Miedwiediew nie przyjedzie do Katynia

Nie wiadomo, czy w obchodach 70. rocznicy ludobójstwa w Katyniu wezmą udział przywódcy Rosji – wynika ze słów Siergieja Ławrowa. Na specjalnej konferencji prasowej w Moskwie szef rosyjskiej dyplomacji, odpowiadając na pytania dziennikarzy, nader chętnie rozwodził się natomiast na temat rozmieszczenia na terytorium Polski amerykańskich rakiet typu Patriot oraz losów nowego układu START.

Ławrow pytany przez dziennikarzy o obchody 70. rocznicy mordu katyńskiego powiedział, że strona rosyjska jest „zainteresowana pomocą w realizacji polskich planów odnośnie do wspomnianych uroczystości”. – Nasi polscy koledzy nieoficjalnie zapoznali nas z tymi planami, które są opracowywane w Polsce w związku z 70-leciem tragedii katyńskiej. Jesteśmy zainteresowani, by udzielić pomocy w zorganizowaniu uroczystości na naszym terytorium – powiedział szef rosyjskiej dyplomacji. Uchylił się jednak od odpowiedzi na pytanie dotyczące ewentualnego uczestnictwa w nich prezydenta Dmitrija Miedwiediewa lub premiera Władimira Putina, utrzymując, że „nie chciałby dotykać tematów, które dopiero są omawiane na szczeblu roboczym”.

Pytany z kolei o wątek rozmieszczenia na terytorium Polski amerykańskich baterii Patriot zaznaczył, że jest to sprawa pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi. – Jest to sprawa dwustronnej współpracy wojskowej dwóch sojuszników z NATO. Jesteśmy zainteresowani rozwojem stosunków i z Polską, i z Sojuszem Północnoatlantyckim na gruncie zaufania, wzajemnego uwzględniania interesów – oświadczył. Dodał jednak, iż nie rozumie polskich planów rozmieszczenia systemu akurat w pobliżu granic z rosyjską enklawą. – Po co tworzyć wrażenie, że rozmieszczenie patriotów w Polsce jest jej umacnianiem się przeciwko Rosji – mówił szef rosyjskiej dyplomacji. Dodał, że strona rosyjska czeka na wyjaśnienia w tej sprawie, które pomogą w jej dokładniejszym przeanalizowaniu.

Pozostając przy kwestii amerykańskiej, Ławrow oświadczył również, że oficjalne negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi dotyczące nowego traktatu o redukcji strategicznej broni nuklearnej – START I wygasł w grudniu 2009 roku – zostaną wznowione na początku przyszłego miesiąca. Obie strony zgodnie powielają slogany, iż zależy im na jak najszybszym podpisaniu traktatu, by w ten sposób podczas zaplanowanej na maj globalnej konferencji na temat redukcji broni strategicznej „dać przykład pozostałym”.

Pytany o kwestię stosunków Rosji z Ukrainą i trwających w tym kraju wyborów prezydenckich, Ławrow zaznaczył, że ma nadzieję, iż po wyborze nowego prezydenta ulegną one znacznej poprawie. Rosyjski minister wyraził przekonanie, że za sprawą nowego prezydenta Ukraina zajmie „mniej zideologizowane” stanowisko wobec Kremla.

Szef rosyjskiej dyplomacji wyraził także niezadowolenie w związku z odrzuceniem przez Iran propozycji mocarstw światowych dotyczącej wzbogacania uranu za granicą. Zaznaczył, że w najbliższym czasie Rada Bezpieczeństwa ONZ może rozpatrzyć dodatkowe kroki wobec tego kraju. Nie powiedział jednak, czy Rosja je poprze. Ostrzegł jedynie światowe mocarstwa przed zbytnim dążeniem do nałożenia kolejnych sankcji na Teheran. – Jeżeli nasza logika ma ukarać Iran albo jeżeli przybierzemy postawę obrażonego, wówczas nie będzie to trzeźwe podejście – zaznaczył. Rosyjski minister wezwał Teheran do konstruktywnej pracy, która uśmierzy dalsze obawy Zachodu.


Marta Ziarnik, PAP, Reuters
drukuj