Będzie drożej
Od kilku tygodni jesteśmy straszeni perspektywą drastycznych podwyżek cen pieczywa w nowym roku. Ma to być skutek utrzymujących się od dłuższego czasu wysokich cen zbóż, a co za tym idzie i mąki. Ten czarny scenariusz nie musi się sprawdzić, bo do zahamowania wzrostu cen może się przyczynić import zboża.
Pszenica jest droższa o ponad 60 proc. w stosunku do cen z 2005 r. i początku 2006 r., a żyto, które jest drugim podstawowym zbożem chlebowym, kosztuje nawet o ponad 80 proc. więcej. To skutek suszy, która znacznie zmniejszyła zbiory. Wyniosły one tylko 22 mln ton, czyli o ponad 5 mln ton mniej niż wynosi nasze krajowe zapotrzebowanie. Niskie zbiory dotyczą w znacznym stopniu zbóż konsumpcyjnych. Z tego powodu popyt na ziarno jest o wiele wyższy niż podaż i ceny szybują w górę. Pszenica kosztuje teraz ponad 600 zł za tonę, co stawia Polskę pod tym względem na pierwszym miejscu w Europie.
Młyny sprzedają mąkę pszenną średnio po mniej więcej 90 gr za kilogram w hurcie. Żytnia jest nawet o 10 gr droższa. To także o kilkadziesiąt procent więcej niż rok temu. Dlatego piekarze w całym kraju zapowiadają, że jeśli ceny zbóż i mąki nie spadną, to będą musieli wprowadzić wysokie podwyżki na swoje produkty. Do tej pory podwyżki były raczej symboliczne (według danych GUS pieczywo zdrożało w ostatnich kilku miesiącach o niespełna 10 proc.). – Nie chcieliśmy przerzucać na klientów wszystkich skutków podwyżek cen mąki, ale wiele zakładów pracuje na progu opłacalności lub ponosi straty, dlatego zapewne dłużej nie da się takiej sytuacji utrzymać – uważa Jarosław Gajda, prezes Cechu Piekarzy w Radomiu. – Sytuacja jest o tyle trudna, że na rynku jest coraz więcej piekarń działających w „szarej strefie”, które nie płacą podatków i zatrudniają nielegalnie pracowników. Przez to ich wyroby są tańsze i odbierają klientów oraz dochody firmom działającym legalnie – dodaje.
Tymczasem Agencja Rynku Rolnego uspokaja, że sytuacja nie jest aż tak niebezpieczna. Istnieje bowiem możliwość uruchomienia interwencyjnej sprzedaży pszenicy z magazynów unijnych.
Niewykluczone, że pewien wpływ na ceny pieczywa będą miały inne podwyżki. Chodzi przede wszystkim o wzrost cen paliw i energii. Gaz i prąd mają być droższe o mniej więcej 2-6 proc., natomiast o blisko 30 gr mogą wzrosnąć w styczniu ceny benzyny i oleju napędowego (czyli o mniej więcej 8-9 proc.).
KL
