Losy Europy ważyły się w Ossowie

Modlitwa przy miejscu śmierci bohaterskiego kapłana Ignacego Skorupki, uroczysta Msza św. w sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej, a następnie festyn z pokazami hippicznymi to główne punkty programu obchodów 89. rocznicy Bitwy Warszawskiej w Ossowie. W wystosowanym z tej okazji liście do zebranych prezydent Lech Kaczyński podkreślił, że ta mała wówczas wieś, obok Radzymina, była kluczowym miejscem, gdzie rozegrały się wydarzenia nie tylko doniosłe dla Polski, ale i całej Europy.

Obchody ściągnęły do Ossowa reprezentantów polskiego Sejmu i Senatu. Ksiądz prałat Jan Andrzejewski, dziekan dekanatu kobyłkowskiego, powitał w sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej m.in. marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, posłów: Jadwigę Zakrzewską (PO), Michała Szczerbę (PO), senatora Piotra Łukasza Andrzejewskiego (PiS) oraz posła Antoniego Macierewicza (PiS). Dwaj ostatni zostali uhonorowani gromkimi brawami przez licznie zebranych uczestników uroczystości.
Po Mszy św. odbyło się złożenie wieńców na cmentarzu poległych, gdzie w imieniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego głos zabrał jego minister Jacek Sasin. Poinformował on m.in., że głowa państwa wyraża nadzieję, iż będzie jej dane osobiście przybyć za rok do Ossowa z okazji okrągłej rocznicy 90-lecia Bitwy Warszawskiej. „Ossów był obok Radzymina kluczowym miejscem na przedpolach Warszawy, gdzie w 1920 r. rozstrzygały się losy nie tylko odrodzonej Rzeczypospolitej, ale całej Europy” – napisał prezydent w liście odczytanym przez ministra Sasina.
– Bitwa miała decydujące znaczenie dla Polski, była zwycięstwem nad armią bolszewicką, dużo większą i lepiej uzbrojoną niż wojska polskie. Mówi się też, że wtedy uratowaliśmy Europę – powiedział nam Paweł Kocik z II Drużyny Harcerskiej „Trakt”, Hufca Wołomin ZHP. Potwierdza tę opinię Paweł, osiemnastolatek, harcerz Hufca Zielonka ZHP, dla którego dzień 15 sierpnia „to kolejna rocznica i wspomnienie tego, co kiedyś się tu wydarzyło”.
Dla młodych jednak główną atrakcją były pokazy kawaleryjskie oraz rekonstrukcja Bitwy Warszawskiej, która odbyła się wczoraj. – Przyjeżdżamy tu co roku. Najbardziej interesują nas rekonstrukcja bitwy i pokazy ułańskie – mówi 23-letni Kacper. – To święto jest na pewno upamiętnieniem wielkiego wydarzenia, które miało miejsce dawno temu, w 1920 roku. Chcemy uczcić pamięć tych, którzy walczyli o wolną Polskę. Dlatego tu jesteśmy – dodaje Ania.
W sobotnich pokazach hippicznych i skokach przez przeszkody uczestniczyli członkowie Stowarzyszenia Miłośników Kawalerii im. 1 Pułku Ułanów Krechowieckich.


Jacek Dytkowski
drukuj