Bóg potrzebował Go do Swoich zadań

Ks. kard. Henryk Gulbinowicz z Wrocławia:

Znam Księdza Prałata Peszkowskiego od niepamiętnych czasów. Spotkałem Go w szkole w Stanach Zjednoczonych w Polskim Seminarium Duchownym św. Cyryla i Metodego w Orchard Lake, gdzie jako profesor odgrywał dosyć ważną rolę. Potem spotykaliśmy się już na terenie naszego kraju. Poznałem Go jako człowieka doświadczonego strasznymi przeżyciami, które spotkały Księdza Prałata jako oficera Wojska Polskiego tam, na tej nieludzkiej ziemi. Bóg jednak potrzebował Go do spełnienia swych zadań, skoro udało Mu się z tej strasznej niewoli, z tego wyroku śmierci się wyrwać, udać się za granicę, tam zdobyć wykształcenie, zająć odpowiednie stanowisko, przyjąć święcenia kapłańskie i tam trudzić się dla naszej Polonii w Ameryce, dla harcerstwa polskiego, które bardzo umiłował. Potem był wspaniałym duszpasterzem Rodzin Katyńskich. Śmierć Księdza Prałata bardzo mnie zasmuciła.

not. MMP



drukuj