Murdoch zmiażdży polskie telewizje
Australijczyk Rupert Murdoch,
właściciel potężnego międzynarodowego koncernu News Corporation, rozpoczął
wykupowanie polskich mediów. W czerwcu nabył udziały
w należącej do franciszkanów Telewizji Puls. Lecz to dopiero początek inwazji,
gdyż Murdoch jest typem medialnego drapieżcy pożerającego ofiary w całości.
Monopol na informację
Współczesny człowiek jest otoczony przez media. To na podstawie ich treści
wiele osób buduje swój pogląd na otaczający świat, ale i modyfikuje własne
zachowanie w relacjach społecznych. Dlatego też tak ważną sprawą jest, by
korzystać z mediów wiarygodnych, oferujących wartościowe, szanujące naszą
tożsamość narodową treści, a nie z kiczowatej i prymitywnej produkcji wielkich
korporacji nastawionych na maksymalizację zysku. Oferują one masowemu odbiorcy
niewyszukany, tani produkt; podobnie jak robią to sieci fast fuddów. Plotkarstwo,
żerowanie na sensacji stają się specjalnością zagranicznych koncernów. Oprócz
przenoszenia obcych nam wzorów kulturowych niejednokrotnie spotykamy się
więc z promocją antykultury.
Biorąc pod uwagę polskie doświadczenia z pozbywaniem się narodowego majątku,
nie należy lekceważyć konsekwencji wynikających z monopolu w świecie mediów,
a więc ujednolicenia przekazu informacji. Nawet jeśli zagraniczne firmy mają
udziały w różnorodnych stacjach telewizyjnych, radiowych czy tytułach prasowych,
to ich treści są takie same. Bo przecież trudno przewidywać, że jeden właściciel
będzie miał kilka poglądów na rzeczywistość.
7 miliardów Murdocha
Upodobnienie treści dostępnych w polskich mediach do tych, z których korzystają
Amerykanie, Chińczycy czy nawet Australijczycy będzie widoczne zwłaszcza
po zmianie nadawania przekazu telewizyjnego z analogowego na cyfrowy. Jednym
z potentatów na tym polu jest 75-letni Australijczyk z amerykańskim obywatelstwem
Rupert Murdoch, właściciel koncernu News Corporation, który niedawno kupił
udziały w Telewizji Puls. Murdoch, który ze względu na sposób prowadzenia
interesów określany jest jako "medialny potwór", wydaje ok. 200
tytułów prasowych, posiada wiele stacji telewizyjnych mających na każdym
z kontynentów wielomilionową widownię. Nie zaniedbał też inwestycji w rozgłośnie
radiowe, a obecnie coraz odważniej wkracza w świat internetu. Nad jego mediami
nigdy nie zachodzi słońce, gdyż oplatają one Australię, Azję, Europę i obie
Ameryki. Jego medialny konglomerat przynosi roczne obroty rzędu 25 mld USD,
a osobisty majątek Murdocha przekracza 7 mld USD, czyniąc go jednym z najbogatszych
ludzi na świecie. Zajmuje też czołowe pozycje w rankingach nie tylko wśród
najbogatszych, ale i najbardziej wpływowych ludzi świata. A jeśli idzie o
Australijczyków, to niewątpliwie jest najbardziej wpływowym przedstawicielem
tego narodu.
Zdjęcia nagich modelek
Kariera medialna Murdocha zaczęła się w latach 50. XX w., kiedy to otrzymał
w spadku po ojcu podupadającą lokalną gazetę w Australii "The Adelaide
News". Wkrótce nie tylko zdołał opanować rodzinną Adelajdę, ale szybko
rozszerzył działalność na cały kraj, zakładając już w 1963 r. ogólnokrajowy
dziennik "The Australian". Następnym jego krokiem był podbój innych
kontynentów. W Wielkiej Brytanii udało się mu opanować 1/3 rynku prasy. Na
przestrzeni lat kupił nie tylko jedną z najstarszych gazet tego kraju "The
Times", ale i brukowce "The Sun" i "The News of the World".
By podnieść sprzedaż swoich gazet, zapełnia strony plotkami i sensacją, ale
też systematycznie zamieszcza zdjęcia nagich modelek. Brak oporów w schlebianiu
najniższym gustom tłumaczy względami ekonomicznymi, dodając, iż nie wstydzi
się żadnej ze swoich gazet. Potężne zyski na Wyspach przynosi mu też cyfrowa
platforma telewizji satelitarnej BSkyB z prawie 8 mln abonentów, która przez
wiele lat miała monopol na transmisje rozgrywek Premiership. News Corporation
potrafi pozyskać również tych, którzy nie lubią wydawać pieniędzy na przekaz
medialny. Jako regułę wprowadziło darmowy dostęp do swoich programów, a stacjom
kablowym Murdoch wręcz płacił za zamieszczanie ich w ofercie (w większości
przypadków jest odwrotnie). We wrześniu z kolei w Londynie ukaże się nowa
darmowa popołudniówka "Thelondonpaper".
Seriale Murdocha
News Corporation wkroczyła również na rynek medialny Stanów Zjednoczonych,
które to stały się główną siedzibą koncernu. Pieniądze pozyskuje nie tylko
z giełdy nowojorskiej, na której jest notowany, ale też z licznych mediów.
Do niego należy dziennik "The New York Post" czy cała plejada kanałów
telewizyjnych sieci Fox. O rozmachu jego przedsięwzięć medialnych świadczy
także zakup studiów filmowych, m.in. 20th Century Fox. Produkowane przez
niego seriale emitowane są na całym świecie, w tym w Polsce, m.in. "Z
Archiwum X", "Ally McBeal", "Świat według Bundych" –
który jest pierwowzorem polskiego serialu "Świat według Kiepskich".
Do Murdocha należy też znana wszystkim kreskówka "The Simpsons".
Podbój Chin i Europy
Potężnym rynkiem opanowanym przez News Corporation są też Chiny. W końcu lat
80. XX w. kupił on tamtejszą gazetę "South China Morning Post".
A jego telewizja cyfrowa Star TV ma w Państwie Środka ponad 40 mln abonentów.
Nie wahał się również zainwestować w koncern telekomunikacyjny China Netcom.
W naszej części świata Murdoch inwestuje nie tylko we Włoszech i Niemczech,
ale też w Gruzji, Bułgarii czy Turcji.
W zdobywaniu rynku jest bezwzględny. Jego zasada działania, by nie dać poznać,
na czym i jak bardzo mu zależy, jest stosowana w wielu krajach, w tym obecnie
w Polsce. Takie postępowanie pozwala Murdochowi za stosunkowo niewielkie pieniądze
kupić interesujące go firmy. Wyjątkowo nie lubi też płacić podatków, w związku
z czym część jego spółek ma siedziby w rajach podatkowych, a kreatywna księgowość
to podstawa działania ok. 800 jego firm.
Kameleon polityczny
Wielu sądzi, że Murdoch jest konserwatystą i wspiera partie prawicowe. Lecz
tak naprawdę zachowuje się jak lis i szuka osób, które mogą mu pomóc w interesach.
Sam mówi, iż jest "skrajnym liberałem", chociaż w młodości postawił
na swoim kominku popiersie Lenina. Zresztą z komunisty coś w nim musi być,
patrząc na jego poczynania w Chinach. Tam to cenzuruje przesył informacji
w swoich mediach, wspierając miejscowy reżim, a jego syn w zarządzie China
Netcom siedział obok syna ówczesnego prezydenta tego państwa Jang Zemina.
W Wielkiej Brytanii w latach 80. XX w. uchodził za zatwardziałego thatcherystę,
lecz gdy koniunktura polityczna się zmieniła w latach 90. ubiegłego stulecia
poparł Tonyego Blaira z Partii Pracy.
Wspólne interesy łączą go z byłym premierem Włoch Silvio Berlusconim, a José
Maria Aznar, niegdysiejszy premier Hiszpanii, został członkiem rady dyrektorów
News Corporation, mając pomóc Murdochowi w podboju kolejnych krajów Ameryki
Łacińskiej.
W Stanach Zjednoczonych Murdoch, korzystając z tego, że Fox News stała się
najbardziej popularną stacją informacyjną (wspierała politykę prezydenta George’a
Busha), nie wahał się też wspierać interwencji w Iraku. Jeden z jego dziennikarzy
Bill O’Reilly stwierdził wręcz: "W momencie, kiedy zaczyna się wojna,
oczekujemy, że każdy Amerykanin poprze nasze wojsko, a jeśli nie jest w stanie
tego uczynić, to powinien się zamknąć".
Radosław Sikorski w News International
W Polsce od 1990 r. badaniem możliwości inwestycyjnych Murdocha zajął się obecny
minister obrony narodowej Radosław Sikorski. Pracował on wówczas dla spółki
News International wydającej w Wielkiej Brytanii gazety News Corporation,
organizując jej biuro w Warszawie. Lecz już wcześniej nadawał korespondencje
dla mediów tego koncernu. Biorąc pod uwagę nowe inwestycje Murdocha, zasadne
wydaje się być pytanie, jak Radosław Sikorski, który był również w rządzie
Jerzego Buzka wiceministrem spraw zagranicznych, a więc na pewno dobrze rozumie
zasady rządzące światem środków społecznego przekazu, zapatruje się na bezpieczeństwo
informacyjne Polski, które wbrew pozorom nie jest mniej istotne niż bezpieczeństwo
militarne. Bo przecież działania Ruperta Murdocha dają podstawy, by przypuszczać,
że jego inwestycja na naszym rynku w Telewizję Puls, która deklaruje, że
będzie wspierać wiarę ojców, wcale nie oznacza, iż nagle się nawrócił i będzie
budował medium katolickie. Raczej należy przypuszczać, iż wyczuł on sprzyjającą
koniunkturę i bacząc na obecną sytuację polityczną w Polsce, chce jako wilk
w owczej skórze zgarnąć częstotliwości, które bądź co bądź są dobrem rzadkim,
a w przyszłości mieć ułatwiony start do uzyskania koncesji na naziemną telewizję
cyfrową. A co do zapisów koncesji o zawartości programu – to tę kwestię najłatwiej
zmienić, powołując się chociażby na koszty utrzymania stacji.
Sondowanie polskiego rynku
Oficjalnie News Corporation na polskim rynku jest obecne od 1999 r., kiedy
to przejęło firmę Town and City zajmującą się reklamą zewnętrzną. Dzisiaj
występuje ona pod nazwą News Outdoor Poland i jest częścią News Outdoor Group,
która działa w państwach Europy Środkowowschodniej, dysponując wieloma billboardami
w dużych miastach. Znaczącą pozycję na rynku reklamy Murdoch może jednak
dopiero zająć, gdy uda się mu współuczestniczyć w budowie telewizji cyfrowej.
A przejście naziemnej telewizji na cyfrowy system nadawania nastąpi ostatecznie
w 2014 roku. Wówczas to operatorzy telewizyjni zostaną dostawcami nie tylko
programów telewizyjnych, ale również internetu szerokopasmowego, telefonii,
a nawet będą oferować indywidualnie skonfigurowane programy telewizyjne dzięki
cyfrowym magnetowidom. Te możliwości dadzą więc pokaźny zarobek na obsłudze
klientów indywidualnych oraz firm, które będą zamieszczały reklamy.
Oswajanie ofiary
W czerwcu tego roku Murdoch kupił 50 proc. udziałów w spółce TV Inwestycje,
do której należy 48,9 proc. udziałów w działającej na bazie koncesji przyznanej
Telewizji Niepokalanów całkowicie komercyjnej Telewizji Puls. Oznacza to,
że nowy udziałowiec kontroluje w 25 proc. telewizję franciszkanów. W komunikacie
prasowym prezes zarządu Telewizji Puls o. Zdzisław Dzido zapewnia, że "intencją
obu udziałowców jest utrzymanie rodzinnego i chrześcijańskiego charakteru
stacji". Lecz aby można było dane treści utrzymać, muszą one być widoczne,
a jak na razie od 2001 r., kiedy Puls inaugurował swoją działalność, mamy
jedynie do czynienia z zapowiedziami, iż będzie to stacja bliska katolikom.
Niestety, rzeczywisty program może niejednokrotnie przerazić (np. kilkakrotnie
wyemitowano jawnie antykatolicki film "Braterstwo Wilków"). Obecny
udziałowiec, patrząc na jego życie osobiste (ma trzecią żonę) i poczynania
medialne w innych państwach (m.in. jest właścicielem pism brukowych), nie
daje nadziei na poprawę sytuacji. Należy zauważyć, że zakup udziałów w Telewizji
Puls jest jedynie początkiem podboju polskiego rynku medialnego. Nie należy
też lekceważyć możliwości objęcia przez Murdocha udziałów w Polsacie, który
od dłuższego czasu szuka inwestora, a teraz tak pokornie odsprzedał swoje
udziały w Pulsie, umożliwiając ich przejęcie przez News Corporation. Właściciel
Polsatu Zygmunt Solorz przyznał wręcz, że Murdoch złożył mu pierwszą ofertę
zaraz po uruchomieniu stacji, czyli jeszcze na początku lat 90. XX wieku.
Zaawansowane są również działania mające doprowadzić do zakupu państwowej
wytwórni filmów Czołówka. W wytwórni tej realizuje się głównie filmy dokumentalne
dotyczące historii Polski, ale też reportaże i filmy fabularne. Nadto Czołówka
dysponuje dobrze położonym terenem w Warszawie, na którym stoją hale zdjęciowe
wraz z wyposażeniem. Niewątpliwą atrakcję stanowi również bogata filmoteka.
W planach Murdocha jest też ponoć przejęcie państwowej Wytwórni Filmów Dokumentalnych
i Fabularnych, która istniejąc już prawie 60 lat, dorobiła się nie tylko
infrastruktury, ale i dysponuje największym zbiorem filmów dokumentalnych
w Polsce.
W kategoriach niebezpieczeństwa trzeba też patrzeć na informację, że nowy inwestor
skandynawskiego koncernu Orkla (udziałowcy dziennika "Rzeczpospolita"),
firma Mecom, ma właściciela, który swoje doświadczenie medialne zdobył w firmach
Murdocha.
Rezydent Dariusz Dąbski
Nad interesami Murdocha w Polsce czuwa Dariusz Dąbski, który jest szefem rady
nadzorczej Pulsu. Wcześniej pełnił on również funkcję wiceprezesa zarządu
ds. sprzedaży Optimus SA oraz zasiadał m.in. w radzie nadzorczej PKN Orlen.
Ciekawie przedstawia się też jego przynależność do różnego rodzaju organizacji,
m.in. Business Centre Clubu, Rotary International, a także Klubu Wschodniego,
którego prezesem jest Stanisław Ciosek – były członek Biura Politycznego
KC PZPR (1986-1989) i doradca Aleksandra Kwaśniewskiego w czasie jego prezydentury.
Czy te powiązania są naprawdę dobrą rekomendacją do reprezentowania związanej
z katolickim zakonem Telewizji Puls?
Paweł Pasionek
