Kobieta Polityk święta

Błogosławiona Hildegarda Burjan żyła zaledwie pięćdziesiąt lat. Jej
krótkie życie wypełniały służba ludziom potrzebującym, cierpienie oraz… cuda.
29 stycznia tego roku w wiedeńskiej katedrze św. Szczepana prefekt Kongregacji
Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato ogłosił ją błogosławioną. Żyjąca w
latach 1883-1933 Austriaczka, matka i żona, założycielka apostolskiej wspólnoty
sióstr Caritas Socialis, była pierwszą kobietą – chrześcijanką w parlamencie
swojego kraju. Ojciec Święty Jan Paweł II w czasie swojej ostatniej pielgrzymki
do Austrii w 1998 r. powiedział o niej, że była "charyzmatyczną głosicielką
miłości społecznej".

Walka o życie

Tym, co czyni nową błogosławioną szczególnie bliską wielu współcześnie
żyjącym, jest fakt, że dokonywała trudnych wyborów, szukała nowych dróg i
łączyła – wydawałoby się – sprzeczne cechy charakteru i sposoby działania.
"Życie wśród napięć" – te słowa posłużyły za hasło jej beatyfikacji: żona i
matka, a jednocześnie założycielka religijnej wspólnoty sióstr; żona
przemysłowca, a zarazem społecznik, który wychodzi do ubogich. – Jest przykładem
prekursorki. Odważnie upominała się o prawa słabszych w społeczeństwie, polityce
i Kościele. Mimo przeciwności – mówi o błogosławionej prof. Ingeborg Schödl,
publicystka i wicepostulator procesu beatyfikacyjnego.

Błogosławiona Hildegarda Burjan urodziła się 30 stycznia 1883 r. w Görlitz
nad Nysą jako córka Abrahama i Berty Freund. Wychowywała się w mieszczańskiej,
średnio zamożnej i niezbyt religijnej rodzinie żydowskiej. Gdy miała kilkanaście
lat, przeniosła się wraz z rodziną do Berlina, a następnie do Szwajcarii. W
Zurychu studiowała germanistykę i uczęszczała na wykłady z filozofii. Ten drugi
kierunek miał jej pomóc znaleźć odpowiedź na nurtujące ją pytania o sens życia i
prawdę. Czuła przy tym nieprzepartą chęć dążenia do doskonałości, dlatego
poszukiwała w swoim życiu celów i ideałów, które by jej w tym pomogły. To
wówczas zetknęła się z myślą chrześcijańską i zaczęło w niej dojrzewać
przeświadczenie, iż dążenie do bycia doskonałym człowiekiem nigdy nie będzie
pełne, jeśli celem wszystkich działań nie będzie Bóg. W 1907 roku poślubiła
również wywodzącego się z rodziny żydowskiej Węgra Alexandra Burjana.
Zamieszkali w Berlinie. Szczęście młodej pary przerwała ciężka choroba
Hildegardy. Lekarze szpitala, do którego trafiła z powodu kolki nerkowej, nie
dawali jej szans na przeżycie, starali się więc uśmierzyć jej ból za pomocą
morfiny. I wtedy wydarzył się pierwszy cud: w poranek Niedzieli Wielkanocnej
beznadziejny stan chorej nagle się poprawił. Było to doświadczenie, które
sprawiło, że Hildegarda sercem odnalazła Boga, którego dotychczas szukała
głównie rozumem. Stwierdziła kiedyś: "Najpierw musiałam szukać Boga; jakże
często wypłakiwałam się do poduszki i błagałam: "Boże, pozwól mi się znaleźć"".

11 sierpnia 1909 roku miał miejsce kolejny cud w jej życiu – przyjęcie
sakramentu chrztu świętego. W tym samym roku z powodu awansu Alexandra
małżeństwo Burjanów przeniosło się do Wiednia. Tam Hildegarda szybko związała
się z kręgami katolickimi i zaangażowała w działalność społeczną. Ale wkrótce
jej życie znowu znalazło się na krawędzi. Będąc w stanie błogosławionym,
zdecydowanie odrzuciła sugestię lekarzy, żeby z powodu zagrożenia życia na
skutek przebytych chorób zabić swoje poczęte dziecko. Na świat przyszła córeczka
Elisabeth, a młoda matka kolejne miesiące spędziła w szpitalu, walcząc o życie.

Sumienie parlamentu

Wiedeń przełomu wieków – duchowe centrum monarchii austro-węgierskiej i
Europy, był miastem tętniącym życiem. Niestety, nie wszyscy mogli się z tego
cieszyć. Robotników i drobnych rzemieślników nie chroniły żadne "osłony
socjalne", toteż w razie choroby czy utraty pracy szybko popadali w nędzę.
Hildegarda Burjan chciała to zmienić, dlatego angażowała się na rzecz poprawy
warunków socjalnych tych grup społecznych, szczególnie zaś pracujących w domu
matek, a także osób z marginesu społecznego. – Nie czekała, aż ludzie przyjdą do
niej, ale sama ich szukała. Odwiedzała kobiety pracujące w domu, które w tamtych
czasach były niejednokrotnie wykorzystywane przez fabrykantów, i uświadamiała im
ich prawa – opowiada siostra Maria Judith Tappeiner CS, matka generalna
wspólnoty Caritas Socialis. Hildegarda była przekonana, że misją wyznaczoną jej
przez Boga na ziemi jest głoszenie Jego miłości właśnie poprzez pracę wśród
ubogich i odrzuconych.

– Była niezwykle wyczulona na biedę, potrafiła ją rozpoznać i z nią
skutecznie walczyć. Miała oczy i serce otwarte na niedolę innych ludzi i szukała
ciągle nowych dróg niesienia im pomocy – podkreśla siostra Tappeiner CS.

Hildegarda Burjan wyznawała zasadę, że nie pomoże się człowiekowi, dając mu
tylko pieniądze i drobne wsparcie. – Trzeba go postawić na nogi i dać pełne
przekonanie, że jest kimś i że może coś dać z siebie – mówiła. W 1912 r.
założyła w Wiedniu Stowarzyszenie Chrześcijańskich Chałupniczek, aby zapewnić
tej grupie społecznej opiekę prawną. Kobietom, które w nim pracowały,
organizowała wielkie zamówienia z pominięciem pośredników, przez co robotnice
mogły więcej zarabiać. Jednocześnie dbała o to, aby otrzymywały zasiłki
porodowe, chorobowe i na wypadek śmierci oraz aby nadal mogły się kształcić. Jej
kolejnym dziełem była organizacja "Matek pracujących w domu".

W 1918 r. Hildegarda weszła do Rady Miejskiej Wiednia, a już rok później
została wybrana do parlamentu. Była pierwszą kobietą poseł z partii
chrześcijańsko-społecznej, podczas gdy w obozie socjaldemokracji było ich
siedem.

Siostra Tappeiner CS wskazuje, że bł. Hildegarda przekroczyła wówczas kolejną
granicę, a siłę czerpała z głębokiego zakorzenienia w wierze. – Jako kobieta
szukała i znalazła swoje miejsce w społeczeństwie i w Kościele. Dlatego też
weszła w świat polityki, bo wiedziała, że tylko tak może wpłynąć na zmianę
niesprawiedliwego prawa – pomóc pracującym matkom i przeciwdziałać zatrudnianiu
dzieci. Chociaż była osobą schorowaną, to nigdy nie wahała się stawać w obronie
słabych i biednych – wyjaśnia s. Tappeiner. Błogosławiona Hildegarda siłę
czerpała z żywej relacji z Bogiem, o czym świadczy niezwykłe przywiązanie do
modlitwy. Nosiła zawsze przy sobie luźne kartki z brewiarza i często modliła się
z nich w ciągu dnia, będąc w kawiarni lub w chwilach, gdy mąż czytał gazetę.
Mówiła: "Musimy ciągle na nowo znajdować czas wyłącznie dla Boga, który będzie
poświęcony tylko modlitwie. Żadna praca nie może być tak ważna i tak pilna, aby
nas od tego odwiodła".

Arcybiskup Wiednia ks. kard. Friedrich Gustav Piffi nazwał ją sumieniem
parlamentu. W czasie swojej niespełna dwuletniej działalności parlamentarnej
Hildegarda podejmowała liczne inicjatywy mające na celu poprawę sytuacji
zawodowej kobiet i zapewnienie ochrony państwa nad matką i dzieckiem. Za jej
największą zasługę poczytuje się uchwalenie "ustawy o pomocach domowych",
będącej pierwszą regulacją prawną określającą warunki pracy i płacy tej grupy
zawodowej.

Kiedy ze względu na napięcia w rządzącej koalicji w 1920 r. rozpisano nowe
wybory, Hildegarda Burjan zrezygnowała z kandydowania. Oficjalnie swoją decyzję
tłumaczyła pogarszającym się stanem zdrowia i chęcią poświęcenia się rodzinie,
ale wiadomo było, że zrobiła to głównie z powodu nasilających się nastrojów
antysemickich w jej ugrupowaniu i aluzji pod adresem jej pochodzenia.

Miłość przynaglająca

Pragnieniem życia bł. Hildegardy Burjan było założenie wspólnoty sióstr,
które w pełni poświęcą się służbie ludziom. Swój pomysł omówiła z najbliższymi
oraz ks. prałatem Ignazem Seipelem, który przez następne lata był jej
przewodnikiem duchowym i doradcą wspólnoty. I tak w 1919 r. powstaje formacja
zakonna o nazwie Caritas Socialis, dla której jako hasło Hildegarda obiera słowa
św. Pawła: "Caritas Christi urget nos" – Miłość Chrystusa przynagla nas.
Zadaniem sióstr miało być podnoszenie ludzi z ubóstwa nie tylko tego
materialnego, ale przede wszystkim duchowego. Siostry roztoczyły opiekę nad
trudną młodzieżą oraz dziewczynami zmuszonymi do prostytucji. Założyły też dom
samotnej matki. Ich działalność szybko przekroczyła granice Austrii. W czasie
drugiej wojny światowej siostry pracowały w szpitalach polowych oraz opiekowały
się uchodźcami. Obszary ich działalności poszerzały się z upływem lat. Dziś
siostry nie tylko prowadzą własne ośrodki opieki społecznej, ale także pracują w
ośrodkach kościelnych i socjalnych. Opiekują się ludźmi starymi, chorymi i
bezdomnymi, prowadzą również przedszkola i żłobki.

Siostra Maria Judith Tappeiner CS twierdzi, że pokochała duchowość
założycielki swojej wspólnoty, a bł. Hildegarda może być inspiracją dla ludzi
współcześnie żyjących. – Jej sylwetka to zachęta do życia wyrastającego z wiary
i poszukiwania Boga ciągle na nowo, bo to naprawdę się opłaca – mówi. Siostra
Tappeiner wskazuje również na szczególnie istotną lekcję, jaką daje nam bł.
Hildegarda na czasy, kiedy próbuje się eliminować religię z życia publicznego. –
Ta twardo stąpająca po ziemi kobieta uczy nas, że zainteresowanie polityką i
sprawami kraju jest ważnym elementem chrześcijaństwa praktycznego. Zachęca
również do tego, abyśmy byli uważni na procesy zachodzące w naszym
społeczeństwie – podkreśla.

Proces beatyfikacyjny Hildegardy Burjan rozpoczął się w 1963 roku. Dziś nie
żyje już nikt z jej najbliższej rodziny – córka Elisabeth zmarła w 2005 roku.

Zgodnie z wolą bł. Hildegardy na nagrobku błogosławionej znajdującym się na
cmentarzu Centralnym w Wiedniu został zamieszczony napis: "In Te, Domine,
speravi; non confundar in aeternum" – "W Tobie, Panie, cała moja nadzieja. Po
wieczne czasy jej nie zniszczę".

Arcybiskup Wiednia ks. kard. Christoph Schönborn w czasie uroczystej sesji
parlamentarnej zorganizowanej przez austriacką partię
chrześcijańsko-demokratyczną ?VP – będącą kontynuatorką ugrupowania, do którego
należała bł. Hildegarda Burjan – podkreślał, że jest to pierwsza demokratycznie
wybrana kobieta polityk, która została wyniesiona na ołtarze. – Udowodniła, że
można być politykiem i jednocześnie stać się świętym. Zadecydowała o tym
wiarygodność wynikająca ze zgodności wiary i życia – wskazywał arcybiskup
Wiednia.

Bogusław Rąpała

drukuj