Ksiądz Jerzy postacią historyczną

Ksiądz Jerzy Popiełuszko to postać historyczna: z jednej strony
ogniskuje w sobie patriotyzm, umiłowanie Narodu Polskiego, pokojowe dążenie do
prawdy, a z drugiej – wartości chrześcijańskie realizowane wedle dewizy „zło
dobrem zwyciężaj”. Podkreślił to wczoraj w Lublinie prof. Mirosław Piotrowski,
europoseł, kierownik Katedry Historii Najnowszej KUL, otwierając konferencję
naukową „Ksiądz Jerzy Popiełuszko – Kapłan i Męczennik w służbie Narodu i
Kościoła”.

Spotkanie odbyło się z okazji zbliżającej się beatyfikacji Czcigodnego Sługi
Bożego ks. Jerzego Popiełuszki. – Niech ta sesja uświadomi nam, jak służyć
Ojczyźnie – podkreślił prof. Józef Fert, prorektor KUL, zwracając się do licznie
zgromadzonej młodzieży uniwersyteckiej i licealnej.
– Zbliżając się do
beatyfikacji Sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki, możemy sobie powiedzieć, że
duch ks. Jerzego jest tu, wśród nas – powiedział w bardzo osobistej refleksji
ks. bp dr Edward Frankowski, biskup pomocniczy diecezji sandomierskiej, w latach
1980-1992 kapelan NSZZ „Solidarność”, szykanowany przez władze komunistyczne. –
Są tu ci, którzy go naprawdę kochali, cenili, i teraz cieszą się z ostatecznego
zwycięstwa kapłana męczennika poprzez jego beatyfikacje. Jest to dar Kościoła
dla współczesnych kapłanów w Roku Kapłańskim, świadectwo zaledwie 37-letniego
księdza, który w tak strasznych okolicznościach oddał życie za Boga, za Ojczyznę
i za Naród – mówił ks. biskup.
Uczestniczący także w konferencji legendarny
kapłan „Solidarności” ks. Stanisław Małkowski, przyjaciel i współpracownik ks.
Popiełuszki, nie ma wątpliwości, że ks. Jerzy to „Boży Prorok czasu
'Solidarności’, stanu wojennego” – jak zatytułował swoje wystąpienie. – On
wszedł do świata pracy od początku jako kapłan z orędziem ukazującym religijny i
moralny wymiar „Solidarności” przekraczającej formy jedynie związku zawodowego,
i tego się cały czas trzymał – stwierdził ks. Małkowski. Przypomniał, że ks.
Jerzy mówił o solidarności serc wyraźnie w odniesieniu do Boga, do Serca Bożego,
Niepokalanego Serca Maryi.

Adam Kruczek, Lublin

drukuj