Czas umocnienia i nawrócenia
Światowe Dni Młodzieży to dla uczestników niezwykłe duchowe przeżycie.
Dzięki świadectwu wiary młodych z różnych krajów dochodzi do nawróceń, które
prowadzą wielu zagubionych dotąd ludzi do autentycznej przemiany życia.
Niezwykle ważne jest spotkanie z miłosiernym Bogiem w konfesjonale i
doświadczenie Jego przebaczającej miłości. O tym, jak wielką wagę przykłada do
tego Kościół, świadczy m.in. fakt, że decyzją metropolity madryckiego wszyscy
kapłani, uprawnieni do sprawowania sakramentu pojednania na ŚDM, będą mogli
rozgrzeszać także z grzechu aborcji.
Spotkanie z Chrystusem, doświadczenie przez młodych wspólnoty wiary żywego
Kościoła – to główne założenie, które przyświecało bł. Janowi Pawłowi II,
inicjatorowi pierwszych spotkań młodzieży z całego świata. Światowe Dni
Młodzieży są więc okazją do pogłębienia wiary, stanowią czas rekolekcji, z
których młodzi czerpią duchowe umocnienie. Świadectwa autentycznego katolicyzmu,
radości wiary i piękna życia według Ewangelii, jakie składają setki tysięcy
młodych, mają zawsze niezwykłe znaczenie także dla mieszkańców miast, które ich
goszczą. Skłaniają do rewizji życia.
Nic zatem dziwnego, że w parku Retiro w centrum Madrytu ustawiono blisko 200
konfesjonałów, w których młodzi będą mogli się spowiadać w 12 językach u ponad
800 kapłanów. Podczas tegorocznych 26. Światowych Dni Młodzieży w Madrycie
wszyscy kapłani, uprawnieni do sprawowania sakramentu pojednania, będą mogli
rozgrzeszać także z grzechu aborcji. Ksiądz kardynał Antoni Maria Varela,
arcybiskup stolicy Hiszpanii, postanowił, iż od 15 do 22 sierpnia br. prawo
takie będzie przysługiwało wszystkim kapłanom zaaprobowanym jako spowiednicy w
czasie ŚDM. Swoją decyzję arcybiskup Madrytu uzasadnia pragnieniem, aby "wszyscy
wierni, którzy przybywają na obchody 26. Światowych Dni Młodzieży w Madrycie,
mogli łatwiej skorzystać z owoców łaski Bożej, która otwiera im bramy życia
wiecznego". Przypomina jednocześnie spowiednikom o konieczności wyznaczenia
"odpowiedniej pokuty" osobom, które ze skruchą wyznają grzech aborcji. Na co
dzień, zgodnie z prawem kościelnym obowiązującym w diecezji madryckiej,
uprawnienia takie posiadają tylko penitencjarze katedralni.
– Nie każdy kapłan jest uprawniony do udzielenia rozgrzeszenia z grzechu aborcji
– tłumaczy w rozmowie z nami kanonista ks. dr Piotr Steczkowski. Rozgrzeszenie z
niektórych bardzo poważnych grzechów jest zarezerwowane tylko dla biskupa czy
nawet dla Papieża. – Chodzi o to, by zwrócić penitentowi uwagę, iż czyn, jakiego
się dopuścił, jest bardzo poważnym wykroczeniem przeciwko prawu Bożemu,
przeciwko miłości Bożej – wyjaśnia kapłan. Dodaje jednocześnie, iż uświadomienie
wagi grzechu to główny cel, który powinien doprowadzić do refleksji, pokuty, a w
efekcie do nawrócenia. Podkreśla, iż grzech dokonany w sposób świadomy ze
skutkiem aborcji, jest przestępstwem kanonicznym, za który popada się w
ekskomunikę. Z tej kary może uwolnić biskup albo kapłan, któremu biskup tej
władzy udziela. – W każdej katedrze jest kapłan, który w imieniu biskupa z tego
grzechu może uwolnić. Do rozgrzeszenia osoby wyznającej taki grzech uprawniają
kapłana również szczególne okoliczności – np. w chwili zagrożenia życia (czyli
np. wówczas, gdy osoba ma być poddana poważnej operacji), jak też w sytuacji
spowiedzi generalnej. Biskupi mogą taki przywilej nadać również sanktuariom czy
konkretnym miejscom, jak to uczynił kardynał z Madrytu – tłumaczy ks.
Steczkowski.
Z kolei teolog małżeństwa i rodziny ks. dr Krzysztof Wolski, wicedziekan
Wydziału Instytutu Studiów nad Rodziną, przypomina, iż aborcja jest grzechem
przeciwko piątemu przykazaniu i została napiętnowana dlatego, że dochodzi w niej
do zabójstwa człowieka najbardziej niewinnego, bezbronnego. W rozmowie z "Naszym
Dziennikiem" zwraca uwagę, że problem aborcji dotyczy również osób, które
stosują środki wczesnoporonne. Przy czym jak każdy grzech, by zaistniał, musi
być dokonany w sposób świadomy i dobrowolny. – Konsekwencje wykluczenia ze
wspólnoty kościelnej ponoszą również osoby, które współdziałały w tym grzechu.
Na przykład chłopak, który szantażował dziewczynę, namawiał ją czy dał
pieniądze, bez których tej aborcji nie mogłaby dokonać – wyjaśnia ksiądz doktor.
– Kara ekskomuniki ma zadanie wychowawcze w pewnym sensie, by człowiek się
przebudził, uświadomił sobie wagę grzechu i się nawrócił. Jest to zatem dla tych
ludzi pomoc – dodaje kapłan.
Problem aborcji dotyczy całego świata. W sposób szczególny zaś Hiszpanii, gdyż
tamtejsze prawo zezwala na ten proceder bez podania przyczyny, można jej dokonać
"na życzenie". Przy czym matka nie musi być osobą pełnoletnią. Swoją decyzję o
zabiciu nienarodzonego dziecka mogą podejmować już nawet 16-latki, jeśli
udowodnią, że informowanie rodziców "może doprowadzić do konfliktu". Decydująca
się na aborcję kobieta nie ponosi żadnej konsekwencji prawnej, nawet jeśli
zabieg byłby przeprowadzany po ukończeniu 14. tygodnia ciąży. Nadzieją
cywilizacji życia jest fakt, iż lekarze posiadają prawo odmówienia wykonania
"zabiegu". Jednak ogromny dramat stanowi jednocześnie szeroki dostęp w Hiszpanii
do środków antykoncepcyjnych, także środków wczesnoporonnych, które zostały
wpisane na listę "bezpłatnych leków".
Małgorzata Jędrzejczyk
