Ewangelia

X niedziela zwykła

Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie
i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego
– jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta.
Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: Nie płacz! Potem
przystąpił, dotknął się mar – a ci, którzy je nieśli, stanęli – i rzekł:
Młodzieńcze, tobie mówię wstań! Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał
go jego matce. A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: Wielki
prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud swój. I rozeszła
się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.

Łk 7,11-17

drukuj