Model kształtujący serca
W sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach od wczoraj trwa dwudniowe spotkanie modlitewno-naukowe „Współczesne oblicza miłosierdzia”. Po raz pierwszy sympozjum to odbywa się w Auli Jana Pawła II. Teoretycy i praktycy podejmują niezwykle interesujące zagadnienia w szeroko pojętej tematyce miłosierdzia.
Teolog duchowości ks. prof. Henryk Wejman wygłosił prelekcję „Miłosierdzie a sprawiedliwość”. Zaznaczył, że Chrystus w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie ukazuje najistotniejsze znamiona cnoty miłosierdzia. – Samo zauważenie, połączone ze wzruszeniem, nie odkrywa pełni tej cnoty, konieczne jest przybliżenie się do owego człowieka. Tę cechę postawy miłosierdzia Chrystus oddaje w słowach: „gdy go zobaczył, podszedł do niego”. Przybliżenie się do człowieka potrzebującego umożliwia zdiagnozowanie jego potrzeby i wczucie się w jego sytuację – wyjaśniał prelegent. Jak podkreślił, „sprawiedliwość stanowi istotny warunek miłosierdzia, tzn. aby stać się miłosiernym, trzeba być sprawiedliwym”. Zwrócił również uwagę, że sprawiedliwość i miłosierdzie są wartościami, które nie mogą być sobie przeciwstawiane. Konsekwencją odłączenia sprawiedliwości od miłosierdzia jest formalizm i okrucieństwo.
Kaznodzieja – rekolekcjonista ks. prof. Edward Staniek, mówił na temat „Miłosierdzie a prawda”. – Mamy w tradycji wspaniale przedstawione warunki korzystania z Bożego miłosierdzia: stanąć w pełnej prawdzie, drugi warunek to publicznie przyznać się przed Bogiem i przed Kościołem, kolejny to konieczność świadomości zniszczonego zaufania – żal za grzech, wynagrodzenie krzywdy, wykorzystanie szansy. To słynne warunki sakramentu pokuty, tu powinny być nazwane z punktu widzenia warunków korzystania z miłosierdzia Bożego – powiedział ks. Edward Staniek. I – jak zaznaczył – warunki te są modelem, według którego należy ukształtować swoje własne serce. Mówił także o wielkich zagrożeniach i niebezpieczeństwach: relatywizmie, etyce sytuacyjnej, subiektywizmie moralnym, liberalizmie. – Jezu, ufam Tobie. Faustyna odkryła to, że Chrystus jej ufa, i odpowiedziała. Nie wystarczy powtarzać: „Jezu, ufam Tobie”. To musi być moja odpowiedź – podkreślił. – Zaufanie jest tkanką łączną życia społecznego. Przeżywamy kryzys w Polsce dlatego, że nie ma komu zaufać, zostało zniszczone i jest na naszych oczach całkowicie niszczone zaufanie i tu jest lustracja – mówił. – To sanktuarium i to miejsce z tym jednym słowem „ufam” jest nadzieją, że wreszcie ludzie mądrzy podejmą próbę ratowania zaufania społecznego – dodał.
Zgromadzonych powitał ks. bp Jan Zając, rektor sanktuarium, oraz s. M. Gracjana Szewc, przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W sympozjum uczestniczą księża, siostry zakonne, Apostołowie Bożego Miłosierdzia oraz wiele innych osób, które odpowiedziały na zaproszenie. Odczytano także słowa pozdrowienia, które skierował do zgromadzonych ks. kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski. – Sympozjum wpisuje się w wielki cykl spotkań naukowych, duszpasterskich, które tu, w tym miejscu, odbywały się i odbywają już od wielu lat. To miejsce szczególne, po to, abyśmy mogli rozważać tajemnicę miłosierdzia, tu, gdzie Siostra Faustyna żyła, mieszkała, pracowała – mówił do zgromadzonych ks. prof. Jan Machniak.
