Kto kłamie: BOR czy prokuratura?
Z mec. Zbigniewem Cichoniem, senatorem PiS, reprezentującym żonę
tragicznie zmarłego senatora Stanisława Zająca, rozmawia Marcin Austyn
Funkcjonariusze BOR mieli zeznać w prokuraturze, że 10 kwietnia nie czekali
na lotnisku w Smoleńsku na przylot rządowego samolotu z prezydentem na
pokładzie. Inaczej twierdził wcześniej szef BOR gen. Marian Janicki…
– Gdyby te informacje się potwierdziły, mielibyśmy skandal, bo ktoś musiałby
mówić nieprawdę. Niestety, nie dysponuję dokładnymi informacjami w tym zakresie.
Cały czas oczekuję na przekazanie w formie elektronicznej zebranych materiałów
dowodowych.
Dostęp do elektronicznej wersji akt przyspieszy Państwa pracę?
– Przypominam, że są to już 54 tomy i nie sposób się z tym materiałem zapoznawać
tam, na miejscu, w prokuraturze. Jako pełnomocnicy obraliśmy taką metodę i
chcemy w ten sposób mieć dostęp do wszystkich materiałów. Oczywiście sama
lektura tych materiałów wymaga czasu i musi trochę potrwać. Jednak najbardziej
niebezpieczne w tym wszystkim jest to, że przy tak ogromnej ilości, mówiąc
kolokwialnie – papieru, przebrnięcie przez ten materiał i znalezienie w nim
kwestii istotnych dla sprawy jest bardzo trudne. Nie mogę też powiedzieć, że
cieszy mnie, że zebrana jest tak duża ilość materiału dowodowego, bo na
podstawie dotychczasowej lektury akt śmiem twierdzić, że w większości jest to
materiał bezwartościowy, który może jedynie utrudniać odszukanie tego, co jest
dla nas naprawdę ważne.
Działania polskiego rządu w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem przyczyniają
się do szybkiego wyjaśnienia przyczyn tej tragedii?
– Niestety, nie mam takich odczuć. Do tej pory – jako pełnomocnicy – nie
otrzymaliśmy podstawowych rzeczy, o które się zwracaliśmy – mam tu na myśli
kserokopie zebranych dotąd materiałów dowodowych. Właściwie główne wiadomości
dotyczące tego, co zechciała przekazać nam strona rosyjska, czerpiemy z mediów.
Brakuje też bezpośredniego dostępu do akt sprawy, bieżącej informacji o
postępach w śledztwie, o zebranych dowodach, słowem o wszystkich niezbędnych
elementach oceny stopnia zawansowania postępowania. Byłoby także wskazane, aby
sprawa katastrofy była rozpatrywana na otwartym forum międzynarodowym, przy
uczestnictwie międzynarodowych ekspertów, nie tylko przez samą Rosję.
Dziękuję za rozmowę.
