Koktailowe konsultacje

Błędy rządu? Premierowi trudno wskazać. Od spotkań z szefem resortu
spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim oraz ministrem finansów Jackiem
Rostowskim Donald Tusk rozpoczął wczoraj zorganizowany z okazji stu dni rządu
przegląd resortów

Dziś szef rządu spotka się z ministrem gospodarki, wicepremierem Waldemarem
Pawlakiem. Zapytany o największe porażki swojego rządu podczas ostatnich stu
dni, Tusk nie potrafił wskazać ani jednej. Obiecał jednak, że do soboty nad
odpowiedzią na pytanie w sprawie porażek się zastanowi. Trzy miesiące pracy
swoich ministrów: spraw zagranicznych oraz finansów, premier Donald Tusk ocenił
wczoraj „bardzo wysoko”. Taką notę wystawił przede wszystkim za działania w
sferze polityki na forum Unii Europejskiej. – Te sto dni z punktu widzenia
współpracy z oboma resortami to przede wszystkim przygotowanie Polski do
negocjacji, które rozpoczną się w tym sezonie politycznym – finalne negocjacje
dotyczące budżetu UE, a więc także tych zapowiadanych, czy można powiedzieć
wymarzonych przez nas, 300 miliardów na kolejną perspektywę budżetową dla Polski
– mówił premier. Ocenił, że wysiłki ministrów finansów i spraw zagranicznych
przyczyniły się do tego, iż nie doszło do politycznego podziału Europy na dwa
kluby. Być może premier Tusk miał na myśli to, że podczas ostatnich szczytów
Unia nie podzieliła się na dwa, lecz na trzy kluby. Spotkania w ramach przeglądu
resortów mają potrwać aż do końca przyszłego tygodnia. Premier informował, że
nie należy spodziewać się po tych rozmowach konsekwencji w postaci dymisji czy
rekonstrukcji rządu. Po wczorajszym oświadczeniu premiera trudno jednak
oczekiwać jakichś radykalnych działań, skoro rząd, w ocenie Donalda Tuska, zdaje
się funkcjonować niemal perfekcyjnie. Zapytany bowiem o porażki rządu w
ostatnich stu dniach, premier Tusk nie potrafił wskazać ani jednej. Obiecał
jednak, że do soboty pomyśli, co takiego mogło być porażką. – Umówmy się tak, że
ponieważ 100 dni mija dokładnie w sobotę i w sobotę będziemy dokładnie dawno po
półmetku, jeśli chodzi o spotkania, (…) i w sobotę zrobilibyśmy taką
podsumowującą, także moją autorską, ocenę tych stu dni i odniosę się także do
tego, co ja uważam za porażki czy niepowodzenia tych 100 dni – powiedział
premier. Z wczorajszej wypowiedzi Tuska wynika, że rząd PO – PSL porażek raczej
nie ponosi, a co najwyżej występują „wpadki i niezręczności urzędników
państwowych”, z których sam premier tłumaczyć się nie zamierza, bo wytłumaczenie
się z nich i znalezienie rozwiązania należy – w ocenie Tuska – do poszczególnych
urzędników. – Nikt nie kwestionuje, że te 100 dni to były także wpadki i
niezręczności, ale ja uważam, że w sprawach w sumie drugorzędnych. Nic nie
usprawiedliwia urzędnika państwowego, kiedy popełnia błąd. Sam musi znaleźć
sposób na wytłumaczenie i poprawienie błędu. Ale tonację niektórych opinii, że
te sto dni to jest katastrofa dla Polski, uważam za absurdalną. To znaczy saldo
w sprawach naprawdę ważnych dla Polski jest zdecydowanie pozytywne. Natomiast
zachowanie poszczególnych polityków, błędy, niekonsekwencje to się zdarza
każdemu rządowi. Ja nie oceniam tych 100 dni jako radykalnie gorszych od innych
czasów – mówił Donald Tusk. Na przykład sprawę umowy ACTA premier nazwał
„problemem”. 

Po spotkaniu z ministrem finansów premier poinformował, że realizacja
tegorocznego budżetu państwa nie jest zagrożona, a Rostowski zaznaczył, że
sytuacja gospodarcza okazuje się lepsza, niż sądzono w połowie grudnia, gdy rząd
decydował, którą z przygotowanych przez resort finansów wersji budżetu na
przyszły rok wybrać. Premier poinformował, iż zwrócił się do ministra finansów o
przyspieszenie prac nad projektami ustaw podatkowych, które zapowiadał w exposé.
– Dotyczy to m.in. ulgi rodzinnej czy kosztów uzyskania przychodów. Zakładamy,
że ci, którzy są płatnikami podatków w tej najwyższej stawce, nie będą mogli
korzystać z tej ulgi – wyjaśniał Tusk. Wśród projektów znajdują się także te
przewidujące likwidację ulgi internetowej i w sprawie wprowadzenia rachunkowości
dla rolników. – Chcielibyśmy, aby zarówno kwestie ulg podatkowych, jak i zmiany
systemu finansowego na polskiej wsi znalazły się w pierwszym kwartale już nie
tylko na naszym stole, ale także w parlamencie – dodał premier. Dziś w ramach
„przeglądu resortów” z premierem spotka się minister gospodarki, wicepremier
Waldemar Pawlak. Prawdopodobne, iż liderzy partii koalicyjnych poruszą kwestię
reformy emerytalnej. Wbrew stanowisku Platformy PSL postuluje umożliwienie
kobietom wcześniejszego przechodzenia na emeryturę – o 3 lata na każde posiadane
dziecko. Premier Donald Tusk podkreślał jednak, iż jest przekonany, że
koalicjanci zgodzą się co do projektu ustawy w sprawie podniesienia wieku
emerytalnego. Donald Tusk, który w sprawie swoich pomysłów emerytalnych
rozmawiał z klubem Solidarna Polska, stwierdził, iż jest otwarty na propozycje,
jednakże – jak wynika z wypowiedzi premiera – tylko na te propozycje, które
niczego nie zmienią. – Istotą tego projektu będzie wiek emerytalny 67 lat –
podniesienie i zrównanie wieku emerytalnego. Tego jestem pewien. (…) Jeśli
pojawią się dobre, lepsze pomysły, to ja jestem oczywiście otwarty na pomysły
pod jednym warunkiem: że one nie złamią logiki tej ustawy. Logika jest
bezlitosna i brutalna – zdaję sobie z tego sprawę – bezalternatywna. To znaczy
musimy podnieść wiek emerytalny i zrównać wiek emerytalny w Polsce, jeśli nie
mamy za chwilę zamiaru wylądować na marginesie biedy i finansowego chaosu –
tłumaczył Tusk. Minister Rostowski ponownie zapewniał wczoraj, iż dla osób w
wieku przedemerytalnym pracy nie zabraknie, gdyż w stosunkowo bliskiej
przyszłości będziemy mieli problemy – ze względu na starzenie się społeczeństwa
– z brakiem rąk do pracy.

Artur Kowalski

drukuj