Graś na razie zostanie

Premier Donald Tusk nie będzie się spieszył z uzupełnieniem składu swoich najbliższych współpracowników w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów po odesłanych do pracy w Sejmie dotychczasowym szefie gabinetu politycznego premiera Sławomirze Nowaku i ministrze w kancelarii premiera Rafale Grupińskim. Dłużej w rządzie pozostać może natomiast rzecznik rządu Paweł Graś, którego dymisję premier też już zdążył ogłosić. Donald Tusk zapowiedział, że decyzję w sprawie kandydowania w wyborach prezydenckich podejmie „w swoim czasie”.

Szef rządu oficjalnie przedstawił wczoraj trzech nowych ministrów w swoim rządzie. Jerzy Miller, który pokieruje resortem spraw wewnętrznych i administracji, od razu będzie musiał się zmierzyć z mizernym budżetem policji. Policjanci oczekują na wypłatę zaległych świadczeń, m.in. za delegacje czy zwrot kosztów dojazdu do pracy. W związku z tym związkowcy zapowiadali protesty. – Mam świadomość, że żyjemy w kraju, w którym służby mundurowe wiedzą, co to są procedury, i działają zgodnie z obowiązującym prawem i procedurami. Bardzo to odpowiada mojemu charakterowi, bo ja też lubię przejrzyste zasady, jasne reguły i wytrwałe egzekwowanie tego, czego się od służb mundurowych oczekuje: bezpieczeństwa dla państwa i mieszkańców – odpowiadał Miller na pytanie o możliwe akcje protestacyjne w policji.
Łatwiej działać powinno się pozostałym dwóm nowym ministrom: senatorowi Platformy Obywatelskiej Krzysztofowi Kwiatkowskiemu oraz Adamowi Gierszowi, z racji tego, że obowiązki przejmują od swoich byłych szefów.
Kwiatkowski poinformował, że w najbliższych dniach powoła w Ministerstwie Sprawiedliwości zespół, który będzie odpowiedzialny za sprawne rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości od funkcji prokuratora generalnego – do czego ma dojść od 31 marca przyszłego roku. Do priorytetów resortu, którym pokieruje, zaliczył pracę nad ustawą o reformie sądów powszechnych. Miałaby ona m.in. przyspieszyć postępowania cywilne w drobnych sprawach. A jego własnym priorytetem ma być też to, aby wymiar sprawiedliwości nie zajmował się jedynie sprawcami przestępstw, lecz również pomocą ich ofiarom.
Dla nowego ministra sportu sprawy do załatwienia w pierwszej kolejności pozostają niezmienne. – To nasze przygotowania do Euro 2012, a także Igrzysk Olimpijskich w Vancouver i Londynie, a także dalsza realizacja rządowego programu upowszechniania sportu wśród dzieci i młodzieży – wyliczał Giersz.
Wszyscy trzej zostali wczoraj już oficjalnie ministrami, po nominowaniu ich na stanowiska przez Lecha Kaczyńskiego. Prezydent zwrócił jednak uwagę, że sytuacja, w której dokonuje się rekonstrukcja rządu, nie jest normalna. I niewykluczone, że z tego powodu możemy być świadkami nawet orędzia prezydenta. – Sytuacja istotnie jest nadzwyczajna. Mam po raz pierwszy okazję o tym mówić, na ten temat wypowiem się szerzej – powiedział Lech Kaczyński.
Podpisanie przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego nominacji dla trzech nowych ministrów załatwia sprawę połowy ostatnich dymisji w rządzie, ale premierowi pozostaje jeszcze dobranie sobie najbliższych współpracowników. Dotychczasowych bowiem posłów Platformy: Sławomira Nowaka i Rafała Grupińskiego, odesłał do pracy w Sejmie. Premier nie zamierza jednak się z tym spieszyć. – W stosownym momencie podejmę decyzję. Nie ma potrzeby wykonywania szybkich ruchów – mówił szef rządu.
Dłużej w kancelarii premiera może natomiast pozostać rzecznik rządu Paweł Graś, który wraz ze swoimi kolegami również został, przynajmniej ustnie, przez premiera zdymisjonowany. – Tak długo, jak będzie potrzebny, pozostanie rzecznikiem. Nie wykluczam, że długo – dodał premier.

Tusk rozgrzesza Schetynę
Donald Tusk podtrzymał też swoje przeświadczenie, że odwołanie szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusza Kamińskiego było, w jego mniemaniu, zgodne z prawem, mimo że nie poczekał na wymaganą ustawowo opinię prezydenta w tej sprawie. Premier poinformował, że nie ma zastrzeżeń do wyjaśnień Grzegorza Schetyny co do spotkań byłego wicepremiera ze swoim kolegą, biznesmenem branży hazardowej Ryszardem Sobiesiakiem. Ujawnione nowe stenogramy z podsłuchów rozmów mogą wskazywać na to, że Schetyna nie mówił prawdy, tłumacząc, kiedy ostatnio spotkał się z biznesmenem. Donald Tusk zapowiedział także, że jeszcze nie podjął decyzji w sprawie swojego kandydowania w wyborach prezydenckich i zrobi to „nie dzisiaj, nie jutro, tylko w swoim czasie”.

Artur Kowalski
drukuj