Korzystanie z dyspensy zobowiązuje
Tegoroczny sylwester wypada w piątek – w dniu, w którym Kościół obchodzi
pamiątkę śmierci Chrystusa. Zgodnie z IV przykazaniem kościelnym wierni
zachowują w tym dniu post, tj. powstrzymują się od spożywania potraw mięsnych
oraz od hucznych zabaw. Jako że wielu katolików w tym dniu udaje się na
sylwestrowe bale i prywatki, pasterze Kościoła w Polsce udzielili wiernym
dyspensy, by nie powodować w ich sumieniu konfliktu. Jednocześnie biskupi
podkreślają, że korzystający z niej powinni spełnić inne formy pokuty.
– Rozmawiałem z kilkoma osobami, które wybierają się na tradycyjne większe i
mniejsze zabawy. Niektórzy już się zastanawiali, jak je pogodzić ze swoim
sumieniem. Podobne głosy docierają także od innych duszpasterzy. Stąd też
decyzja księdza biskupa, by udzielić dyspensy – mówi ks. Jarosław Kwiecień,
rzecznik prasowy sosnowieckiej kurii diecezjalnej.
Ksiądz dr Piotr Kieniewicz, adiunkt przy Katedrze Teologii Życia w Instytucie
Teologii Moralnej na Wydziale Teologii KUL, w rozmowie z "Naszym Dziennikiem"
tłumaczy, że każdy, kto chce skorzystać z ogłoszonej przez biskupów dyspensy,
jest zobowiązany do uczynków miłosierdzia. – Zobowiązanie do okazania miłości i
wdzięczności wobec Pana Boga za dar zbawienia poprzez post zostaje jakby
przesunięte na inną drogę, ale cały czas to zobowiązanie istnieje – podkreśla.
Wyjaśnia ponadto, że jeśli ktoś korzysta z dyspensy, a nie wypełnia tego warunku
– popełnia grzech.
Niektórzy biskupi w słowach skierowanych do swoich diecezjan wskazali konkretne
formy zadośćuczynienia, wspominając o uczynkach miłosierdzia – jałmużnie, poście
i modlitwie. Ksiądz abp Ozorowski zobowiązuje np. do odmówienia dziesiątka
Różańca w intencji misji, a ks. bp Wacław Depo, biskup zamojsko-lubaczowski,
powierza swoim diecezjanom intencje Ojczyzny i dzieci poczętych. Z kolei ks. bp
Henryk Tomasik, biskup radomski, apeluje o modlitwę w intencjach Ojca Świętego,
ks. abp Henryk Hoser, ordynariusz warszawsko-praski, wzywa do wsparcia
potrzebujących i ubogich, zaś ks. bp Zbigniew Kiernikowski, pasterz Kościoła
siedleckiego, prosi o modlitwę w intencji ewangelicznego pokoju w Polsce i w
świecie.
Według kanonu 1251 Kodeksu Prawa Kanonicznego wstrzemięźliwość od spożywania
mięsa obowiązuje we wszystkie piątki roku, chyba że w danym dniu przypada jakaś
uroczystość kościelna. Prawem o wstrzemięźliwości są związane osoby, które
ukończyły 14. rok życia. Jednakże – jak zaleca KPK – duszpasterze i rodzice
powinni zatroszczyć się o to, ażeby również ci, którzy z racji młodszego wieku
nie są jeszcze zobowiązani do wstrzemięźliwości, byli wprowadzeni w
autentycznego ducha pokuty (por. kan. 1252 KPK).
Polscy biskupi wskazania te uściślili w specjalnym liście pasterskim z
23.10.2003 r., traktującym o nowych formach przykazań kościelnych.
Małgorzata Pabis
*******************************
By chronić wiarę
Z ks. dr. Piotrem Kieniewiczem, adiunktem przy Katedrze Teologii Życia w
Instytucie Teologii Moralnej na Wydziale Teologii KUL, rozmawia Małgorzata Pabis
Czym jest dyspensa?
– Dyspensa to nie jest pomysł kościelny. To pewna
kategoria prawna, obecna także w prawie świeckim, choć rzadko tak nazywana.
Dyspensa, czyli zwolnienie, to akt prawny, w którym prawodawca albo osoba przez
niego upoważniona zwalnia kogoś indywidualnie albo grupę z obowiązku
przestrzegania pewnego zapisu prawnego w określonej sytuacji, miejscu i czasie
ze względu na jakieś większe dobro, które dzięki temu jest możliwe do uzyskania.
Kiedy Kościół stosuje dyspensę?
– Pierwszą grupą takich zapisów, gdy
udzielane są dyspensy, są przeszkody w prawie uniemożliwiające np. ważne
zawarcie sakramentu małżeństwa. Kościół stosuje te zapisy prawne po to, żeby –
najogólniej mówiąc – chronić wiarę ludzi. Przykładem może być przeszkoda różnicy
wyznania lub religii, która nie pozwala na ważne zawarcie sakramentu małżeństwa.
Od tej przeszkody można udzielić dyspensy, trzeba jednak mieć świadomość, że
istnieje ona po to, aby człowiek dobrze się zastanowił, czy rzeczywiście chce
wejść w sytuację wzajemnego zobowiązania w małżeństwie, w którym sfera religijna
nie będzie sferą jednoczącą, ale dzielącą. Są takie przeszkody do małżeństwa, od
których dyspensy się nie udziela, ponieważ Kościół rozpoznaje, że wynikają one z
prawa naturalnego. Tu możemy np. wskazać pokrewieństwo w linii prostej. Od
pewnej grupy przeszkód Kościół więc dyspens nie udziela. Druga grupa to dyspensy
od zapisów prawnych, które nakazują określone działanie. I takim zapisem jest
np. obowiązek postu piątkowego, który jest znakiem naszej wierności,
wdzięczności i miłości wobec Chrystusa, który w piątek oddał za nas życie. Jak
sam mówił: "gdy zabiorą pana młodego, w tym dniu będą pościć". Wychodząc od tych
słów Chrystusa, Kościół ustanowił jako dni postne piątki. Są jednak sytuacje,
kiedy Kościół zdaje sobie sprawę, że wielu ludzi miałoby wewnętrzną trudność w
zachowaniu tego postu, albo że zachowując ten post, miałoby trudność w
uczestnictwie w jakichś istotnych dla nich wydarzeniach, jak np. we wspólnym
radosnym spotkaniu, w zabawie na zakończenie starego roku i powitanie nowego.
Podobnie jest np. ze świętowaniem Barbórki czy np. św. Józefa. Kiedy takie
święta wypadają w piątek, można starać się o udzielenie dyspensy.
Trzeba
spełnić jakieś warunki, żeby móc skorzystać z dyspensy?
– Udzielenie
dyspensy nie oznacza, że cała sprawa przestaje być ważna. Wielu biskupów, którzy
udzielili dyspensy na ten piątek, przypomniało, że ten, kto korzysta z dyspensy,
zobowiązany jest do uczynków miłosierdzia. Zobowiązanie do okazania miłości i
wdzięczności wobec Pana Boga za dar zbawienia poprzez post zostaje jakby
przesunięte na inną drogę, ale cały czas to zobowiązanie istnieje.
A co w
sytuacji, kiedy ktoś skorzysta z dyspensy i nie wypełni tego warunku?
– To
jest nadużycie, które w sferze moralnej nazywamy grzechem. Myślę, że główny
ciężar grzechu związanego z postem nie leży w naruszeniu przepisów, ale w
naruszeniu pewnej relacji miłości między człowiekiem, który rozpoznaje, że Bóg
go kocha i obdarza łaską zbawienia, a Chrystusem, który tej łaski udziela.
Dziękuję za rozmowę.
