Bez prawdy nie ma wolności
Obecnie przeżywane Misterium Paschalne najpierw ukazało nam bolesną prawdę
o tym, że naszego Pana Jezusa Chrystusa, który do końca nas umiłował,
ukrzyżowano i złożono do grobu, aby na zawsze tam pozostał. Moce zła chciały też
pogrzebać chrześcijaństwo już w jego początkach. Dziś dzieje się podobnie,
zarówno w stosunku do Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Chrystusa, jak i do Jego
Kościoła.
Próby pogrzebania chrześcijaństwa podjęte przez poprzednie totalitaryzmy –
hitlerowski i bolszewicki, są obecnie kontynuowane przez totalitaryzmy lewicowe
i libertyńskie. Coraz wyraźniej odczuwa to Kościół w Polsce. Jednak jako
pierwsze najboleśniej odczuwają to media katolickie: Radio Maryja, Telewizja
Trwam, "Nasz Dziennik" i inne dzieła przy nich powstałe. Są one atakowane za to,
że mają odwagę mówić prawdę o Bogu, Kościele, Ojczyźnie, Narodzie, rodzinie, a
także prawdę o władzy, polityce i mediach.
Zanim odważono się likwidować Telewizję Trwam przez nieprzyznanie jej miejsca
na cyfrowym multipleksie, właściwie od samego początku istnienia Telewizji i
Radia Maryja dokonywano prób ich eliminowania, rozpętując przeciwko nim wojnę
medialną i administracyjną. Zastosowano wszelkie niegodziwe metody ich
dyskredytacji i eliminacji. Podważano ich wiarygodność po to, aby w odbiorze
społecznym nie znalazły zaufania ani poparcia. W celu upokorzenia i ośmieszenia
o. dyrektora Tadeusza Rydzyka, jego współpracowników oraz całej Rodziny Radia
Maryja znieważano ich i oczerniano. Posuwano się wręcz do perfidnych kłamstw,
złośliwych prowokacji, przypisywania czegoś, co nie zostało powiedziane.
Media mają służyć prawdzie, wolności i godności człowieka, a nie tak, jak to
się dzieje w naszej Ojczyźnie, władzy i jej celom. Kiedy w 1990 r. powoływano
Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, zakładano, że jej wybierani na
sześcioletnią kadencję członkowie zrezygnują z uczestnictwa w życiu politycznym
i zachowają apolityczność. Niestety, praktyka jest inna aniżeli założenia
teoretyczne. Do KRRiT wybierane są osoby działające dla dobra tych partii
politycznych, którym zawdzięczają nominację. KRRiT, której zadaniem miało być
strzeżenie niezależności mediów przed naciskami ze strony polityków, sama stała
się narzędziem politycznej presji. Stanowi to zagrożenie nie tylko dla wolności
mediów, ale też dla ich ogólnego poziomu etycznego. Radio Maryja i Telewizja
Trwam otwarcie i odważnie głoszą prawo katolików do własnych mediów. Jest to
jedno z podstawowych praw osoby ludzkiej, ponieważ każdy człowiek jest istotą
wolną, świadomą i odpowiedzialną, a o jego wartości stanowi to, że pochodzi od
Boga, nosi w sobie Jego podobieństwo oraz został odkupiony przez Jezusa
Chrystusa.
Z takiego chrześcijańskiego pojmowania ludzkiej godności wynikają określone
prawa człowieka, które są absolutne i nadrzędne wobec państwa, w tym prawo do
prawdy, wolności oraz katolickich mediów. Ich najgłębszą podstawą jest godność
osoby ludzkiej, zaś zadaniem – ochrona i zabezpieczenie tej godności. Te prawa
stanowią nierozerwalną jedność. Nie może być ochrony sumienia i godności bez
prawdy, bez będącej podstawą bytu własności oraz bez dóbr kulturowych. Toteż
państwo jest zobowiązane do ochrony tych praw oraz do tworzenia warunków
umożliwiających ich pełną realizację przez zapewnienie wszystkich praw
wolnościowych, społecznych i solidarnościowych. Żadna władza nie może ich
ustawowo nadać ani tym bardziej ustawowo znieść, ponieważ zostają one nabyte w
momencie poczęcia.
Prawda o należnych każdej osobie prawach jest powszechnym przeświadczeniem
współczesnego świata, co wyraża się w licznych deklaracjach prawnych –
państwowych i międzynarodowych. Niestety, w naszej Ojczyźnie ujawniają się coraz
to nowe formy naruszania tych praw, w tym prawa do posiadania głoszących prawdę
mediów.
Należne każdej osobie ludzkiej i każdej wspólnocie prawo do wolności
religijnej zajmuje pierwsze miejsce wśród wszystkich praw wolnościowych. Wolność
jest zależna od prawdy. Prawdę moralną człowiek odkrywa w sumieniu. Rozpoznając
dobro i zło, podejmuje decyzje i wyraża je na zewnątrz w swoim postępowaniu.
Toteż wolność Kościoła jest podstawową zasadą w całym porządku cywilnym oraz w
stosunkach między Kościołem i władzami publicznymi. Państwo powinno wstrzymać
się z jakąkolwiek ingerencją i nie stawać na przeszkodzie w spełnianiu aktów
religijnych. Tymczasem jesteśmy świadkami szerzenia się destrukcyjnego
sekularyzmu rozumianego jako poglądy i zwyczaje, w których człowiek wyraża swoje
oderwanie od Pana Boga, karmi się antychrześcijańską ideologią oświeceniową i
pragnie dokończyć dzieła niszczenia religii rozpoczętego przez francuskich
rewolucjonistów poprzez odrzucenie etosu chrześcijańskiego, a wprowadzenie
nihilizmu i relatywizmu. Demokrację chce się przekształcić w "grobokrację".
Wojujący sekularyzm, który prowadzi obecnie zażartą walkę z Bogiem, moralnością
chrześcijańską oraz Kościołem, jest wspierany przez uniwersytety, parlamenty i
laickie media.
Mając do dyspozycji wielkie pieniądze, nie tylko upowszechniają one ideologię
zła, ale też ustanawiają nowy nieład prawny i polityczny. Jakże często za te
pieniądze bluźnią Bogu, szydzą z nas, katolików, oraz podburzają inne religie i
kultury do prześladowania chrześcijan.
Radio Maryja i Telewizja Trwam są na pierwszej linii w walce z siłami
chcącymi zniszczyć Kościół i osłabić katolicką Polskę, aby nie była już
bastionem wiary w Europie i na świecie. Rola tych katolickich mediów jest
niezwykle trudna, ale piękna, ważna i obiecująca. Poprzez Radio Maryja Matka
Najświętsza chce, aby w końcu zatriumfowało Jej Niepokalane Serce. Dlatego też
skupione wokół tego Radia katolickie media dążą do tego, aby Chrystus odniósł
pełne zwycięstwo, które będzie źródłem naszej radości i szczęścia tu, na ziemi,
oraz w wieczności. Paschalne misterium doskonale uczy nas, jak opuścić grób, w
którym świat na zawsze chciał pochować Zbawiciela. Tylko w naszym umęczonym, ale
i zmartwychwstałym Mistrzu Jezusie Chrystusie osiągamy punkt kulminacyjny
naszego chrześcijańskiego życia i nasze zwycięstwo. W tym duchu Radio Maryja,
Telewizja Trwam, "Nasz Dziennik" i inne dzieła przy nich skupione starają się
być pokornymi i posłusznymi narzędziami Zmartwychwstałego Chrystusa.
Ks. bp Edward Frankowski
biskup pomocniczy diecezji sandomierskiej
