Ksiądz prałat Peszkowski modli się za duszę Borysa Jelcyna
Doniesiono mi z Moskwy, że Borys Jelcyn nie żyje. Zmarł 23 kwietnia br. w moskiewskim szpitalu.
Kiedy w 1993 roku, jako Prezydent Federacji Rosyjskiej, odwiedził Polskę, spotkałem go po raz pierwszy. Na cmentarzu Powązkowskim składał wtedy wieniec pod Krzyżem w Dolince Katyńskiej. Czekałem tam na niego razem z Rodzinami Katyńskimi. Wiedział, że jestem Jeńcem ocalonym z Kozielska. Kiedy pochylił się, aby ucałować moje dłonie, powiedział, jak trudno mu stać w tym miejscu, jak bardzo jest mu przykro. Wręczyłem mu wizerunek Matki Bożej Katyńskiej i zaprosiłem do udziału w obchodach Międzynarodowego Roku Katyńskiego, który miał odbyć się w 1995 roku, w 55. rocznicę zbrodni. Kazał tłumaczce zanotować datę. Obiecał przybyć w ostatnią niedzielę kwietnia 1995 r. na uroczystości do Katynia.
Musimy pamiętać, że to na polecenie prezydenta Borysa Jelcyna prof. Rudolf Pichoja – główny archiwista Rosji, 12 października 1992 roku przekazał prezydentowi Polski Lechowi Wałęsie najważniejszy dokument z 5 marca 1940 roku, podpisany przez Stalina, Woroszyłowa, Mołotowa i Mikojana, na podstawie którego wymordowano polskich oficerów w Katyniu, Twerze, Charkowie…, w którym czytamy: „…rozpatrzyć w trybie specjalnym, z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary – rozstrzelanie”.
Modlę się za duszę Borysa Jelcyna, dziękując za jego wkład w wyjaśnienie sprawy katyńskiej.
ks. prałat Zdzisław J. Peszkowski
Kapelan Rodzin Katyńskich i Pomordowanych na Wschodzie
Naczelny Kapelan ZHP poza granicami Kraju
