Bez głosów sprzeciwu

Projekt ustawy o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci Powstania Warszawskiego jest oddaniem hołdu wszystkim jego uczestnikom. Przyjęcie jej przez Sejm byłoby spłatą długu wdzięczności, jaki mamy wobec nich – argumentowali posłowie opozycji, którzy poparli tę prezydencką inicjatywę legislacyjną. Mimo podżegania ze strony Stefana Niesiołowskiego, wicemarszałka Sejmu, że wychodząc z taką propozycją, prezydent Lech Kaczyński upolitycznia ważne rocznice i święta narodowe, wśród parlamentarzystów nie było głosów sprzeciwu wobec zasadności uchwalenia ustawy.

– Powstanie Warszawskie było jedynym aktem zbrojnej walki o wolność podczas II wojny światowej przeprowadzonym z takim rozmachem przez konspiracyjną armię – mówił Andrzej Duda, minister Kancelarii Prezydenta, uzasadniający wczoraj w Sejmie projekt ustawy o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci Powstania Warszawskiego podczas jej pierwszego czytania. – Będzie to oddaniem hołdu wszystkim bohaterom Powstania Warszawskiego, znanym i bezimiennym, walczącym z bronią w ręku lub czynnie wspomagających walczących powstańców, budującym państwo, ale również tym działającym w konspiracji – dodał Duda.

Stefan Niesiołowski, wicemarszałek Sejmu, występując w imieniu Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, zapewnił na wstępie, że nie będzie się sprzeciwiać ustawie prezydenckiej. Ale jego mowa przerodziła się w atak partyjny. – Ten projekt niczego nie wnosi, nie zmienia stanu faktycznego – oświadczył Niesiołowski. Zaapelował do PiS, by miarkować powoływanie nowych świąt. Samej inicjatywy ustawodawczej w zakresie uhonorowania powstańców Niesiołowski nie potrafił nazwać inaczej niż aktem politycznym, który ma za zadanie stworzyć fałszywy obraz, iż tylko prezydent oraz Prawo i Sprawiedliwość troszczą się szczególnie o święta narodowe. Dostało się przy okazji posłowi Janowi Ołdakowskiemu, dyrektorowi Muzeum Powstania Warszawskiego. – Na czele muzeum stoi polityk PiS, co jest niedobrą sytuacją – dowodził Niesiołowski, znany wczoraj głównie z negowania ludobójstwa katyńskiego.

Z kolei Lena Dąbkowska-Cichocka, poseł PiS, w dobitny sposób podkreśliła, że projekt prezydenta Lecha Kaczyńskiego to oddanie hołdu. – Tysiące poległych walczących żołnierzy i cywilów, a także ich rodziny przez wiele lat nie doczekały się uznania bohaterskich postaw powstańców warszawskich. Zamiast żyć i odchodzić w chwale, niejednokrotnie musieli ukrywać swoją wielką przeszłość. Niektórzy po wojnie trafiali do więzień i tracili życie – oświadczyła Dąbkowska-Cichocka. Argumentowała też, że uchwalając ustawę, możemy dziś spłacić ten dług wdzięczności.

Projekt ustawy o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci Powstania Warszawskiego został skierowany do dalszych prac komisji.

Jacek Dytkowski

drukuj