List otwarty przedstawicieli środowisk artystycznych

Oświadczamy, iż w pełni solidaryzujemy się z ogromną częścią naszego
społeczeństwa, z prawie dwuipółmilionową rzeszą ludzi podpisanych pod petycją do
Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji żądających umiejscowienia Telewizji Trwam
na cyfrowym multipleksie.

W dobie zawłaszczenia mediów i prawie całej przestrzeni naszej egzystencji
przez środowiska lewicowe i liberalne, w dobie laicyzacji, a nawet nachalnej
ateizacji stosuje się różne metody, aby zepchnąć katolików na margines życia.
Wpływowe środowiska polityczne i medialne próbują narzucić nam zmanipulowany
obraz rzeczywistości i swoją wizję świata obcą katolikom, czyli wizję świata bez
Boga.

Natomiast Telewizja Trwam prezentuje niezależny, wolny od manipulacji obraz
rzeczywistości, propaguje wartości religijne, miłość do Boga, Ojczyzny i
bliźniego, uczy postaw prospołecznych, szanuje nasz dorobek narodowy, przywraca
pamięć o heroicznych czynach Polaków, pielęgnuje naszą tradycję i dzieje
historyczne, zwraca uwagę na godność człowieka i jego podmiotowość, przypomina,
iż każdy z nas jest dzieckiem Bożym. Umacnia nas w naszej tożsamości narodowej,
religijnej, kulturowej.

Tu czujemy się wolni i u siebie.
 

Podpisali przedstawiciele środowisk teatralnych, literackich, filmowych,
naukowych, muzycznych i sztuk wizualnych, m.in.:

* Temida Stankiewicz-Podhorecka – teatrolog, krytyk teatralny i literacki,
Warszawa
* Adam Bujak –
artysta fotografik, Kraków
* Halina Łabonarska –
aktorka teatralna i filmowa, Warszawa
* Jolanta i Leszek Sosnowscy –
wydawcy "Białego Kruka", Kraków
* Leszek Długosz –
literat, kompozytor, śpiewający poeta, Kraków
* Ewa Barańska-Jamrozik –
artystka malarka, karykaturzystka, Kraków
* Attila Jamrozik –
artysta plastyk, były prezes Związku Polskich Artystów
Plastyków, Kraków
* Bogusław Morka –
tenor, solista Teatru Wielkiego w Warszawie i opery w Bilbao
* prof. Andrzej Wróbel –
wiolonczelista, Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina,
Warszawa
* Mirosława Marcheluk –
aktorka scen łódzkich i wieloletni dyrektor Teatru
Nowego im. Kazimierza Dejmka w Łodzi, wieloletni wykładowca na wydziale aktorskim PWSFTViT im. Leona Schillera w Łodzi
* Ryszard Mróz –
aktor, Łódź
* prof. Jerzy Maciejewski –
Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina, Warszawa
* Anna Chodakowska –
aktorka teatralna i filmowa, Warszawa
* Teresa Pastuszka-
Kowalska – artystka rzeźbiarka, Warszawa
* Dariusz Kowalski –
artysta rzeźbiarz, Warszawa
* Jerzy Zelnik –
aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, Warszawa
* dr hab. prof. nadzw. Małgorzata Dąbrowska –
historyk, Uniwersytet Łódzki
* prof. dr hab Tadeusz Gerstenkorn –
członek Polskiego Tow. Filozoficznego,
publicysta, członek Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy
* prof. dr hab. Kazimierz Braun –
reżyser, pisarz, teatrolog, University at
Buffalo, USA
* Maciej Staniewicz –
aktor, Melbourne, Australia
* Piotr Zarębski –
reżyser filmowy, Łódź
* Dr Władysław Korowajczyk –
lekarz, publicysta, członek Katolickiego
Stowarzyszenia Dziennikarzy, laureat australijskiej Fundacji POLCUL Jerzego
Bonieckiego
* Wioletta Kardynał –
dziennikarka, dokumentalistka, Toronto
* Tomasz Bieszczad –
publicysta, animator kultury, członek Obywatelskiej
Komisji Etyki Mediów, Łódź
 

 

 

 

Zapraszamy przedstawicieli wyżej wymienionych środowisk do poparcia naszego
listu otwartego. Zgłoszenia można wysyłać pod adresem:
[email protected].

***

Apolityczny Komitet poparcie władzy


Nasz Dziennik, 2012-05-24

"O powstrzymanie się od działań lub wypowiedzi mających znamiona presji
wywieranej na sąd lub Krajową Radę Radiofonii i Telewizji w sprawie Telewizji
Trwam apelują przedstawiciele świata kultury i nauki" – czytamy we wtorkowej
depeszy Polskiej Agencji Prasowej.

"Z zaniepokojeniem obserwujemy narastającą falę nacisków na Krajową Radę
Radiofonii i Telewizji wywieranych i organizowanych przez media, partie oraz
środowiska kościelne w związku z nieprzyznaniem Telewizji Trwam miejsca na tzw.
multipleksie cyfrowym" – dodają zatroskani sygnatariusze listu.

Apel podpisali: prof. Maria Janion, Andrzej Mleczko, Kora Jackowska,
Agnieszka Holland, Krzysztof Krauze, Janina Paradowska i Jacek Żakowski.
Mleczko, Jackowska i Holland to członkowie Honorowego Komitetu Poparcia
Bronisława Komorowskiego. Pozostali sygnatariusze listu także nie są osobami –
mówiąc łagodnie – najbardziej znanymi ze swojego obiektywnego stosunku do
obecnej władzy. W czasach monopolu władzy skupionej w rękach jednej partii
sugerowanie "wywierania politycznych nacisków zarówno na niezależny organ, jakim
jest KRRiT, jak i na niezawisły sąd rozpatrujący sprawę" jest zabiegiem rodem z
kabaretu. W najtrudniejszej sytuacji spośród sygnatariuszy apelu znalazł się
chyba Andrzej Mleczko. Trudno przypuszczać, żeby nie dostrzegał on zawartego w
nim absurdu, łakomego kąska dla satyryków. W zależności od zapotrzebowania
obrońcy Telewizji Trwam są przedstawiani czasem jako "babcie z różańcami", a
czasem – zwarta, zorganizowana, groźna siła polityczna. Dwa miliony dwieście
tysięcy podpisów zebranych w obronie Telewizji Trwam i liczne pokojowe
manifestacje to z kolei, według sygnatariuszy apelu, "hałaśliwe domaganie się
specjalnych praw". Autorzy listu uwierzyli zapewne we własną propagandę, według
której światopogląd katolicki i przywiązanie do wartości patriotycznych wyznają
tylko szaleńcy, jątrzyciele i chorzy z nienawiści paranoicy. W tej sytuacji
widok 120-tysięcznego tłumu uśmiechniętych ludzi z biało-czerwonymi flagami może
wywołać szok. Apel, poza swoim kabaretowym charakterem, ma niestety także wymiar
poważniejszy – nosi znamiona właśnie tego, przed czym ostrzega – wywierania
nacisku na sąd. Jeśli publikowanie trzy dni przed rozprawą listu otwartego osób
bezpośrednio związanych z partią rządzącą i prezydentem nie nosi znamion takiego
działania, a ma je nosić z kolei oddolna aktywność obywateli pokojowo
manifestujących w obronie podstawowych wartości, nie sposób nie dostrzec tutaj
analogii z teoretycznie-minionymi-czasami. Warto jednak jednocześnie zauważyć,
że polskie środowisko kulturalno-naukowe jest zapewne liczniejsze niż tych kilka
osób równie zaangażowanych w obronę wolności obywatelskich jak były prezydent w
obronę praw związkowców. Popieranie obecnej władzy coraz bardziej kompromituje.
Coraz mniej osób gotowych jest śpiewać niczym Jarząbek Wacław w "Misiu": "Łubu-dubu,
łubu-dubu, niech nam żyje prezes naszego klubu!". Tych, którym otwierają się
oczy, przybywa.

Tylko czekać, aż Polska Agencja Prasowa zacznie publikować lawinę apeli w
obronie dyskryminowanych, także przed sądami, katolickich mediów.

Agnieszka Żurek

***

Polecamy Aktualności Dnia z udzialem prof. Piotra
Jaroszyńskiego


Radio Maryja, 2012-05-23

 

***

Polecamy Aktualności Dnia z udzialem Bogusława Morki


Radio Maryja, 2012-05-23

 

 

drukuj