Grecja skłóciła koalicję
Metody walki z greckim zadłużeniem ujawniły całkowity brak zgodności w tej
kwestii w niemieckim rządzie. Wicekanclerz i minister gospodarki Philipp Roesler
(FDP) oficjalnie spekuluje na temat greckiej plajty, nie wykluczając upadłości
tego kraju. Upomina go kanclerz Angela Merkel, ale niewiele to pomaga. Merkel
zaciekle broni euro i nie dopuszcza nawet dyskusji nad możliwością
jakiegokolwiek załamania się eurolandu. – To właśnie euro będzie decydowało o
przyszłości Europy i dlatego każdy powinien się dobrze zastanowić, zanim
zabierze głos w tej sprawie – powiedziała kanclerz i dodała, że obecnie należy
unikać wszystkiego, co spowoduje niepokój na rynkach finansowych. Ale politycy z
siostrzanej CSU i koalicyjnej FDP już nie są tak kategoryczni. Uważają, że
należy stworzyć prawne możliwości opuszczenia strefy euro przez kraj, który nie
wypełnia kryteriów dyscypliny budżetowej, w tym wypadku Grecji. Minister
transportu Peter Ramsauer (CSU) stwierdził, że opuszczenie przez Ateny eurolandu
nie byłoby żadnym końcem świata.
Tak duża rozbieżność na temat kryzysu i metod jego zwalczania spowodowała
poważne obawy o stan koalicji. Coraz częściej zaczęły pojawiać się pogłoski o
braku możliwości dalszego rządzenia przez Angelę Merkel w obecnej koalicyjnej
konstelacji. Głos musiał zabrać rzecznik prasowy rządu Steffen Seifert, który
zapewniał, że rząd jest zgodny w kwestii przyszłości euro. Opozycja żąda zaś od
szefa rządu jasnego stanowiska i przedstawienia klarownej wspólnej linii walki z
greckim kryzysem. Przewodniczący partii Zielonych Cem Oezdemir zarzuca Angeli
Merkel prowadzenie niejasnej i nieklarownej polityki wobec kryzysu. Inny polityk
tej partii Juergen Trittin posunął się jeszcze dalej i zażądał od kanclerz
natychmiastowego zwolnienia wicekanclerza i ministra gospodarki Philippa
Roeslera. – Jestem bardzo ciekaw, jak długo kanclerz Merkel będzie spokojnie
przyglądać się poczynaniom liberalnych amatorów ze swojego rządu – pytał Trittin.
Ciekawie zapowiada się więc debata i głosowanie w Bundestagu nad pakietem
pomocowym dla Grecji, co nastąpi 29 września. Jeżeli koalicji rządowej nie uda
się zebrać większości, będzie to oznaczało duże kłopoty dla Angeli Merkel i
przyczyni się do pogłębienia kryzysu finansowego.
Waldemar Maszewski, Hamburg
