Koniec spółdzielni a la PRL
Tańsze i szybsze nabycie mieszkań spółdzielczych na własność i przywrócenie członkom spółdzielni mieszkaniowych roli faktycznych gospodarzy – to najważniejsze zmiany w znowelizowanej ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych przyjętej wczoraj przez Sejm.
Sejm przyjął wczoraj od dawna oczekiwaną, niezwykle korzystną dla spółdzielców nowelizację ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Daje ona członkom spółdzielni możliwość przekształcenia prawa lokatorskiego do lokalu w pełną własność notarialną (tzw. wyodrębnienie własności lokalu) po spłacie umorzonego przez państwo kredytu w kwocie nominalnej, tj. takiej, jaką spółdzielnia odprowadza do budżetu państwa. Oznacza to, że lokatorzy będą mogli taniej nabyć swoje mieszkania na własność.
Zarządy spółdzielni zostaną pozbawione możliwości naliczania zapłaty w zależności od rynkowej wartości mieszkania. Spółdzielnie będą musiały dokonać przekształcenia w ciągu trzech miesięcy od złożenia wniosku przez spółdzielcę. Na straży wykonania tych regulacji stoją przepisy karne. Według różnych szacunków, nowelizacja pozwoli na uwłaszczenie ok. 900 tysięcy mieszkań spółdzielczych, a więc w Polsce przybędzie co najmniej milion nowych posesjonatów! Ustawa wprowadza też zakaz ustanawiania nowych spółdzielczych praw własnościowych do lokalu (dotychczas ustanowione prawa pozostaną w mocy). Zamiast nich będzie ustanawiana pełna własność.
Nowe przepisy stwarzają możliwość rozbicia wielkich spółdzielczych molochów na mniejsze spółdzielnie. Będą one podlegać podziałowi na wniosek mniejszości spośród spółdzielców.
Sejm zobowiązał spółdzielnie do prowadzenia ewidencji wydatków i kosztów dla każdego budynku osobno. Mieszkańcy będą mieli wgląd w rozliczenia i inne dokumenty dotyczące ich nieruchomości. Niestety, Sejm tym przepisem zrobił krok wstecz, pozbawiając spółdzielców prawa do wglądu we wszystkie dokumenty spółdzielni, jakie przysługiwało na mocy art. 18 ustawy.
– To właśnie dzięki art. 18 członkom jednej ze spółdzielni mieszkaniowych, której nazwy teraz nie chcę podawać, udało się wykryć, że zarząd bez ich wiedzy zaciągnął wielomilionową pożyczkę. Na podstawie kopii tej umowy skierowali wniosek do prokuratury. Jeśli nie będą mieli wglądu w całość dokumentacji, a tylko w tę część, która dotyczy ich nieruchomości, kontrola nad zarządem stanie się iluzoryczna – twierdzi poseł Lidia Staroń z PO, zapowiadając walkę w Senacie o wgląd do wszystkich dokumentów. Poprawienia przez Senat wymagają też, jej zdaniem, przepisy dotyczące walnego zgromadzenia, które w obecnej wersji nie dają członkom spółdzielni możliwości wnoszenia własnych projektów uchwał.
– Nowela spełnia najważniejsze oczekiwania spółdzielców. Otwiera szanse do ucywilizowania stosunków w spółdzielniach mieszkaniowych – uważa poseł Gabriela Masłowska (Koło Poselskie Ruch Ludowo-Narodowy). Obie posłanki – Staroń i Masłowska, od dawna są zaangażowane w ruch spółdzielczy i uwłaszczeniowy. Wśród posłów uchodzą za „sprężyny” prac legislacyjnych przy obecnej nowelizacji. Z uwagi na ich dużą skuteczność – nomenklatura spółdzielcza nie waha się organizować przeciwko nim czarnego PR w lokalnych mediach. Ale wkrótce to się skończy.
– Intencją nowelizacji jest wzmocnienie pozycji członków spółdzielni mieszkaniowych wobec zarządów – powiedział sprawozdawca Komisji Infrastruktury Grzegorz Tobiszewski, dodając, że obecnie spółdzielcy nie czują się gospodarzami w spółdzielni.
