Bezkrólewie w stolicy

Komisarz będzie rządził Warszawą, ale dopiero po uprawomocnieniu wyroku.

Hanna Gronkiewicz-Waltz nie jest już prezydentem Warszawy. Wczoraj wojewoda mazowiecki wygasił jej mandat. Gronkiewicz-Waltz nie zamierza opuścić Ratusza i zapowiada skargę do sądu. Premier ogłosił, że z ewentualnym wprowadzeniem komisarza do miasta poczeka do uprawomocnienia wyroku.

Hanna Gronkiewicz-Waltz nie jest już prezydentem Warszawy. Z powodu dwudniowego spóźnienia w złożeniu oświadczenia majątkowego na temat działalności gospodarczej męża wojewoda mazowiecki Jacek Sasin wygasił wczoraj Gronkiewicz-Waltz mandat.

– Formalnie Hanna Gronkiewicz-Waltz nie jest już prezydentem. Od tej chwili wszystkie decyzje wydane przez nią mogą być uznane za bezprawne

– ostrzegł wojewoda.

Wygaszenie mandatu zostało dokonane w drodze zarządzenia zastępczego wojewody, ponieważ Rada Warszawy, w której większość mają ugrupowania lewicowo-liberalne, odmówiła stwierdzenia wygaśnięcia mandatu w drodze uchwały.

– Wzywam panią prezydent, aby

– w imię odpowiedzialności za losy miasta i jego mieszkańców – poddała się prawu i zaniechała dalszego zgubnego sporu – zaapelował Sasin.

Jednak Gronkiewicz-Waltz nie zamierza opuścić Ratusza i zapowiada zaskarżenie decyzji wojewody do wojewódzkiego sądu administracyjnego.

– Ma prawo wystąpić do sądu, ale to przedłuży niepewność – uważa wojewoda Sasin.
Prawnicy są podzieleni w opiniach

– jak traktować decyzje Gronkiewicz- -Waltz w okresie po wygaszeniu mandatu, a przed ostatecznym rozstrzygnięciem sądu. Oznacza to, że ich legalność może być podważana przez zainteresowanych w postępowaniach sądowych i administracyjnych, co grozi spowodowaniem zamętu prawnego. Skarga Gronkiewicz-Waltz trafi do wojewódzkiego sądu administracyjnego, a w drugiej instancji do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Premier Jarosław Kaczyński powiedział, że nie wprowadzi komisarza do stolicy.

– Były przesłanki do nadania klauzuli natychmiastowej wykonalności zarządzeniu wojewody, co skutkowałoby powołaniem komisarza, ale groziło konfliktami. Były więc przesłanki pozytywne i negatywne. Wyszło na zero. Postanowiłem poczekać – powiedział premier, zapowiadając, że poczeka na uprawomocnienie wyroku sądowego. Ocenił, że to może potrwać kilka miesięcy. Pytany o kandydata PiS na prezydenta, gdy dojdzie do ponownych wyborów w stolicy, odparł, że jest jeszcze na to dużo czasu.

W przeddzień decyzji wojewody o wygaszeniu mandatu Hanna Gronkiewicz-Waltz przesłała mu swoje wyjaśnienia na temat przyczyn spóźnienia z oświadczeniem majątkowym o działalności gospodarczej małżonka. Powtórzyła w nim argumenty, o których wspominała publicznie wcześniej: że nie miała obowiązku składać tego oświadczenia, ponieważ mąż nie prowadzi działalności na terenie Warszawy, że przepisy dotyczące oświadczeń są niejasne, że wykładnia prawa musi być zgodna ze zdrowym rozsądkiem i elementarnymi zasadami sprawiedliwości, a nie ograniczać się do literalnego znaczenia przepisów.

Małgorzata Goss


drukuj