Gdzie są odpowiedzi na monity?

Z posłem Arturem Górskim (PiS) rozmawia Jacek Dytkowski



Satysfakcjonują Pana odpowiedzi obu resortów na temat działań podjętych w celu ochrony starówki w Grodnie?

– Na pierwszy rzut oka widać, że MSZ bagatelizuje sprawę i właściwie problemu nie dostrzega. Twierdzi, że nie ma jednoznacznych sygnałów, iż władze Grodna dążą do zmian w architekturze miasta. Tymczasem pismo Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego jest bardzo dramatyczne. Wskazuje jednoznacznie, że od dawna mają miejsce radykalne zmiany w strukturze urbanistycznej historycznego centrum Grodna połączone z dewastacją zabytków. To oznacza, że nasze MSZ albo nie ma pojęcia, co się tam dzieje, albo nie chce wiedzieć.

MSZ nie chce wiedzieć?

– Nie wierzę, aby polski konsul z Grodna nie informował swojego ministra o sytuacji w tym mieście dotyczącej spuścizny historycznej Rzeczypospolitej. Nie wierzę także, aby ministerstwo kultury, które od przeszło trzech lat systematycznie gromadzi informacje o dewastacyjnych działaniach władz białoruskich, nie informowało o tym naszego MSZ. Odpowiedź Ministerstwa Spraw Zagranicznych jest skandaliczna, bo świadczy o kompletnym braku profesjonalizmu, a przede wszystkim o braku rzeczywistego zainteresowania sprawami polskiej społeczności i naszego dziedzictwa na Kresach.

Resort kultury przypuszcza, że działania władz białoruskich wynikają w pierwszym rzędzie z niezrozumienia historyczno-kulturowego potencjału zabytkowego centrum miasta.

– Jest pewna sprzeczność w odpowiedzi ministerstwa kultury. Jeśli prawdą jest – a nie mamy powodu sądzić, że jest inaczej – iż podczas posiedzeń Polsko-Białoruskiej Komisji Konsultacyjnej ds. Dziedzictwa Kulturalnego strona polska dobitnie akcentowała konieczność przemyślanej ochrony historycznej centrum Grodna, to znaczy, że strona białoruska zna problem i nie jest to niewiedza czy niezrozumienie problemu. Obawiam się, że po stronie białoruskiej jest zwyczajnie zła wola i chęć zniszczenia dziedzictwa uznanego za wyłącznie polskie, a nie wspólne. W piśmie z resortu kultury zabrakło mi przedstawienia stanowiska strony białoruskiej, czyli odpowiedzi na polskie monity w sprawie ochrony wspólnego dziedzictwa urbanistycznego w Grodnie.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj