Bo myśmy ich nie ochronili
W drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej na Jasnej Górze odsłonięte
zostanie monumentalne epitafium upamiętniające jej ofiary. W inicjatywę Ojców
Paulinów oraz Jasnogórskiej Fundacji "Pro Patria" włącza się wiele osób i
środowisk.
Las Smoleński i Katyński połączone 96 świecami, nad którymi roztacza swój
płaszcz Matka Boża Jasnogórska – to główne elementy wyjątkowego epitafium. W
drugą rocznicę największej tragedii w powojennej historii Polski zostanie ono
odsłonięte w świętym dla Polaków miejscu.
Z inicjatywą przygotowania epitafium "Pamięci i Wdzięczności" ku czci ofiar
katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. wystąpił o. Roman Majewski, przeor
Jasnej Góry. Ojcowie Paulini spodziewają się, że w planowanych na 15 kwietnia br.
uroczystościach rocznicowych, podczas których nastąpi poświęcenie tej niemal
czterometrowej płaskorzeźby, udział weźmie co najmniej kilka tysięcy osób, w tym
rodziny poległych, ich współpracownicy i przyjaciele.
Główny element epitafium smoleńskiego to tablica, która przez kilka miesięcy
była umieszczona na obelisku w miejscu katastrofy, a którą Rosjanie, ku
zaskoczeniu strony polskiej, usunęli w przeddzień pierwszej rocznicy tej
tragedii. Tablicę, która upamiętniała 96 ofiar, przywieźli w lipcu ub.r. na
Jasną Górę – jako wotum – przedstawiciele Stowarzyszenia Katyń 2010,
uczestniczący w XIX Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja.
Napis na ufundowanej przez Stowarzyszenie tablicy informuje, że ofiary
katastrofy smoleńskiej zginęły "w drodze na uroczystości upamiętnienia 70.
rocznicy sowieckiej zbrodni ludobójstwa w Lesie Katyńskim dokonanej na jeńcach
wojennych, na oficerach Wojska Polskiego w 1940 r.".
Biuro prasowe jasnogórskiego sanktuarium podaje, że zaprojektowania
3,8-metrowego epitafium podjął się krakowski twórca – Lech Dziewulski. Artysta
wydzielił cztery główne wątki rzeźbiarskie. Centralna część dzieła przedstawia
las, który nawiązuje do miejsc mogił dziesiątek tysięcy Polaków w Smoleńsku,
Kozielsku, Starobielsku, Miednoje i Katyniu. W centrum kompozycji umieszczono
polskie godło, zaś u podnóży drzew – 96 świec, które symbolizują ofiary
katastrofy, a wśród nich: prezydenta Lecha Kaczyńskiego z małżonką Marią,
prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, generalicję, wysokich urzędników
państwowych, parlamentarzystów, historyków i kombatantów. Płonące świece mają
stanowić swoisty łącznik – drogę między Lasem Smoleńskim i Lasem Katyńskim,
pośrodku której stoi Krzyż Katyński z przewieszoną stułą. Między drzewami widać
skrzydło rozbitego samolotu. Ponad tym pejzażem umieszczona jest postać Matki
Bożej Jasnogórskiej, która zwieńcza epitafium, obejmując dramatyczne wydarzenia
swym płaszczem opieki. Głównym przesłaniem ma być widniejący u dołu napis: "Surge
Polonia" (Powstań, Polsko).
W części informacyjnej epitafium zawarto listę z nazwiskami wszystkich ofiar
katastrofy smoleńskiej. Jest też modlitwa: "Przyjmij Królowo Jasnogórska losem
ojczyzny obarczonych strażników źródeł i pamięci… Nie umieliśmy Ich
ochronić…/ O pamięć umęczonych Ojców za nas upomnieć się lecieli. Za nas
zginęli na obczyźnie… To myśmy Ich ochraniać mieli…/ Wyproś u Syna
przebaczenie, pomóż sumienia nam ukoić, zabliźnić się smoleńskiej ranie, żeśmy
nie mogli Ich ochronić…/ Przygarnij w sercu lud skarlały, pomóż nam żyć, jak
Oni żyli, by godnie rządzić w Ich Ojczyźnie. Bo myśmy Ich nie ochronili".
Epitafium, jak podkreśla kurator jasnogórskich zbiorów sztuki wotywnej o. Jan
Golonka, "jest wyrazem czci i miłości względem tych, którzy oddali życie za
naszą Ojczyznę". Dołączy do pozostałych tablic wotywnych i pamiątek po ofiarach
tragedii smoleńskiej. Będzie to wotum całego Narodu, gdyż w powstanie tego
niezwykłego dzieła włączyły się tysiące Polaków chcących w ten sposób oddać hołd
wszystkim ofiarom "nieludzkiej ziemi".
Marta Ziarnik
