Jubileusz naszego Radia

Wszyscy, którzy tworzyli i tworzą Radio Maryja, są wielką wartością
Kościoła i Ojczyzny. 20 lat istnienia rozgłośni jest okazją do dziękczynienia
"Te Deum laudamus" – mówił do Rodziny Radia Maryja ks. abp Sławoj Leszek Głodź,
metropolita gdański, podczas homilii w czasie Mszy Świętej.

Od wczesnych godzin rannych na placu przy sanktuarium Matki Bożej Nieustającej
Pomocy na toruńskich Bielanach zbierali się pielgrzymi. Słuchacze Radia Maryja
przyjechali z całej Polski, a także spoza granic naszej Ojczyzny. Wszystkich
zgromadziło wyjątkowe wydarzenie – 20 lat istnienia rozgłośni! Z potrzeby serca
pragnęli podziękować za katolicki głos w swoich domach. Ogrzewany namiot na
placu przy kościele wypełniał się z minuty na minutę.
Wspaniałą uroczystość zaszczycili swą obecnością księża biskupi. Dziękowali Bogu
za dar Radia Maryja, niezależnego głosiciela Dobrej Nowiny. Eucharystii
przewodniczył ks. bp Andrzej Suski, pasterz Kościoła toruńskiego, a ks. abp
Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański, wygłosił homilię. Mszę św.
koncelebrowali księża biskupi: Ignacy Dec ze Świdnicy, Antoni Pacyfik Dydycz z
Drohiczyna, Stanisław Napierała z Kalisza, Wiesław Mering z Włocławka, Jan
Styrna z Elbląga, Stanisław Stefanek i Tadeusz Bronakowski z Łomży, Edward
Frankowski z Sandomierza, Edward Janiak z Wrocławia, Tadeusz Werno z Koszalina,
Józef Zawitkowski z Łowicza i Józef Szamocki z Torunia. Na uroczystości przybyli
także: o. Kazimierz Malinowski, przełożony Konsulty Konferencji Wyższych
Przełożonych Zakonów Męskich, ks. Kazimierz Radzik, generał Zgromadzenia Księży
Michalitów, i o. Janusz Sok, przełożony Warszawskiej Prowincji Redemptorystów.
Na początku Eucharystii to właśnie o. Sok przeczytał skierowany na jego ręce
list od sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej ks. kard. Tarcisio Bertonego.
Tradycyjnie już Rodzina Radia Maryja wystosowała telegram do Ojca Świętego, w
którym zapewniła m.in. o modlitewnym wsparciu.

To nasze święto
Radio Maryja jednoczy ludzi różnych stanów, zawodów, młodych i starszych. To
właśnie zwykli, choć niezwykli ludzie włączali się i wciąż włączają w tworzenie
tego dzieła, oddając w formie wolontariatu swoje talenty. – Od około dwóch lat
czytałam w odcinkach powieści pod kierownictwem pani prof. Bożeny Dokurno. Przez
ten okres doświadczyłam tego, że Radio rzeczywiście jest zawierzone Maryi. Każdą
pracę rozpoczynało się w kaplicy modlitwą. Praca zawsze była nacechowana
oddaniem wszystkiego, co się robiło, Panu Bogu. Dlatego te 20 lat przetrwaliśmy,
bo pracowaliśmy na chwałę Bożą – mówi Zofia Melechówna, aktorka z Torunia.
W ostatnich dwóch latach Radio jest blisko rodzin smoleńskich, których
przedstawiciele licznie przybyli do Torunia. – Radio Maryja pomogło nam
przetrwać trudne chwile, czas, kiedy zastanawialiśmy się, czy to świat
zwariował, czy my. Radio Maryja stale pomaga nam w dotarciu do prawdy – z
wdzięcznością wyznała Ewa Błasik, wdowa po generale Andrzeju Błasiku.

Rozmowy niedokończone pod namiotem
Słuchacze rozgłośni, którzy zapoznawali się z bogatą ofertą stoisk Fundacji
Nasza Przyszłość, mieli okazję porozmawiać z założycielem i dyrektorem Radia
Maryja. Ojciec Tadeusz Rydzyk, jak zawsze serdeczny i uradowany spotkaniem z
przybyłymi do Torunia, z wielkim zainteresowaniem rozmawiał ze słuchaczami i
podpisywał książkę wywiad "Życie jest ciekawe". Zaskakiwał pamięcią o osobach i
zdarzeniach. – O, szczęść Boże, z panem widziałem się już kiedyś… Gdzie to
było? W Bytomiu? – zaczynał rozmowę o. Tadeusz Rydzyk.
Pod namiotem można było nabyć upominki dla bliskich – wartościowe książki,
pamiątki z XX-lecia Radia Maryja, ale też toruńskie pierniki.

Spotkanie z kulturą
Radio Maryja od lat popularyzuje na swoich falach polską kulturę. Przez dwie
dekady ewangelizacyjnej posługi wypromowało wielu chrześcijańskich artystów. W
sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w niezwykle ciepłej, rodzinnej
atmosferze w czasie koncertu pielgrzymi mogli usłyszeć i zobaczyć Orkiestrę
Koncertową "Victoria" z Warszawy-Rembertowa, Macieja Wróblewskiego, ks. Stefana
Ceberka oraz zespół TRIM, którego członkowie, obecnie cenieni śpiewacy operowi
związani z Operą NOVA w Bydgoszczy, są przecież dawnymi wychowankami o. Tadeusza
Rydzyka. – Uczestnictwo w tym wielkim dla Polaków wydarzeniu jest wdzięcznością
za istnienie toruńskiej rozgłośni – mówił po koncercie pułkownik Julian
Kwiatkowski, dyrygent Orkiestry "Victoria". W czasie sobotniego koncertu
pielgrzymi mogli wysłuchać pieśni patriotycznych i religijnych. Włączali się w
śpiew artystów.

Tam, gdzie są Polacy
Ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź w homilii mówił, że Radio Maryja dzięki
przekazom satelitarnym dociera poza granice Ojczyzny, do krajów Europy, Ameryki
Północnej i Środkowej czy pod koło podbiegunowe. Niemcy, Szwecja, Szwajcaria,
Stany Zjednoczone to tylko niektóre kraje reprezentowane przez Polonię. – Dzięki
Radiu Maryja czujemy się jak w rodzinie, to jest ważne, bo przecież mieszkamy na
obczyźnie – wyznała Ewa Andrzejewska ze Szwajcarii. Tę tezę potwierdza także
Maria Lewandowska z Nowego Jorku, która miniony rok spędziła w Toruniu w Wyższej
Szkole Kultury Społecznej i Medialnej. Jej mąż – pan Andrzej włączył się
telefonicznie w Koronkę do Miłosierdzia Bożego. – Wiem, że mąż śledzi
uroczystości przed telewizorem, a ja cieszę się, że mogę w nich uczestniczyć.
Niedługo wracam do Nowego Jorku, ale będąc w Toruniu, bardzo podładowałam
akumulatory i będę mogła teraz ze zdwojoną mocą działać – opowiada z radością
pani Maria.

Prawa dla radiomaryjnych, moherowych
Przy radosnym dziękczynieniu należy jednak pamiętać o trudnościach, których
Radio Maryja pokonało już wiele, ale które nadal stają na drodze katolickiej
rozgłośni. – Wydawać by się mogło, że odejdzie w przeszłość miniony zły czas, że
Polska powstająca, by żyć, odrzuci to wszystko, co miało związek z opresyjnym,
ateistycznym i materialistycznym systemem. Wesprze się na tym, co mocne, trwałe,
wyrosłe z dobra, z przejrzystych, jasnych wartości – mówił w homilii ks. abp
Sławoj Leszek Głódź. Wskazał, że rzeczywistość niestety okazała się inna,
trudniejsza, niekiedy gorzka i zaskakująca. – Nikt nie przypuszczał, że siłom
starego porządku tak szybko się wybaczy. Bez zadośćuczynienia, bez uszczerbku w
stanie ich posiadania – dodał.
W swoim przemówieniu o. Tadeusz Rydzyk dziękował wszystkim ludziom dobrego serca
za to, że Radio Maryja może istnieć i rozwijać dzieła przy nim powstałe, jak
Telewizja Trwam czy Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej.
– Moim marzeniem jest, by ta uczelnia, to, co katolickie i polskie, było
najlepsze, najpiękniejsze, a także bezpłatne. Może ktoś pomyśli, czy nie pomóc
tej młodzieży – apelował dyrektor Radia Maryja.
Słowa wdzięczności popłynęły też do fundatorów stypendiów dla studentów i
ofiarodawców Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Ojciec Tadeusz
Rydzyk wręczył okazjonalne medale "Pro Ecclesia et Patria" m.in. Ewie i Adamowi
Bąkom z Nowego Jorku, posłowi Markowi Gróbarczykowi, Grażynie i Zygmuntowi
Bergerom z Kolonii, Grażynie i Tadeuszowi Jurkiewiczom oraz Stowarzyszeniu Nasza
Przyszłość z Dortmundu, a także księdzu prałatowi Stefanowi Iłczykowi.
Dyrektor Radia Maryja podzielił się także swymi troskami związanymi z wejściem
Telewizji Trwam na multiplekser. – Niestety, nie dostaliśmy częstotliwości, a
niektórzy dostali po kilka. No i jak to nazwać? – pytał retorycznie o. Tadeusz
Rydzyk. – Prosimy was o modlitwę i wszystkich – według możliwości – o wpływ na
decydentów. Trzeba przypominać im, że w Polsce jest równość, wszyscy mają równe
prawa, katolicy też, i ci radiomaryjni, moherowi też – mówił dyrektor Radia
Maryja.

 

Katarzyna Cegielska, Toruń

drukuj