Generał od F-16

Dowódca Sił Powietrznych gen. broni Andrzej Błasik był przede
wszystkim znakomitym pilotem. Dbając o bezpieczeństwo polskiego nieba, starał
się brać pod uwagę zarówno potrzeby sił powietrznych, jak i interesy polskiego
przemysłu lotniczego i obronnego.

Latał na wielu typach samolotów wojskowych, w tym na ponaddźwiękowych
samolotach myśliwsko-bombowych Su-22. Był pilotem klasy mistrzowskiej z 1300
godzinami nalotu ogólnego, posiadającym uprawnienia instruktorskie pozwalające
na szkolenie młodych pilotów. Przez wiele lat służył w pułkach bojowych.
Posiadał wszechstronne wykształcenie lotnicze i ogólnowojskowe, m.in. był
absolwentem kilku polskich i zagranicznych zachodnich uczelni lotniczych i
wojskowych. Służył na wysokich stanowiskach w Wojskach Lotniczych i Obrony
Powietrznej, a następnie był komendantem-rektorem Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił
Powietrznych w Dęblinie. 19 kwietnia 2007 roku zwierzchnik Sił Zbrojnych
Prezydent RP Lech Kaczyński powołał gen. Andrzeja Błasika na dowódcę Sił
Powietrznych.
Poznałem go wkrótce potem na poligonie w Wicku Morskim podczas
ćwiczeń wojsk obrony przeciwlotniczej, ale wtedy nie było czasu na dłuższą
rozmowę. Doszło do niej 19 stycznia 2008 r. w trakcie XIII Balu Lotników i
Polskiej Obronności w Auli Głównej Politechniki Warszawskiej, zorganizowanego
przez redakcję magazynu lotniczego „Skrzydlata Polska”. Rozmawialiśmy o
problemach związanych z wprowadzaniem do wyposażenia Polskich Sił Powietrznych
samolotów wielozadaniowych F-16. Będąc jeszcze dowódcą 31. bazy lotniczej w
Poznaniu Krzesinach, gen. Błasik bardzo aktywnie uczestniczył w budowie
infrastruktury dla tych samolotów i w przezbrojeniu w nie 3. eskadry lotnictwa
taktycznego, a będąc już dowódcą Sił Powietrznych, z powodzeniem kończył trudny
i skomplikowany proces oddania do służby w Polsce 48 samolotów F-16, połączony z
wyszkoleniem odpowiedniej liczby latających nimi pilotów. To był jego największy
sukces, który przyniósł mu satysfakcję.
Jako koordynator Polskiego Lobby
Przemysłowego, a jednocześnie członek Krajowej Rady Lotnictwa, miałem jeszcze
kilka okazji spotykać się i rozmawiać z generałem Błasikiem, zwłaszcza w sprawie
pozyskania dla Sił Powietrznych nowego samolotu szkolno-bojowego. W sytuacji,
gdy z wyposażenia schodzi, w swoim czasie znakomita, ale obecnie już bardzo
stara, skonstruowana i wyprodukowana w Polsce „Iskra”, taki nowy samolot jest
niezbędny. W przeciwnym wypadku przestaniemy szkolić polskich pilotów wojskowych
w kraju, a legendarna Szkoła Orląt w Dęblinie straci rację bytu. W dodatku już
za kilka lat zostaną wycofane z użytkowania aż przez trzy eskadry lotnictwa
taktycznego samoloty Su-22. Nowe samoloty szkolno-bojowe o właściwościach
uderzeniowych mogłyby je stopniowo zastąpić w przyszłości. Jeśli to się nie
stanie, nasze Siły Powietrzne już niedługo będą liczyć zaledwie 80 samolotów
bojowych!
Świadom wagi problemu generał Błasik bardzo zaangażował się w jego
rozwiązanie. Kilka razy rozmawiałem z nim, w jakim stopniu polski przemysł
lotniczo-obronny mógłby uczestniczyć w pozyskaniu takiego samolotu. Generał
poparł inicjatywę Polskiego Lobby Przemysłowego zorganizowania w tej sprawie w
Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych seminarium z udziałem wysokich
przedstawicieli Dowództwa Sił Powietrznych i reprezentacji polskiego przemysłu.
W jego trakcie zarysowały się dwie opcje: wyprodukować taki samolot w Polsce we
współpracy międzynarodowej lub zawrzeć kontrakt z producentem zagranicznym
zakładający znaczny udział polskiego przemysłu w jego montażu, a potem
unowocześnieniu do postaci samolotu nowej generacji.
Andrzej Błasik był
bardzo dobrym rozmówcą, umiał słuchać. Potrafił się spierać, ale z wielką
kulturą. Dla niego przede wszystkim liczyły się przekonujące argumenty. Był
bardzo konkretny, doskonale znał temat. Starał się brać pod uwagę zarówno
potrzeby Sił Powietrznych, jak i interesy polskiego przemysłu lotniczego i
obronnego. Zwracał też uwagę na czynnik czasu.
Ostatnią rozmowę na ten temat
przeprowadziłem z nim 6 lutego tego roku w czasie kolejnego Balu Lotników i
Polskiej Obronności. Generał wyraził optymizm, że sprawa pozyskania nowoczesnego
samolotu szkolno-bojowego posuwa się do przodu. Miał nadzieję, że dzięki temu
Polskie Siły Powietrzne zachowają potencjał niezbędny dla zapewnienia
bezpieczeństwa polskiego nieba. Bardzo mu na tym zależało.

Dr hab. Paweł Soroka, członek Krajowej Rady
Lotnictwa,
koordynator Polskiego Lobby
Przemysłowego

drukuj