Moskwa sprzedaje
Rosja ogłasza plan prywatyzacji gospodarki. Kreml oczekuje, że przyniesie
to co najmniej 50 mld USD zysku. Do kupienia będą udziały m.in. w bankach,
koncernach paliwowych czy fabryce diamentów.
Jak podkreślają eksperci instytutu Stratfor, przyglądający się planom
prywatyzacyjnym w Rosji, powodzenie tej operacji zależy od wielu zmiennych
czynników. W ich opinii, projekt ten może upaść, jeszcze zanim zostanie na dobre
wprowadzony w życie. Przede wszystkim według ekspertów, Moskwa musi doprowadzić
do większej stabilności ekonomicznej państwa w nadchodzących latach. Projekt
zakłada sprzedaż mniejszościowych, a w niektórych przypadkach kontrolnych,
pakietów akcji jednych z najważniejszych firm państwowych. Jak informują
rosyjskie media, na liście do sprzedaży znalazło się 850 przedsiębiorstw.
Jednakże największe zainteresowanie inwestorów koncentruje się na 10 spółkach, w
tym na takich koncernach jak Rosnieft czy bankach: Sbierbank i Rosyjski Bank
Rolny.
Ta szeroka prywatyzacja ma być główną częścią planu restrukturyzacji całej
rosyjskiej gospodarki zapowiedzianego przez Władimira Putina jeszcze wówczas,
gdy był prezydentem. Obecny premier zakładał, że proces ten ma przebiegać
dwufazowo. W pierwszej części założono wzmocnienie głównych aktywów rosyjskich
przy jednoczesnym osłabianiu zagranicznych i – jak to określono – "antykremlowskich"
wpływów. Obecnie jesteśmy świadkami niemal kompletnego zakończenia pierwszego
etapu i wkroczenia w drugi, który zakłada właśnie prywatyzację oraz modernizację
wielu strategicznych przedsiębiorstw. Ten rozdział obejmuje – według dziennika "Kyiv
Post", w pierwszym rzędzie zaproszenie do Rosji "zagranicznych graczy, którzy
przyniosą ze sobą technologię i gotówkę".
Strategiczne koncerny znalazły się bezpośrednio w ręku państwa po tym, jak Putin
konsekwentnie odbierał je z rąk oligarchów i udziałowców zagranicznych,
przejmując nad nimi pełną kontrolę. Wówczas to wydał rozporządzenie o
reorganizacji tych przedsiębiorstw, eliminując najbardziej nierentowne i
doprowadzając do stworzenia gigantycznych monopoli, które kontrolowały niemal
wszystkie sektory gospodarki. Globalny kryzys finansowy z 2008 r. dotknął jednak
także Rosję. Rząd został zmuszony do wpompowania miliardów dolarów w państwowe
firmy i stworzenia planów, które pozwolą w efektywniejszy sposób rozwiązywać
podobne problemy w przyszłości.
W ostatnich latach głównym założeniem rosyjskich planów była realizacja
projektów dotyczących sposobów sprowadzenia do Rosji zagranicznego kapitału oraz
technologii. Pierwszym z nich (Plan dla Modernizacji Rosji) było podpisanie
przez prezydenta Dmitrija Miedwiediewa umów technologicznych z firmami z
Niemiec, Francji, Norwegii, a także z USA i innych krajów. Drugim problemem jest
wspominana obecnie prywatyzacja większości strategicznych przedsiębiorstw. Plan
nazwany Nowa Inicjatywa Prywatyzacyjna został stworzony w roku 2009. Jako swoje
główne założenie prezentuje "dopuszczenie zagranicznych podmiotów do udziału w
zakupie akcji wielu potencjalnie atrakcyjnych i strategicznie ważnych firm
państwowychŇ. Większość jednak ze wspomnianych firm obejmie jedynie
mniejszościowa wyprzedaż udziałów. Kreml zamierza oddać pakiety kontrolne
jedynie w tych przedsiębiorstwach, które nie są wyjątkowo ważne ze
strategicznego punktu widzenia.
Procesem prywatyzacji i modernizacji kieruje minister finansów Aleksiej Kudrin,
określany mianem "mózgu" premiera Putina, jeśli chodzi o kwestie gospodarcze i
finansowe. Jak donoszą gazety zza naszej wschodniej granicy, to właśnie Kudrin
stoi za stworzeniem zespołu wykształconych na Zachodzie ekonomistów, którzy
współpracując z grupą działaczy rządzącej partii, kiedyś określanych mianem
"partyjnego betonu", powołali plan, którego zadaniem jest sprowadzenie do kraju
zagranicznych pieniędzy i najnowszych technologii, przy jednoczesnym zachowaniu
pełnej kontroli państwa nad krajową gospodarką. Największą trudnością w opinii
Kudrina było znalezienie takiego rozwiązania, które pozwoliłoby na balans
pomiędzy zachęceniem inwestorów zza granicy a zapewnieniem Kremla o zachowaniu
jego pozycji w krajowym biznesie i w tworzeniu silnego państwa. To, w jaki
sposób Rosja będzie realizowała swój plan prywatyzacyjny i czy uda się jej
zachować wspomnianą równowagę, pokazać może już najbliższy rok.
Łukasz Sianożęcki
