INDECT? Policja nie chce
Koordynatorzy projektu INDECT z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie
przekonują, że przedsięwzięcie to stanowi dla polskich uczonych wyjątkową szansę
badawczą w dziedzinie zaawansowanych technologii. Minister spraw wewnętrznych
Jacek Cichocki podjął jednak decyzję o natychmiastowym wstrzymaniu współpracy
policji nad "Inteligentnym systemem informacyjnym wspierającym obserwację,
detekcję i wyszukiwanie na potrzeby bezpieczeństwa obywateli w środowiskach
miejskich".
"Minister spraw wewnętrznych nie planuje dalszego udziału policji ani
Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zarówno w samych pracach nad projektem, jak i
wykorzystania jego efektów" – podano wczoraj w komunikacie MSW.
Decyzję tę Cichocki podjął po rozmowach z komendantem głównym policji Markiem
Działoszyńskim. Zdaniem szefa MSW, policja już dziś dysponuje środkami, które
pozwalają zapobiegać zagrożeniom porządku publicznego.
Uderz w stół
Koordynatorem i wykonawcą projektu INDECT jest Katedra Telekomunikacji
Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, zaś policja i MSW współpracowały przy
tworzeniu systemu. Beneficjentem INDECT ma być, oprócz polskiej policji, także
policja Irlandii Północnej. O wątpliwościach związanych z tą inicjatywą, a
dotyczących m.in. niebezpieczeństwa totalnej inwigilacji obywateli, "Nasz
Dziennik" informował tuż przed Wielkanocą w artykule "INDECT, czyli raport
przyszłości". Podczas pracy nad tym tekstem nie udało nam się porozmawiać z
głównym koordynatorem projektu prof. Andrzejem Dziechem z Katedry
Telekomunikacji AGH. Na pytania skierowane do profesora uzyskaliśmy odpowiedź
dopiero wczoraj.
"Celem projektu INDECT jest opracowanie narzędzi i algorytmów wspierających
instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo w przeciwdziałaniu i wykrywaniu
zagrożeń i groźnych przestępstw. W ramach projektu nie przewiduje się wdrożeń
komercyjnych" – czytamy w e-mailu podpisanym przez Jana Derkacza w imieniu
zespołu koordynującego prace nad projektem, wokół którego narosło mnóstwo
kontrowersji. System INDECT, jak wyjaśnił, ma na celu wykrywanie potencjalnie
niebezpiecznych zdarzeń w miejscach publicznych, takich jak np. broń w ręku
jakiejś osoby (pistolet, nóż, etc.), bagaż pozostawiony przez dłuższy czas bez
opieki. Natomiast nie przewiduje on kontroli billingów ani połączeń
telefonicznych, ani tym bardziej "spinania" rejestrów publicznych.
Jakie algorytmy
Zespół monitorujący twierdzi, że narzędzia tworzone w ramach projektu,
służące do automatycznego wykrywania pewnych zdarzeń, nie będą zastępować
człowieka czy też organów porządku publicznego w podejmowaniu decyzji. Zabrakło
natomiast odniesienia do faktu, który poruszyliśmy w artykule, iż system – żeby
wykryć niebezpieczne zdarzenie – musi automatycznie je ocenić.
– Narzędzia te nie mają służyć "totalnej inwigilacji" – zapewniają twórcy
projektu – wprost przeciwnie: mają alarmować tylko o sytuacjach związanych z
zagrożeniem bezpieczeństwa albo z działalnością kryminalną, jak pojawienie się
broni w przestrzeni publicznej, pornografia dziecięca, handel organami ludzkimi
itp. Zastosowanie opracowanych algorytmów pozwoli, ich zdaniem, ograniczyć
nadużycia związane z tradycyjnie rozumianym monitoringiem. Podkreślają też, że w
projekcie INDECT nie są tworzone algorytmy do przechowywania danych.
– Dane te są przechowywane i przetwarzane tylko na potrzeby naukowe i na
zasadach przyjętych dla badań naukowych, zgodnie z zaleceniem Komitetu Ministrów
Rady Europy z 23 września 1983 r. "O ochronie danych osobowych używanych do
badań naukowych i statystyki" – zapewnia zespół monitorujący.
Dane osobowe są chronione. Ale jak?
Projekt INDECT był, jak nas poinformowano, przedmiotem kontroli
przedstawiciela generalnego inspektora ochrony danych osobowych, który
potwierdził, iż nie narusza on przepisów o ochronie danych osobowych.
Tego ostatniego zagadnienia notabene "Nasz Dziennik" nie kwestionował –
wątpliwości, zarówno nasze, jak i parlamentarzystów, dotyczyły tego, jak będą
chronione dane, jeśli system wyjdzie z fazy badawczej i dojdzie do jego
rzeczywistego zastosowania w przestrzeni publicznej. Poseł Barbara Bubula (PiS)
skierowała w sprawie INDECT interpelację do ministra Cichockiego. Tymczasem
badacze zaangażowani w projekt INDECT podkreślają, że polskim uczelniom
nieczęsto zdarza się koordynować tak ambitny z punktu widzenia naukowego i
technologicznego projekt finansowany ze środków europejskich.
Małgorzata Goss
