Ewangelia

Gdy Jan został uwięziony, przyszedł Jezus do Galilei i głosił Ewangelię Bożą.
Mówił: "Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i
wierzcie w Ewangelię". Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i
brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.
Jezus rzekł do nich: "Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami
ludzi". I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idąc nieco dalej, ujrzał
Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i
naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza,
razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.

Mk 1, 14-20

 

***

Przemija postać tego świata

Skąd w środku karnawału tak ostre przynaglenia: słowa, które bardziej
kojarzyć się mogą z okresem Wielkiego Postu – czasem pokuty, niż karnawałem?
"Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię" (Mk 1, 14), "Czas jest krótki" (1 Kor
7, 29), "Przemija postać tego świata". Uderza niecierpiąca zwłoki
natychmiastowość, z jaką kandydaci na uczniów zostawiają wszystko i idą za
Jezusem.

Pośród wielu pokus złego ducha ta jest jedną z bardziej podstępnych: "Masz
jeszcze czas" – zdaje się szeptać do ucha wielu z nas. Masz czas na to, by coś
zmienić w swoim życiu, uporządkować bałagan, który istnieje w twoich relacjach z
innymi, porzucić zawziętość, pojednać się z Bogiem. Bo przecież młodość ma swoje
"prawa". Przecież mamy XXI wiek! Wszyscy tak żyją…

Przychodzi moment, iż poczucie, że tyle jeszcze chwil przed nami, kamienieje
w zdziwieniu cmentarnych napisów. Ręka kamieniarza wykuwa wtedy słowa ks. Jana:
"Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą". Wypadek, nowotwór,
samobójstwo. Dużo jest dziś mogił tych, którym wydawało się, że mają jeszcze
czas. Życie zgasło zbyt wcześnie.

Zaskakiwać mogą na pierwszy rzut oka słowa św. Pawła z drugiego czytania. Ci,
którzy mają żony, mają tak żyć, jakby byli nieżonaci, płaczący – jakby nie
płakali, śmiejący się, jakby się nie śmiali, ci, którzy nabywają, jakby nie
posiadali. O co tu chodzi? Trudno posądzać Pawła o rewolucyjne zapędy, chęć
burzenia ładu społecznego. Apostoł Narodów chce nam przekazać niezwykle ważną
myśl: mamy troszczyć się o to, aby zachować i stworzyć w sobie właściwą
hierarchię wartości, ocalić wolność. Mamy budzić się z marazmu i zacząć wreszcie
żyć jak "nowi" ludzie! Małżeństwo, rodzina, struktury społeczne, smutek i
radość, konkretne ludzkie dążenia – one są ważne, ale ku czemuś mają prowadzić.
Celem ma być zbawienie, uświęcanie czasu i przestrzeni, budowanie Królestwa
Bożego w sobie i wokół siebie. Ma on się realizować w oparciu nie tyle o jakąś
ideę, ile przede wszystkim o relację z Jezusem Chrystusem. "Pójdźcie za mną",
tzn. wejdźcie w relacje ze Mną, naśladujcie Mnie, trwajcie przy Mnie. To jest
gwarantem, iż życie z wiary nie będzie tylko skostniałym zbiorem zasad, rażących
swoją śmiesznością i nieadekwatnością wobec realiów nowego czasu, ale stanie się
rzeczywistością dynamiczną, niosącą w sobie nowość, świeżość i radość, ciągle
aktualizujących się w mocy Ducha Świętego.

ks. Paweł Siedlanowski

drukuj