„Mapa drogowa” demobilizacji

Jeszcze w tym tygodniu ma być gotowa "mapa drogowa" likwidacji 36.
Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego i przeformowania go wraz z 1. Bazą
Lotniczą w nową strukturę: 1. Bazę Lotnictwa Transportowego.

Porucznik Agnieszka Kossowska, rzecznik 36. SPLT, informuje, że od 4 sierpnia,
kiedy minister obrony Tomasz Siemoniak jakoby podjął decyzję o "przeformowaniu"
specpułku (którą, jak pamiętamy, tego dnia premier nazwał po imieniu
"rozformowaniem"), trwa przygotowywanie dokumentów normatywno-prawnych mających
regulować ten proces. W samej jednostce ich jeszcze nie widziano. – Gdy tylko je
pozyskamy, będziemy mogli coś więcej powiedzieć na ten temat – stwierdziła por.
Kossowska w rozmowie z "Naszym Dziennikiem". Dodała, że jest to czas trudny
zarówno dla żołnierzy, jak i dla pracowników cywilnych specpułku. Rzecznik Sił
Powietrznych ppłk Robert Kupracz potwierdził, że jest już gotowa struktura
organizacyjna nowej jednostki, która powstanie po likwidacji specpułku, ale cały
proces wymaga czasu. – W strukturze nowej jednostki będzie eskadra złożona ze
śmigłowców, które będą przewoziły także najważniejsze osoby w państwie.
Natomiast konkrety będą znane w najbliższych dniach – zapewnił nas Kupracz.
Opracowywany jest harmonogram, który przewiduje zagospodarowanie pracowników i
kadry specpułku. Jak już informowaliśmy, musi on zostać zatwierdzony przez szefa
Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. – Mogę jedynie zapewnić, że myślimy o
wszystkich pracownikach i o kadrze wchodzącej w skład 36. SPLT. Przygotowujemy
plan, który umożliwi im dalszą pracę – zaznaczył ppłk Kupracz.
Nie słabnie fala krytyki po decyzji o likwidacji specpułku, który był jednostką
nie tylko do przewozu VIP-ów, lecz także najwyższych przedstawicieli WP, którzy
w razie potrzeby mogli udać się w rejony toczących się walk. Posłowie PiS chcą,
by okolicznościami rozformowania tej jednostki zajęła się sejmowa Komisja Obrony
Narodowej.
Jak tłumaczy poseł Antoni Macierewicz, szef Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania
Przyczyn Katastrofy Tu-154M z 10 kwietnia 2010 r., konieczne jest wyjaśnienie
sytuacji, w której z dnia na dzień likwiduje się specpułk i dopiero wówczas
zaczyna się gorączkowo myśleć o rozwiązaniach alternatywnych. Chodzi np. o
zdolność do awaryjnego działania państwa w sytuacjach kryzysowych. – Mam
nadzieję, że taka sytuacja nie ma miejsca, bo świadczyłoby to o skrajnej
niekompetencji i wyłącznie politycznych powodach narażających na zagrożenie
bezpieczeństwa państwa. Stąd będziemy się także domagać wskazania realnej, już
działającej równolegle z rozformowaniem alternatywy – zapowiada poseł
Macierewicz. Do przewodniczącego sejmowej Komisji Obrony Narodowej Stanisława
Wziątka (SLD) trafił już wniosek o zwołanie posiedzenia w tej sprawie.
 

 

Mariusz Kamieniecki

drukuj