Kto ma ciasto z wisienką?
Brak wyrównania dopłat bezpośrednich dla rolników ze starych i nowych
państw członkowskich – ten temat zdominował pierwszą debatę o reformie Wspólnej
Polityki Rolnej w Parlamencie Europejskim. I na razie nie widać zbliżenia
stanowisk między krajami starej Piętnastki a nowymi członkami UE, ponieważ mają
one całkowicie odmienne interesy.
W debacie wzięli udział ministrowie rolnictwa, eurodeputowani i unijny komisarz
ds. rolnictwa Dacian Ciolos. Zarówno to spotkanie, jak i inne, które jeszcze w
tym roku odbędą się w Brukseli, zostały zorganizowane z inicjatywy ministra
rolnictwa Marka Sawickiego w ramach polskiej prezydencji. Komisarz Ciolos starał
się bronić propozycji reformy WPR, jaką miesiąc temu przedstawił w imieniu
Komisji Europejskiej, ale raczej mało kogo zadowolił. Co prawda ministrowie i
eurodeputowani z Piętnastki starali się raczej w dyskusji unikać tematu dopłat
bezpośrednich, ale ta kwestia z kolei zdominowała wystąpienia większości osób
reprezentujących nowe państwa członkowskie. Ostro krytykowali oni dyskryminującą
rolników z większości państw nowej Dwunastki zasadę naliczania dopłat
bezpośrednich. – Nierówność dopłat jest niezgodna z traktatem o ustanowieniu
Unii Europejskiej – podkreślił eurodeputowany Janusz Wojciechowski (Europejscy
Konserwatyści i Reformatorzy), wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa PE. I na
poparcie swoich słów podał przykład Litwy i Danii. Oba kraje mają mniej więcej
taki sam areał ziemi rolnej, ale Litwa otrzymuje tylko połowę tych dopłat, jakie
dostaje Dania. – Jedynym powodem, że Litwin otrzymuje ponad dwa razy mniej
pieniędzy niż Duńczyk, jest to, iż jest Litwinem, a nie Duńczykiem – podkreśla
Janusz Wojciechowski. W podobnym tonie wypowiadał się także minister Marek
Sawicki, który od dawna konsekwentnie podnosi argument dyskryminacji rolników z
Dwunastki przy naliczaniu dopłat. Ponieważ praktycznie wszystkie nowe kraje
członkowskie UE prezentują w tej kwestii wspólny front, jest nadzieja, że uda
się zmienić zapisy projektu reformy WPR w sprawie dopłat. – Nie ma dziś
zadowolonych z przedstawionej przez Komisję Europejską propozycji reformy
Wspólnej Polityki Rolnej po 2013 roku – mówi minister Marek Sawicki, wskazując,
że projekt będzie wymagał wielu zmian również w innych dziedzinach. A w sprawie
dopłat, jak zauważył, coraz więcej państw popiera postulat Polski, aby były one
uzależnione od powierzchni gruntów, a nie od historycznych wielkości produkcji
rolnej, jak jest teraz.
Komisarz Dacian Ciolos, choć nieoficjalnie popiera Dwunastkę, w publicznych
wypowiedziach musi zachować neutralność i bronić projektu zmian w polityce
rolnej. Dlatego, odnosząc się do kwestii dopłat, użył tyleż barwnego, co nie do
końca fortunnego porównania. Stwierdził bowiem, że dopłaty można porównać do
ciasta na stole, które wspólnie jedzą członkowie "europejskiej rodziny". I tak
jak to jest w rodzinie, nikt się nie kłóci o to, że ktoś dostał trochę więcej, a
ktoś inny nieco mniej. Z tym że, jak zauważył Janusz Wojciechowski, obecna
sytuacja z dopłatami wygląda tak, że jedni członkowie UE siedzą przy stole i
mają na talerzach duże porcje ciasta okraszone jeszcze wisienką, a inni muszą
się zadowolić małymi i pokruszonymi kawałkami. Trudno się zatem dziwić, że ci
drudzy są niezadowoleni, skoro traktuje się ich nierówno.
Krytyka systemu dopłat jest związana z tym, że teraz bardzo się one od siebie
różnią. Najmniej, bo poniżej 100 euro za hektar, płaci się na Litwie, a
najwięcej – ponad 400 euro – w Holandii, Belgii i na Malcie. Ale na wyrównanie
dopłat podstawowych i ich uproszczenie (rolnicy z krajów, gdzie warunki uprawy
ziemi są gorsze, dostawaliby specjalne dodatki) nie zgodziły się największe
kraje, czyli przede wszystkim Niemcy i Francja. Ministerstwo rolnictwa
poinformowało, że następna debata o WPR odbędzie się 23 listopada z udziałem
przedstawicieli organizacji rolniczych i pozarządowych. Natomiast 7 grudnia będą
rozmawiali ekonomiści i naukowcy. Podsumowanie cyklu tych debat zostanie
zaprezentowane w drugiej połowie grudnia na posiedzeniu Komisji Rolnictwa PE.
Krzysztof Losz
