Dziennikarze nie bez kary
Dziennikarze mogą być karani za pomówienie – wynika z wczorajszego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, uznającego za zgodne z Konstytucją przepisy kodeksu karnego regulujące odpowiedzialność za to przestępstwo.
Trybunał Konstytucyjny orzekł wczoraj, że przepisy kodeksu karnego chroniące przed pomówieniem są zgodne z konstytucyjną zasadą wolności słowa i prasy. Oznacza to, że sąd może karać dziennikarzy za pomówienie sformułowane przez nich w materiałach medialnych ich autorstwa.
Wyrok nie zapadł jednogłośnie, a zdanie odrębne zgłosiło trzech sędziów TK spośród 12-osobowego składu: jego przewodniczący Marek Safjan, Ewa Łętowska i Mirosław Wyrzykowski.
Zdaniem Safjana, polskie regulacje prawne naruszają zasady wolności wypowiedzi obowiązujące w Europie. Mówią one, że prawdziwe informacje dotyczące istotnych zachowań w życiu publicznym nie powinny być w żaden sposób ograniczane i karane. W Polsce ma te ograniczenia wprowadzać zasada „społecznie uzasadnionego interesu”. Jeżeli sąd stwierdzi ich zaistnienie i informacje są prawdziwe, to wówczas nie ma przestępstwa.
Zadowolenie z wyroku TK wyraził były rzecznik praw obywatelskich prof. Andrzej Zoll. – Te przepisy, dobrze stosowane, są absolutnie zgodne z konstytucyjną ochroną czci. Nie możemy zapominać, że oprócz wolności słowa jest jeszcze ochrona czci w Konstytucji i to musi być wyważone – ocenił. Dodał, że na niedawnym zjeździe karnistów w Gnieźnie wszyscy zdecydowanie opowiedzieli się za utrzymaniem prawnej ochrony czci osoby.
Trybunał Konstytucyjny rozpatrywał pytanie prawne gdańskiego sądu rejonowego, który uważa, że przepisy karne mówiące o zniesławieniu w sposób niedopuszczalny ingerują w sferę swobody wypowiedzi, ponieważ przewidują karanie większości wypowiedzi o charakterze negatywnym. Efektem tego ma być iluzoryczność wolności prasy, ponieważ – w ocenie sądu – przepisy karne nie dopuszczają, aby dziennikarze swobodnie wyrażali krytyczne poglądy i oceny. Rozterki sądu są związane z postępowaniem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku w sprawie dziennikarzy „Polityki” i „Gazety Wyborczej”: Bianki Mikołajewskiej i Macieja Samcika, którzy opublikowali serię niepochlebnych artykułów o Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo-Kredytowych. Prokuratura chce, aby sąd zwolnił dziennikarzy z tajemnicy zawodowej.
