliskie Hezbollahowi – przeżył atak.
Ostatni godziny w Bejrucie również nie były spokojne.
– To już siódmy raz, kiedy w ciągu ostatniego roku południowe przedmieścia Bejrutu stały się celem izraelskich nalotów. Z moich obserwacji wynika, że jest to największy incydent. W momencie eksplozji wywołał efekt chmury grzybowej. W poprzednich sześciu atakach Hezbollah zgłosił utratę dwóch przywódców, kilku dowódców i wielu ważnych członków – przekazała Ci Xiaoning, korespondent China Media Group.
Zanim doszło do nocnych ataków, wojsko ostrzegało cywilów o konieczności ewakuacji z trzech regionów Bejrutu, na terenie których – jak wskazano – znajdują się pochodzące z Iranu przeciwokrętowe pociski rakietowe.
„Stanowią one poważne zagrożenie dla handlu morskiego i strategicznych instalacji w Izraelu. A ich eksplozja może naruszyć konstrukcje budynków, pod którymi broń jest ukryta i dorowadzić do ich zawalenia się” – wskazał kadm. Daniel Hagari, rzecznik izraelskich sił zbrojnych.
Działania Izraela ostro skrytykował – podczas piątkowej Rady Bezpieczeństwa ONZ – minister spraw zagranicznych Jordanii, obawiając się rozpętania wojny na pełną skalę.
– Z dnia na dzień rośnie niebezpieczeństwo popadnięcia regionu w prawdziwą wojnę regionalną. Powstrzymajcie to niebezpieczeństwo, zanim będzie za późno. Chrońcie region i świat przed konsekwencjami agresji Izraela, która nie zatrzyma się na granicach Bliskiego Wschodu – powiedział Ayman Safadi.
Z kolei minister spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej zwrócił uwagę, że naloty zwiększyły ryzyko wymknięcia się sytuacji spod kontroli, a długoterminowy pokój zostanie osiągnięty jedynie dzięki rozwiązaniu dwupaństwowemu.
– Potwierdzamy nasze zaangażowanie w utworzenie państwa palestyńskiego wzdłuż granic z 1967 r. ze wschodnią Jerozolimą jako stolicą, tak aby zapewnić Palestyńczykom przyrodzone prawo do samostanowienia – podsumował książe Faisal Bin Farhan Al Saud.
Iran zapowiedział ukaranie sprawców izraelskich ataków na Bejrut.
TV Trwam News



