Czy będą miejsca na multipleksie?
Wypowiedź poseł Beaty Kempy na posiedzeniu sejmowej komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii, 15.02.2012.
Bardzo dziękuję panie przewodniczący, panie ministrze, ale zwracam się też do przedstawicieli prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Sprawa rzeczywiście jest bardzo poważna. Tę decyzję kwestionuje dzisiaj już ponad milion trzysta tysięcy Polaków. Mówię o decyzji podjętej przez pana prezesa Dworaka i KRRiT. Ta sprawa znajdzie się w sądzie. Bardzo ważną kwestią jest miejsce na multipleksie. Myślę, że forum tej komisji jest zdolne żeby to wyjaśnić, określić, może też dać nadzieję, że jeśli znajdą się ludzie, którzy będą chcieli zadziałać zgodnie z prawem i będą chcieli wydać dobrą i sprawiedliwą decyzję, że nie stanie się coś takiego, że nie będzie miejsca na multipleksie.
Pomimo tego, że decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na skutek jej zaskarżenia nie będzie jeszcze decyzją ostateczną, to jednak miejsca tutaj zostaną wyczerpane. Z tego co wiemy wpłynął do prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji. W uzasadnieniu wniosku są fakty mogące wskazywać na wady prawne tej decyzji. One dotyczą również dat. Czyli niezgodność dat wydania, decyzji z datą podjęcia decyzji przez prezesa komunikacji elektronicznej, co właśnie wiąże się z tym, że decyzja przewodniczącego KRRiT
nie miała charakteru ostateczności a już wydano decyzje na podstawie
umieszczenia spółką "Stavka", "Eska", "Lemon Records" i "ATM grupa SA” gdzie przyznano prawo do rozpowszechniania programów telewizyjnych drogą rozsiewcą
– w sytuacji kiedy ta decyzja była nie ostateczna. I to jest bardzo ważny element . I myślę, że o tym też warto dzisiaj porozmawiać z panem ministrem Bonim. Pan Dworak uśmiecha się tak jakby znał rozstrzygnięcie wojewódzkiego sądu administracyjnego, z naczelnym włącznie.
Tak nie jest panie przewodniczący bo niezbadane są wyroki Boskie, sądów i wyborców . W związku z Powyższym śmiać się tu nie ma z czego
– sprawa jest bardzo poważna, dlatego, że na cóż nam wyroki jeżeli wcześniej jakieś tam organy będą decydować i nie będzie możliwości wykonania tego wyroku. to jest poważny problem, nad którym powinniśmy się bardzo poważnie zastanowić. Co z tą decyzją, jak to będzie w przypadku jeżeli decyzja sądu będzie decyzją pozytywną? A być może pan przewodniczący się nawróci i decyzja też będzie pozytywna? Wszystko jest możliwe.
Poseł Beata Kempa
