Co dalej z regionalizacją?

Rząd proponuje posłom zniesienie regionalizacji w obrocie indywidualnymi kwotami mlecznymi. Ten pomysł wzbudził jednak spore kontrowersje podczas posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi i dyskusji nad rządowym projektem zmiany ustawy o organizacji rynku mleka i przetworów mlecznych. Pojawił się nawet wniosek o odrzucenie projektu ustawy już w pierwszym czytaniu.



Wiceminister rolnictwa Henryk Kowalczyk zaznaczył, że projekt ustawy ma na celu wprowadzenie kilku istotnych zmian w organizacji rynku mleka. Podkreślił, że do najważniejszych założeń należy wprowadzenie nowych zasad rozdysponowania krajowej rezerwy referencyjnej (rezerwowej kwoty mlecznej). – Zmiana dotychczasowych zasad rozdysponowania krajowej rezerwy, którą proponujemy wynika generalnie z bardzo małej ilości tej rezerwy, która pozostała po roku referencyjnym 2005/2006 – uzasadnił wiceminister. Podkreślił też, że chodzi o to, aby rolnicy przekraczający kwoty mleczne mogli ubiegać się o dodatkowy limit produkcji w przypadku gdy nie przekroczyli swojej kwoty o więcej niż 30 proc. – Projektujemy również zniesienie regionalizacji w obrocie indywidualnymi ilościami referencyjnymi, wprowadzenie dofinansowania do środków krajowych do spożycia mleka i jego przetworów dla uczniów szkół podstawowych – podkreślił. Dodał również, że przewidywana jest zmiana sankcji karnych za naruszanie przepisów dotyczących produkcji mleka.

Poseł Wojciech Mojzesowicz (PiS) zaakcentował niepożądane skutki nowelizacji. – Jeżeli przyjmiemy zasadę zniesienia regionalizacji, to spowoduje ona automatyczną koncentrację produkcji mleka w niektórych regionach Polski – powiedział. Zaznaczył również, że w skutek tego gospodarstwa w takich województwach jak podkarpackie, świętokrzyskie, lubelskie i małopolskie nie wytrzymają konkurencji. Również gospodarstwa i mleczarnie tam funkcjonujące nie będą miały surowca, gdy kwoty mleczne wykupią rolnicy z innych regionów.

Poseł Marian Daszyk (niezrzeszony) ze względu na przewidywane zniesienie regionalizacji złożył wniosek o odrzucenie projektu ustawy w pierwszym czytaniu. Jednak ten wniosek został odrzucony. Daszyk nie krył zdziwienia, że rząd znowu chce zniesienia regionalizacji handlu kwotami mlecznymi. – Sprawa ta była dyskutowana już rok temu i Sejm odrzucił tę propozycję. Nie rozumiem dlaczego rząd ponownie do tej sprawy wraca. Uważam, że jest to szkodliwe dla polskiego rolnictwa, ponieważ niszczy produkcję np. w województwie takim jak podkarpackie, gdzie jest ona i tak mała – podkreślił parlamentarzysta. Dodał też, że spowoduje jeszcze większą koncentrację mleczarstwa na Podlasiu, Mazowszu i w Wielkopolsce. Poseł przypomniał, że przeciwko są także organizacje rolnicze i związek spółdzielczości mleczarskiej.

Jacek Sądej
drukuj