Faworyci i Małysz
21 Polaków stanie 1 stycznia na starcie Dakaru, najtrudniejszego i
najbardziej ekstremalnego rajdu na świecie. I choć wśród nich będą kandydaci do
podium, to największą uwagę zwracał i zwraca nadal ten, który marzy tylko o
dotarciu do mety. Adam Małysz.
Najpierw suche fakty. W Dakarze 2012 weźmie udział 740 kierowców i pilotów z 50
krajów. 185 motocykli, 170 samochodów, 75 ciężarówek i 30 quadów. Organizatorzy
będą mieli do dyspozycji m.in. 40 samochodów, 12 samolotów i 11 helikopterów.
Uczestnicy pokonają prawie 8,5 tysiąca kilometrów podzielonych na 14 etapów. Po
pięć z nich powiedzie bezdrożami Argentyny i Chile, a cztery Peru, debiutującego
w tej imprezie. W Argentynie śmiałkowie będą musieli zmierzyć się z Andami, w
Chile z górami, morskim wybrzeżem i pustynią Atakama, a Peru dla wszystkich
zapowiada się jako zagadka.
Polska reprezentacja w rozpoczynającym się za kilkadziesiąt godzin rajdzie
będzie wyjątkowo liczna. Z grona Biało-Czerwonych największe zainteresowanie
wzbudza oczywiście Adam Małysz. Były wybitny skoczek narciarski zasiądzie w
mitsubishi pajero wraz z pilotem Rafałem Martonem, mającym za sobą sześć startów
w pustynnym maratonie. Sam nie błądzi w chmurach, o swoich szansach wypowiadając
się ostrożnie. – Znam swoje miejsce w szyku. Obawiam się zmęczenia i awarii
samochodu, ale wiem, co mnie czeka. Jeśli osiągnę metę, będę szczęśliwy –
powiedział. Z większymi nadziejami na sukces do Ameryki wybrała się załoga
Krzysztof Hołowczyc – Jean Marc Fortin. Ba, panowie nie ukrywają ambicji,
mierząc w podium. Pomóc mają umiejętności i doświadczenie oraz znakomity
samochód, z "najwyższej półki" – mini all4 racing. – Startujemy najlepszym
dostępnym autem. Jest w nim obniżony środek ciężkości w stosunku do bmw, którym
dotychczas podróżowałem. Auto jest łatwiejsze do utrzymania w zakręcie i w
poślizgu, charakteryzuje je lepsze zawieszenie i przełożenia w skrzyni biegów –
opowiadał Hołowczyc, który w Dakarze był już dwukrotnie piąty, a teraz marzy mu
się coś więcej. Ambicje ma również trzech motocyklistów w barwach Orlen Teamu,
czyli Jacek Czachor, Marek Dąbrowski i Jakub Przygoński. Czachor wszystkie ze
swoich 11 Dakarów kończył na mecie, Dąbrowski też ma ogromne doświadczenie, ale
o podium powalczy Przygoński, bodaj najbardziej utalentowany motocyklista
świata. – Przez cały rok startów sprawdzałem swoje tempo na tle najlepszych i
mogę potwierdzić, że już mi nie uciekają. Mierzę wysoko i zrobię wszystko, by
osiągnąć cel. Dakar to zawody, w których liczą się szczegóły i każdy drobiazg
trzeba mieć dobrze przemyślany. To specyficzna rozgrywka strategiczna i
technologiczna – zauważył Przygoński.
Pomysłodawcą Dakaru był Thierry Sabine w 1977 roku. Pierwsza edycja odbyła się
dwa lata później, ze startem w Paryżu. Od 2009 r. uczestnicy rywalizują w
Ameryce Południowej. 34. edycja pustynnego maratonu rozpocznie się w Mar del
Plata, zakończy 15 stycznia w Limie.
Piotr Skrobisz
