Dodawajcie ludziom odwagi

Istnieje pewnego rodzaju koalicja większości mediów – szczególnie
zachodnich – i ekspertów tamtejszych rządów w budowaniu poparcia dla
liberalno-lewicowej ideologii. Dla przykładu – w wielu miejscach na świecie,
zwłaszcza na Zachodzie, Organizacja Narodów Zjednoczonych oraz organizacje
pozarządowe są postrzegane jako kierujące się wartościami humanitarnymi,
altruizmem i etyką. Istnieje powszechne poczucie – kreowane i wzmacnianie przez
media – że nie ma potrzeby kwestionowania norm etycznych wyznawanych przez
zachodnie rządy, mimo że najczęściej są one sprzeczne z Dekalogiem. W latach 90.
dziennikarze legitymizujący ten globalny konsensus pełnili de facto rolę
narzędzi propagandy. Nie zadawali sobie trudu przeprowadzania jakiegokolwiek
własnego śledztwa dziennikarskiego, zadowalając się jedynie powtarzaniem opinii
ekspertów opłacanych przez międzynarodowe organizacje, takie jak ONZ. Nie
przejawiali także woli, aby rozeznać, czy rzeczywiście to, co mówią eksperci,
jest prawdą i czy jest to zgodne z wolą społeczeństw, w których imieniu
występują.

Liberalny dyktat
Ta koalicja pomiędzy mediami a zachodnimi rządami zwiększyła polityczną i
kulturową siłę ideologów pracujących dla międzynarodowych organizacji. Wiemy, w
jaki sposób funkcjonują media. Dziennikarze pracują w pośpiechu, niejednokrotnie
nie mając czasu na prawdziwe, głębokie rozeznanie wartości danej informacji, na
jej analizę. Skutkuje to niejednokrotnie pewnego rodzaju lenistwem umysłowym.
Efekt? Podawane informacje są powierzchowne i budują fałszywy obraz
rzeczywistości.
Zachodnie media mają przemożny wpływ na obieg informacji na całym świecie.
Współczesne środki przekazu w większości wpisują się w ten sam
antychrześcijański kod kulturowy. Nie ma w nim miejsca dla istnienia opozycji.
Ranga prawdy ostatecznej nadawana jest w mediach temu, co przedkładają liberalni
eksperci. Wszystko, co powiedzą, automatycznie jest uznawane za etyczne, dobre i
prawdziwe. Jak więc można ośmielić się krytykować stawiane przez nich tezy?
Media katolickie mogą w tym kontekście odegrać ważną rolę pod warunkiem
dochowania intelektualnej i warsztatowej rzetelności.

Katolicy, do dzieła!
Media katolickie powinny stać na wyższym poziomie niż laickie, dokładniej
analizować rzeczywistość i podważać poprzez to konsensus rządowo-medialny, o
którym wspomniałam. Wiele osób jest dzisiaj edukowanych właśnie poprzez media.
Na dziennikarzach spoczywa zatem ogromna odpowiedzialność. Jednym z zadań mediów
katolickich jest zachęcenie ludzi do podejmowania samodzielnej refleksji – w
świetle prawdy, a nie ekspertyz. Jesteśmy wolnymi ludźmi, a nie zabawkami w
rękach ideologów i ekspertów.
Podczas gdy na Zachodzie proces zunifikowania mediów z opiniami liberalnych
ekspertów jest już bardzo zaawansowany, w Polsce sytuacja jest nieco inna,
ponieważ spora część polskiego społeczeństwa wciąż jeszcze jest prawdziwie
katolicka. Za to, co stało się z zachodnimi mediami, w pierwszym rzędzie
odpowiadają zachodni katolicy. Belgia, Hiszpania czy Włochy były przecież
krajami bardzo katolickimi. Mieszkający w tych krajach wyznawcy Chrystusa dali
się jednak uwieść rewolucji kulturowej, która przetacza się przez świat. Tym
samym pozwolili na sekularyzację swoich społeczeństw. Odpowiedzialność za ten
stan rzeczy ponoszą nie tylko "wrogowie Kościoła". W Polsce na razie sytuacja
jest jeszcze nieco inna niż na Zachodzie. Jeśli jednak w polskim społeczeństwie
rozpocznie się dryf ku laickości, pierwszymi osobami, które trzeba będzie za to
winić, będą katolicy. Jaką lekcję Polska może wyciągnąć z doświadczenia Europy
Zachodniej? Kościół i katolicy powinni pozostać sobą, a także nauczyć się
odróżniać wartości niesione przez rewolucję kulturową od tych, których naucza
Ewangelia. Wierni muszą także być bardzo aktywni, kreatywni i pełni inicjatywy.
Powinni uczestniczyć w życiu publicznym na różne sposoby. Muszą mieć do
zaproponowania pozytywne i pociągające treści oraz przedsięwzięcia.

Trwa walka
Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że uczestniczymy w walce. Nie oznacza to, że
mamy traktować drugiego człowieka jak wroga. Naszymi wrogami nie są ludzie, ale
wroga człowiekowi ideologia, którą nam niejednokrotnie proponują. Naszym
zadaniem jako katolików jest zarówno demaskowanie istnienia zagrożeń, jak i
proponowanie pozytywnych, alternatywnych rozwiązań.
Dzisiaj wiele osób dobrej woli nie jest świadomych istnienia zagrożeń, gdyż wróg
jest często ukryty. Naród Polski doświadczył działania wrogów zewnętrznych,
obecnie natomiast powinien być świadomy, że czeka nas wszystkich walka z wrogiem
wewnętrznym. Edukacja w tym obszarze jest zadaniem między innymi katolickich
mediów. Wymaga ona przyjęcia nieco innej strategii niż obrona przed
niebezpieczeństwem przychodzącym z zewnątrz, do której Polacy są przyzwyczajeni.

Media mają obecnie stanowczo za dużą władzę. Efektem tego jest "sformatowanie"
jednostek, pozbawienie ich indywidualności. Rolą mediów katolickich jest zatem
także dodawanie ludziom odwagi do wzięcia indywidualnej odpowiedzialności za
swoje wybory, za głoszone przez siebie opinie i za stan wiedzy o świecie, w
jakim żyją. Należy przypomnieć współczesnemu człowiekowi, że jest wolny, ma
rozum i sumienie, które pozwalają mu na rozeznanie, co jest dobre, a co złe.

Prawda, która wyzwala
Hasło "Jesteście wolni" jest sloganem, jakiego używa nowa lewica, ale w
rzeczywistości koncepcja ludzkiej wolności pochodzi przecież z Biblii. Możemy
wybierać między dobrem a złem, między życiem a śmiercią. Rolą mediów katolickich
jest stawianie ludzi przed prawdziwymi wyborami dotyczącymi samej istoty ich
życia. Media laickie oferują natomiast jedyny "obowiązujący" światopogląd,
sugerując tym samym, że nie stoimy właściwie przed żadnymi wyborami i nie musimy
ich dokonywać. Nie jest to prawdą. Nie jesteśmy owcami w stadzie i ponosimy
indywidualną odpowiedzialność. Uświadamianie przez media katolickie ludziom, że
są wolni, jest być może ich najbardziej podstawowym zadaniem.

tłum. Agnieszka Żurek

 

Marguerite Peeters dyrektor Instytutu na rzecz Dynamiki
Dialogu Międzykulturowego
 


Marguerite Peeters jest dziennikarką i autorką wielu publikacji analizujących
globalne procesy przemian. W Polsce ukazała się m.in. jej "Globalizacja
zachodniej rewolucji kulturowej".

drukuj