Janicki chyba nie przyjdzie

Kwestią wyjaśnienia treści listu generała Mariana Janickiego, szefa Biura
Ochrony Rządu, do generała Andrzeja Błasika, dowódcy Sił Powietrznych, z maja
2008 roku mają zająć się dwie sejmowe komisje: Administracji i Spraw
Wewnętrznych oraz Obrony Narodowej. Posłowie zapowiadają, że wystąpią z
wnioskiem o przesłuchanie Janickiego, ale nie wiadomo, czy zjawi się on w
Sejmie.

Chodzi o list z 7 maja 2008 roku, w którym generał Marian Janicki ma pretensje
do dowódcy Sił Powietrznych o przestrzeganie przepisów i zasad bezpieczeństwa
przez personel 36. specpułku. Pisał w nim: "Dogmatyczne przestrzeganie zasad nie
może godzić w potrzeby, oczekiwania i interesy najwyżej usytuowanych w
hierarchii państwowej osób", naciskając, by generał Błasik zobligował załogi 36.
Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego do łamania prawa lotniczego i ustawy
o BOR. Błasik odmówił, ponieważ priorytetem dla niego było bezpieczeństwo osób
na pokładach statków powietrznych. Posłowie PiS chcą, by generał Janicki
wytłumaczył się teraz ze swoich słów.
Jarosław Zieliński, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Administracji i Spraw
Wewnętrznych, zaznacza, że pomimo faktu, iż temat przygotowania i zabezpieczenia
przez BOR wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku w ubiegłym roku był
już dwukrotnie podnoszony z jego inicjatywy na posiedzeniu komisji, kwestię
listu trzeba koniecznie wyjaśnić. – Jeżeli pojawiają się nowe informacje – a ta
taką jest – to jest powód do tego, żeby wrócić podczas posiedzenia naszej
komisji do kwestii tragedii smoleńskiej. Zamierzam skierować w tej sprawie
pytanie do szefa BOR i ministra spraw wewnętrznych i administracji – oświadcza
poseł Zieliński. Jak zaznacza, w sprawie działań formacji podległych MSWiA w
kwestii przygotowania wizyty prezydenta w kwietniu 2010 roku w Smoleńsku
posiedzenia komisji zwoływano w trybie artykułu 152 regulaminu Sejmu i dotyczyły
one szerokiego spektrum zagadnień. List generała Janickiego do generała Błasika
to – według Zielińskiego – sprawa, którą można wyjaśnić bez zwoływania
specjalnego posiedzenia tej komisji, przy okazji najbliższego posiedzenia. –
Musimy jednak mieć rozmówców, czyli szefa BOR i ministra spraw wewnętrznych.
Zaprosimy ich na posiedzenie, bo ten list wymaga wyjaśnienia. Czy jednak
przyjdą, tego nie wiem – dodaje Jarosław Zieliński. Powód? Zieliński tłumaczy,
że minister Jerzy Miller po prostu nie przychodzi na posiedzenia komisji. Poseł
oczekuje, iż Miller teraz jednak pofatyguje się na spotkanie, gdyż ma obecnie
więcej czasu, bo nie zajmuje się już raportem dotyczącym tragedii smoleńskiej. –
Oczekuję, że pan minister Miller będzie przychodził na posiedzenia komisji, bo
jeżeli nadal na nich nie będzie się stawiał, to zadam pytanie, czy w ogóle jest
ministrem. Mam wrażenie, że ministra Millera w ogóle nie ma, ja nie widzę jego
działalności, a resort jest coraz bardziej rozchwiany. To jest oddzielne
zagadnienie, które trzeba postawić – kwituje Zieliński.
Wyjaśnień od generała Janickiego oczekują również posłowie Komisji Obrony
Narodowej. – Jako posłowie komisji obrony jesteśmy bardzo zainteresowani
wyjaśnieniem tego tematu. Nie jestem jednak pewien, czy zdołamy wymusić
przesłuchanie w tej sprawie pana Janickiego, dlatego że większość posłów może
się na to nie zgodzić. Natomiast na pewno taki wniosek zostanie postawiony –
podkreśla Antoni Macierewicz (PiS). Temat listu jest dla posła szalenie
znaczący. Dał temu wyraz jako przewodniczący zespołu parlamentarnego ds.
wyjaśnienia przyczyn katastrofy rządowego samolotu Tu-154M w Smoleńsku. Podczas
prezentacji "białej księgi" odwołał się także do informacji opublikowanych przez
"Nasz Dziennik". Znalazły się one również w "białej księdze". – Nie ma
wątpliwości, że mamy tutaj do czynienia z działaniami bezprawnymi i zupełnie
bezprzykładnymi ze strony pana Janickiego. Ta kwestia nie ulega wątpliwości.
Wiąże się to z całokształtem stosunku do generała Błasika i szczególnie
uprzywilejowanej pozycji pana Janickiego, którego w żaden sposób się nie
kontroluje – podkreśla Macierewicz. Uważa, że pozycja Janickiego może wynikać z
siły ministra Millera. – Według mnie, pan generał Janicki nie powinien być nigdy
awansowany, lecz powinien stanąć przed sądem za swoje działania oraz ich brak w
sprawie tragedii smoleńskiej – dodaje Antoni Macierewicz.

 

Piotr Czartoryski-Sziler

drukuj